Cześć Kochani . <3
Przepraszam Was Że Tak Długo Nie Pisze . Musze Na Jakiś Czas Zawiesić Blog. Dużo Sie Teraz Dzieje W Moim Życiu . Spróbuję Dodać Jak Najszybciej Rozdział XV Ale Nic Nie Obiecuję . ; -*
UpAllNight. <3
Przepraszam Was Że Tak Długo Nie Pisze . Musze Na Jakiś Czas Zawiesić Blog. Dużo Sie Teraz Dzieje W Moim Życiu . Spróbuję Dodać Jak Najszybciej Rozdział XV Ale Nic Nie Obiecuję . ; -*
UpAllNight. <3
Tagi:
Zawieszam !!!
29.04.2012 o godz. 10:31
komentuj (2)
Rozdział XIV
-A więc Caroline. Masz teraz chłopaka , chce cię uprzedzić, że musisz zachowywać się jak do tej pory . Inaczej twoja kariera może podupaść . Wiem , że jesteś jeszcze młoda , ale uprzedzam żadnego dziecka nie chce widzieć , musimy trzymać sie z dala od plotek.- Powiedziała patrząc sie na mnie .
- Soniu nie martw się . Wiem co mam robić . Rozmawiałyśmy o tym na samym poczatku . - Lekko się uśmiechnęłam .
Pożegnałam się z Sonią i wróciłam do moich przyjaciół .
- To może teraz na lody . ? - Zaproponował Niall .
- Okey . - Wszyscy się zgodzili więc ruszyliśmy .
Złapałam Liama za rękę i splotłam nasze palce razem . Lekko się uśmiechnęłam i położyłam głowę na jego ramieniu . Brakowało mi jego ciepła tego jak mnie przytulał. Przez całą droge gadaliśmy , musieliśmy nadrobić ten stracony czas. Po dojściu do budki z lodami zamówiliśmy nasze ulubione smaki . Chwile potem każdy zajadał sie już swoim . Potem poszliśmy do chłopaków do domu i zaczęliśmy oglądać jakiś film. Szczerze nie obchodził mnie ani trochę , cały czas rozmawiałam z Liamem .
- Chodź do mojego pokoju. - Wstał Liam po czym podał mi dłoń żebym wstała i ruszyliśmy do jego pokoju .
- Tylko tam grzecznie . - Powiedział Harry , a ja pokazałam mu koniuszek języka.
Po kilku chwilach byliśmy już w jego pokoju . Położyłam sie na jego wielki i wygodnym łóżku , po czym on zrobił to samo.
- Co będziemy robić . - Popatrzyłam w sufit.
- Całować się . - Poruszyła zabawnie brewkami .
- Oj ty mój zboczuchu . - Zaśmiałam się i lekko przejechałam dłonią po jego policzku .
- Ja zboczuch . ? Moze taki malutki , ale ty jesteś takim moim wielkim zboczuchem . - Zaśmiał się .
- O nie ty jesteś większym . - Powiedziałam stanowczo .
- Ty . - Odpowiedział i zaczął mnie łaskotać.
- Nie. Liam wiesz że ja tego nie znosze . - Zaczęłam krzyczeć.
- Wiem , wiem . - Zaśmiała sie po czym usiadł na mnie .
- Ej . Bo mnie zagnieciesz . - Wykrzyczałam przez śmiech .
- Nie zagniotę , za bardzo Cie kocham . - Zaśmiał się i nadal mnie łaskotał .
- Ratunku . - Zaczęłam krzyczeć , lecz Liuam mi przeszkodził bo wbił sie w moje usta . Jego pocałunek był delikatny , ale zarazem namiętny. Gdy już oderwaliśmy się od siebie zauważyliśmy, że w pokoju są wszyscy .
- Yyyy. . . Co wy tutaj robicie . ? - Powiedział lekko speszony Liam , gdy juz zszedł ze mnie i pomógł mi wstać.
- Ktoś krzyczał więc przyszliśmy z pomocą . - Powiedział Louis trzymając marchewkę w dłoni .
- Yhym . . . - Zaśmieliśmy sie z Liamem .
- To my nie będziemy wam już przeszkadzali . Tylko postarajcie się troszkę opanować z krzykami . - Powiedział Zayn , a wszyscy się zaśmieli , po czym wyszli z pokoju i znów zostaliśmy sami .
Naszych wygłupów nie było końca , dopiero koło godziny 16 uspokoiliśmy się .
- Zabieram Cię dziś na kolację . - Powiedział Liam , leżąc koło mnie .
- Na Prawdę . ? - Popatrzyłam na niego .
- Tak . Bądź gotowa o 19 po Ciebie podjadę . - Powiedział całując mnie w czoło .
- Okey . - Odpowiedziałam .
Po godzinie siedemnastej Liam odwiózł mnie do domu . Gdy tylko przekroczyłam próg , pobiegłam szybko do mojego pokoju . Z garderoby po około 20 minutach wybrałam ubrania i ruszyłam do łazienki . Napuściłam do wanny wody i wlałam brzoskwiniowego płynu . Weszłam do wanny i rozkoszowałam się kąpielą . Gdy tylko woda zaczęła rozbić sie zimna wyszłam . Owinęłam ciało jednym ręcznikiem , a drugim włosy . Wytarłam całe ciało i ubrałam naszykowane ubrania , później zajęłam sie włosami . Lekko je pokręciłam , tak że układały się w ładne fale , potem zrobiłam makijaż troszkę mocniejszy niż zwykle , jeszcze tylko psiknęłam sie perfumami i wyszłam z łazienki . Gdy sięgnęłam po telefon żeby schować go do torebki , zauważyłam że jest już 18.57 . Szybko zeszłam na dół i przed lusterkiem które wisiało na korytarzu poprawiłam niedoskonałości. Gdy nagle zadzwonił dzwonek do drzwi . Otworzyłam a w nich ujrzałam Liama .
- Jesteś tam . ? - Lekko szturchnęłam go w ramię bo nic nie mówił .
- Tak . Ale ty wypiękniałaś . - Powiedział muskając mój policzek .
- Dziękuję . Ty też . Mogłabym Cię Schrupać . - Zaśmiałam się i zakluczyłam drzwi , po czym wsiadłam do samochodu .
Po parunastu minutach byliśmy już przed restauracją , a w okół nas było pełno paparazzi . Zadawali nam różne pytania typu : " Jesteście Parą? ", " Co Macie Ze Sobą Wspólnego " .
Liam ścisną moją dłoń i przeprowadził mnie przez tłum , aż do restauracji .
- No nareszcie uwolniliśmy się od nich . - Zaśmiał się Liam .
- No Tak . - Odpowiedziałam .
Zajęliśmy stolik w kącie . Zamówiliśmy coś to zjedzenia .
- Mam coś dla Ciebie . Tylko zamknij oczy . - Powiedział po czym posłusznie zamknęłam oczy .
Poczułam tylko jak moje włosy unoszą się do góry.
- Już . - Powiedział a ja otworzyłam oczy .
- Piękny moim oczom ukazał naszyjnik z serduszkiem .
- Otwórz go . - Powiedział .
- Ooo. . . .- Po otworzeniu zobaczyłam nasze wspólne zdjęcie i napis . " Together forever "
- Dziękuję . - Musnęłam jego usta na co on mi odpowiedział.
Gdy zjedliśmy już to co zamówiliśmy , Liam odwiózł mnie do mojego domu.
- Zostaniesz na noc. ? - Zrobiłam minę kota ze Shreka.
- No nie wiem . - Posmerał sie po głowie .
- Proszę . - Spojrzałam na niego .
- No oczywiście że zostanę . - Powiedział po czym wysiedliśmy z samochodu .
- Super . - Po wejściu do domu . Pobiegłam się przebrać .
Wzięłam szybki prysznic i ubrałam piżamkę . Liam zrobił to samo .
- Kocham Cię . - Usłyszałam ciche słowa i usnęłam w objęciach Liama.
Rano obudziłam się gdy tylko promienie słoneczne wpadły do mojego pokoju . Przewróciłam się na drugi bok a tam . . . cdn.
____________________________________________________________
Dzień Doby Wieczór . ; - *
Dziękuję Za Wszystkie Komentarze I 4040 Odwiedzin.
Jesteście Cudowni . <3
Do Następnego . ; -D
-A więc Caroline. Masz teraz chłopaka , chce cię uprzedzić, że musisz zachowywać się jak do tej pory . Inaczej twoja kariera może podupaść . Wiem , że jesteś jeszcze młoda , ale uprzedzam żadnego dziecka nie chce widzieć , musimy trzymać sie z dala od plotek.- Powiedziała patrząc sie na mnie .
- Soniu nie martw się . Wiem co mam robić . Rozmawiałyśmy o tym na samym poczatku . - Lekko się uśmiechnęłam .
Pożegnałam się z Sonią i wróciłam do moich przyjaciół .
- To może teraz na lody . ? - Zaproponował Niall .
- Okey . - Wszyscy się zgodzili więc ruszyliśmy .
Złapałam Liama za rękę i splotłam nasze palce razem . Lekko się uśmiechnęłam i położyłam głowę na jego ramieniu . Brakowało mi jego ciepła tego jak mnie przytulał. Przez całą droge gadaliśmy , musieliśmy nadrobić ten stracony czas. Po dojściu do budki z lodami zamówiliśmy nasze ulubione smaki . Chwile potem każdy zajadał sie już swoim . Potem poszliśmy do chłopaków do domu i zaczęliśmy oglądać jakiś film. Szczerze nie obchodził mnie ani trochę , cały czas rozmawiałam z Liamem .
- Chodź do mojego pokoju. - Wstał Liam po czym podał mi dłoń żebym wstała i ruszyliśmy do jego pokoju .
- Tylko tam grzecznie . - Powiedział Harry , a ja pokazałam mu koniuszek języka.
Po kilku chwilach byliśmy już w jego pokoju . Położyłam sie na jego wielki i wygodnym łóżku , po czym on zrobił to samo.
- Co będziemy robić . - Popatrzyłam w sufit.
- Całować się . - Poruszyła zabawnie brewkami .
- Oj ty mój zboczuchu . - Zaśmiałam się i lekko przejechałam dłonią po jego policzku .
- Ja zboczuch . ? Moze taki malutki , ale ty jesteś takim moim wielkim zboczuchem . - Zaśmiał się .
- O nie ty jesteś większym . - Powiedziałam stanowczo .
- Ty . - Odpowiedział i zaczął mnie łaskotać.
- Nie. Liam wiesz że ja tego nie znosze . - Zaczęłam krzyczeć.
- Wiem , wiem . - Zaśmiała sie po czym usiadł na mnie .
- Ej . Bo mnie zagnieciesz . - Wykrzyczałam przez śmiech .
- Nie zagniotę , za bardzo Cie kocham . - Zaśmiał się i nadal mnie łaskotał .
- Ratunku . - Zaczęłam krzyczeć , lecz Liuam mi przeszkodził bo wbił sie w moje usta . Jego pocałunek był delikatny , ale zarazem namiętny. Gdy już oderwaliśmy się od siebie zauważyliśmy, że w pokoju są wszyscy .
- Yyyy. . . Co wy tutaj robicie . ? - Powiedział lekko speszony Liam , gdy juz zszedł ze mnie i pomógł mi wstać.
- Ktoś krzyczał więc przyszliśmy z pomocą . - Powiedział Louis trzymając marchewkę w dłoni .
- Yhym . . . - Zaśmieliśmy sie z Liamem .
- To my nie będziemy wam już przeszkadzali . Tylko postarajcie się troszkę opanować z krzykami . - Powiedział Zayn , a wszyscy się zaśmieli , po czym wyszli z pokoju i znów zostaliśmy sami .
Naszych wygłupów nie było końca , dopiero koło godziny 16 uspokoiliśmy się .
- Zabieram Cię dziś na kolację . - Powiedział Liam , leżąc koło mnie .
- Na Prawdę . ? - Popatrzyłam na niego .
- Tak . Bądź gotowa o 19 po Ciebie podjadę . - Powiedział całując mnie w czoło .
- Okey . - Odpowiedziałam .
Po godzinie siedemnastej Liam odwiózł mnie do domu . Gdy tylko przekroczyłam próg , pobiegłam szybko do mojego pokoju . Z garderoby po około 20 minutach wybrałam ubrania i ruszyłam do łazienki . Napuściłam do wanny wody i wlałam brzoskwiniowego płynu . Weszłam do wanny i rozkoszowałam się kąpielą . Gdy tylko woda zaczęła rozbić sie zimna wyszłam . Owinęłam ciało jednym ręcznikiem , a drugim włosy . Wytarłam całe ciało i ubrałam naszykowane ubrania , później zajęłam sie włosami . Lekko je pokręciłam , tak że układały się w ładne fale , potem zrobiłam makijaż troszkę mocniejszy niż zwykle , jeszcze tylko psiknęłam sie perfumami i wyszłam z łazienki . Gdy sięgnęłam po telefon żeby schować go do torebki , zauważyłam że jest już 18.57 . Szybko zeszłam na dół i przed lusterkiem które wisiało na korytarzu poprawiłam niedoskonałości. Gdy nagle zadzwonił dzwonek do drzwi . Otworzyłam a w nich ujrzałam Liama .
- Jesteś tam . ? - Lekko szturchnęłam go w ramię bo nic nie mówił .
- Tak . Ale ty wypiękniałaś . - Powiedział muskając mój policzek .
- Dziękuję . Ty też . Mogłabym Cię Schrupać . - Zaśmiałam się i zakluczyłam drzwi , po czym wsiadłam do samochodu .
Po parunastu minutach byliśmy już przed restauracją , a w okół nas było pełno paparazzi . Zadawali nam różne pytania typu : " Jesteście Parą? ", " Co Macie Ze Sobą Wspólnego " .
Liam ścisną moją dłoń i przeprowadził mnie przez tłum , aż do restauracji .
- No nareszcie uwolniliśmy się od nich . - Zaśmiał się Liam .
- No Tak . - Odpowiedziałam .
Zajęliśmy stolik w kącie . Zamówiliśmy coś to zjedzenia .
- Mam coś dla Ciebie . Tylko zamknij oczy . - Powiedział po czym posłusznie zamknęłam oczy .
Poczułam tylko jak moje włosy unoszą się do góry.
- Już . - Powiedział a ja otworzyłam oczy .
- Piękny moim oczom ukazał naszyjnik z serduszkiem .
- Otwórz go . - Powiedział .
- Ooo. . . .- Po otworzeniu zobaczyłam nasze wspólne zdjęcie i napis . " Together forever "
- Dziękuję . - Musnęłam jego usta na co on mi odpowiedział.
Gdy zjedliśmy już to co zamówiliśmy , Liam odwiózł mnie do mojego domu.
- Zostaniesz na noc. ? - Zrobiłam minę kota ze Shreka.
- No nie wiem . - Posmerał sie po głowie .
- Proszę . - Spojrzałam na niego .
- No oczywiście że zostanę . - Powiedział po czym wysiedliśmy z samochodu .
- Super . - Po wejściu do domu . Pobiegłam się przebrać .
Wzięłam szybki prysznic i ubrałam piżamkę . Liam zrobił to samo .
- Kocham Cię . - Usłyszałam ciche słowa i usnęłam w objęciach Liama.
Rano obudziłam się gdy tylko promienie słoneczne wpadły do mojego pokoju . Przewróciłam się na drugi bok a tam . . . cdn.
____________________________________________________________
Dzień Doby Wieczór . ; - *
Dziękuję Za Wszystkie Komentarze I 4040 Odwiedzin.
Jesteście Cudowni . <3
Do Następnego . ; -D
Tagi:
Rozdział XIV
Rozdział XIII
Po otworzeniu moim oczom ukazała się postać Dana .
- Przyniosłem twoją pocztę . - Powiedział wchodząc do środka.
- Wielkie dzięki. - Powiedziałam przeglądając pocztę.
- Co będziesz dziś robiła. ? - Zapytał siadając na sofie .
- Dziś mam rozprawę w sprawie tego co stało się na Hawajach . - Powiedziałam siadając koło niego .
- Pójść z Tobą . ? - Zapytał unosząc obie brwi ku górze.
- Lepiej nie. Nie chcę nikogo brać ze sobą . - Odpowiedziałam .
- Okey . - Odpowiedział .
Około godziny 14 Dan poszedł do siebie , a ja podreptałam do swojego pokoju z którego zabrałam ubrania. Powędrowałam do łazienki i wzięłam szybki prysznic . Po chwili owinęłam ciało jednym ręcznikiem , a włosy drugim. Całe ciało wysuszyłam i założyłam naszykowane wcześniej ubrania. Włosy wysuszyłam i wyprostowałam , po czym zrobiłam lekki makijaż. Wchodząc do pokoju zamówiłam taksówkę i napisałam Tatianie sms-a, że nie bedzie mnie w domu bo mam rozprawę . Wychodząc z domu zakluczyłam go i wsiadłam do czekającej taksówki. Po kilkunastu minutach stałam przed salą w której miała odbyć się rozprawa. Po chwili wszyscy weszliśmy do środka. Nie mogłam patrzeć na Rayana , no ale mam nadzieję że po tej rozprawie nie zobaczę go długo .
Cała rozprawa nie trwała długo . Musiałam złożyć zeznania . Powiedziałam wszystko co pamiętam . Modliłam się żeby tylko go nie wypuścili bo jeśli zostanie na wolności może mi coś zrobić. Moje prośby zostały wysłuchane a Rayan dostał 3 lata. I tak dla mnie to mało , ale dobrze że chociaż przez tyle nie będę go oglądała.
Wracając do domu wstąpiłam do restauracji gdzie coś przekąsiłam. W domu byłam około godziny 19 . Zmęczona przebrałam sie i położyłam spać.
Półtora Roku Później .
- Caroline ! Caroline ! - Krzyczeli wszyscy zgromadzeni przed sceną .
- Cześć Kochani . - Wbiegłam na scenę i zaczęłam śpiewać słowa moich piosenek i bawić sie razem z moimi fanami. Zaśpiewałam kilka utworów po czym zeszłam ze sceny. Cały czas słychać było piski publiczności , która wciąż wykrzykiwała moje imię . Za sceną czekała moja menadżerka Sonia. Pogratulowała mi występu i poprowadziła do grupki osób. Byli oni moimi fanami , zrobiliśmy sobie kilka zdjęć i rozdałam im moje autografy. Po około godzinie byłam już w moim domu . Ogarnęłam się po czym zrobiłam sobie coś do jedzenia i położyłam sie na sofie przed telewizorem. Sonia nie pozwala mi jeść nic tłustego , bo jak to ona stwierdziła będę gruba. Ale powiedziałam sobie jem to co chcę . Kocham swoje ciało jakie jest . W czasie gdy jadłam zaczął dzwonić mój telefon była to Sonia
- Cześć . - Odebrałam .
- Cześć . - Odpowiedział .
- Cos się stało . ? - Zapytałam .
- Jutro o 9.30 mamy spotkanie w sprawie trasy po Europie . Mam dla Ciebie dobrą wiadomość , ale powiem Ci jutro . Bądź gotowa przyjadę po Ciebie . Pa. - Powiedziała na jednym wdechu i sie rozłączyła.
Ciekawe co takiego chce mi powiedzieć . Zmęczona poszłam do swojego pokoju i położyłam się spać .
Wstałam o 8.20 więc szybko wzięłam prysznic zrobiłam makijaż , związałam włosy i ubrałam się. Z kuchni wzięłam brzoskwinie i wyszłam z domu zakluczajac go . Wsiadłam do samochodu Soni i przywitałam sie z nią .
- No więc jaką masz dla mnie niespodziankę . ? - Zapytałam patrząc na nia .
- Zobaczysz jak dojedziemy . - Powiedziała uśmeichając sie .
Wiedziałam że nic mi nie powie więc się nie dopytywałam. Po kilku minutach byłyśmy na miejscu . Weszłyśmy do budynku koloru błękitu. Na trzecim piętrze weszłyśmy do pokoju w którym siedzieli jacyś panowie . Przywitałam sie z nimi, po czym zaczęliśmy rozmawiać o mojej trasie. Gdy wszystko było już ustalone i podpisane Sonia otworzyła drzwi do pokoju.
- O to moja niespodzianka . - W tej chwili w pokoju pojawiła sie cała piątka chłopaków z One Direction.
- Aaaaaaaaaaaaa. ! Jak ja za wami tęskniłam . - Zaczęłam krzyczeć.
- Wiedziałam że się ucieszysz. - Powiedziała Tatiana , na którą sie rzuciłam .
- A nas to już nie uściskasz . - Powiedział Niall .
Zaczęłam się ze wszystkimi przytulać , najpierw z Niallem , potem z Louisem , Zaynem , Harrym , nadeszła kolej Liama.
- No a ty nie chcesz mnie przytulić. - Zrobiłam minkę szczeniaczka , po czym podszedł i mnie przytulił. Poczułam takie fajne ciepło , którego nie czułam od dawna . Mogłabym trwać w tym uścisku wieczność.
- Yyyy . . . Caroline . - Zaczął się jąkać Liam.
- O co chodzi . ? - Zapytałam patrząc na niego .
- Zaraz wrócimy . - Powiedziała Tatiana wyrzucając wszystkich z pomieszczenia .
- Caroline nie każ mi już tak cierpieć , ja Cię kocham , nie mogę bez Ciebie żyć . - Powiedział po czym wbił się w moje usta . Nie chciałm przerywać tego momentu , wiedziałam że nie mogę się juz sprzeciwiać temu co do niego czuję . Przed oczami przeleciały mi wszystkie te nasze wspólnie spędzone chwile. Po tym jak juz oderwaliśmy sie od siebie przytuliłam się do niego .
- Kocham Cie . I przepraszam za to że Cie odrzuciłam wtedy na urodzinach Tatiany . - Powiedziałam patrząc w jego oczy .
- To ja przepraszam za wszystko . - Odpowiedział całując moje czoło .
- Teraz jeśli będziemy się kłócić i będę chciała od Ciebie odejść. Przyjdź i mnie mocno przytul . - Powiedziałam lekko sie uśmiechając .
- Dobrze. - Odpowiedział lekko zachrypniętym głosem.
- Nareszcie . - Do pokoju wpadli wszyscy i zaczęli skakać.
Wiedziałam że to wszystko to sprawka Tatiany , ale nie miałam jej tego za złe.
- Mamy jeszcze dla Ciebie jedną niespodziankę . - Powiedział Zayn .
- Jaką . ? - Zaczęłam rozglądać się po ich twarzyczkach .
- Mamy wspólną trasę po Europie . - Powiedział Liam , a mnie zamurowało .
- Caroline żyjesz. - Zaczęła mnie szczypać Tataina .
- Aaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaa. Jak super . - Zaczęłam krzyczeć a wszyscy sie ze mnie brechtali.
- Mówiłem że się będzie cieszyła. Chcesz M&M-sy . ? - Zapytał Niall .
- Oczywiście od Ciebie zawsze . - Odpowiedziałam po czym wziełam od niego paczkę .
- Caroline mam tylko do Ciebie jedną sprawę . Możemy iść to obgadać. - Powiedziała Sonia , po czym wszyscy wyszli i powiedzieli że poczekają na mnie przed budynkiem .
-A więc . . . cdn.
____________________________________________________________
Cześć Kochani .
Mamy Już XIII Sama W To Nie Wierzę No Ale Cóż Czas Szybko Leci . Mam Nadzieję Ze Wam Sie Spodoba. Pisałam Go Dziś W Szkole Na Religi I Fizyce. Dziekuje Wszystkim Za Motywację . Kasia24209 Dla Ciebie Ich Pogodziłam . Podoba Sie . ?
Do Następnego . <3
Po otworzeniu moim oczom ukazała się postać Dana .
- Przyniosłem twoją pocztę . - Powiedział wchodząc do środka.
- Wielkie dzięki. - Powiedziałam przeglądając pocztę.
- Co będziesz dziś robiła. ? - Zapytał siadając na sofie .
- Dziś mam rozprawę w sprawie tego co stało się na Hawajach . - Powiedziałam siadając koło niego .
- Pójść z Tobą . ? - Zapytał unosząc obie brwi ku górze.
- Lepiej nie. Nie chcę nikogo brać ze sobą . - Odpowiedziałam .
- Okey . - Odpowiedział .
Około godziny 14 Dan poszedł do siebie , a ja podreptałam do swojego pokoju z którego zabrałam ubrania. Powędrowałam do łazienki i wzięłam szybki prysznic . Po chwili owinęłam ciało jednym ręcznikiem , a włosy drugim. Całe ciało wysuszyłam i założyłam naszykowane wcześniej ubrania. Włosy wysuszyłam i wyprostowałam , po czym zrobiłam lekki makijaż. Wchodząc do pokoju zamówiłam taksówkę i napisałam Tatianie sms-a, że nie bedzie mnie w domu bo mam rozprawę . Wychodząc z domu zakluczyłam go i wsiadłam do czekającej taksówki. Po kilkunastu minutach stałam przed salą w której miała odbyć się rozprawa. Po chwili wszyscy weszliśmy do środka. Nie mogłam patrzeć na Rayana , no ale mam nadzieję że po tej rozprawie nie zobaczę go długo .
Cała rozprawa nie trwała długo . Musiałam złożyć zeznania . Powiedziałam wszystko co pamiętam . Modliłam się żeby tylko go nie wypuścili bo jeśli zostanie na wolności może mi coś zrobić. Moje prośby zostały wysłuchane a Rayan dostał 3 lata. I tak dla mnie to mało , ale dobrze że chociaż przez tyle nie będę go oglądała.
Wracając do domu wstąpiłam do restauracji gdzie coś przekąsiłam. W domu byłam około godziny 19 . Zmęczona przebrałam sie i położyłam spać.
Półtora Roku Później .
- Caroline ! Caroline ! - Krzyczeli wszyscy zgromadzeni przed sceną .
- Cześć Kochani . - Wbiegłam na scenę i zaczęłam śpiewać słowa moich piosenek i bawić sie razem z moimi fanami. Zaśpiewałam kilka utworów po czym zeszłam ze sceny. Cały czas słychać było piski publiczności , która wciąż wykrzykiwała moje imię . Za sceną czekała moja menadżerka Sonia. Pogratulowała mi występu i poprowadziła do grupki osób. Byli oni moimi fanami , zrobiliśmy sobie kilka zdjęć i rozdałam im moje autografy. Po około godzinie byłam już w moim domu . Ogarnęłam się po czym zrobiłam sobie coś do jedzenia i położyłam sie na sofie przed telewizorem. Sonia nie pozwala mi jeść nic tłustego , bo jak to ona stwierdziła będę gruba. Ale powiedziałam sobie jem to co chcę . Kocham swoje ciało jakie jest . W czasie gdy jadłam zaczął dzwonić mój telefon była to Sonia
- Cześć . - Odebrałam .
- Cześć . - Odpowiedział .
- Cos się stało . ? - Zapytałam .
- Jutro o 9.30 mamy spotkanie w sprawie trasy po Europie . Mam dla Ciebie dobrą wiadomość , ale powiem Ci jutro . Bądź gotowa przyjadę po Ciebie . Pa. - Powiedziała na jednym wdechu i sie rozłączyła.
Ciekawe co takiego chce mi powiedzieć . Zmęczona poszłam do swojego pokoju i położyłam się spać .
Wstałam o 8.20 więc szybko wzięłam prysznic zrobiłam makijaż , związałam włosy i ubrałam się. Z kuchni wzięłam brzoskwinie i wyszłam z domu zakluczajac go . Wsiadłam do samochodu Soni i przywitałam sie z nią .
- No więc jaką masz dla mnie niespodziankę . ? - Zapytałam patrząc na nia .
- Zobaczysz jak dojedziemy . - Powiedziała uśmeichając sie .
Wiedziałam że nic mi nie powie więc się nie dopytywałam. Po kilku minutach byłyśmy na miejscu . Weszłyśmy do budynku koloru błękitu. Na trzecim piętrze weszłyśmy do pokoju w którym siedzieli jacyś panowie . Przywitałam sie z nimi, po czym zaczęliśmy rozmawiać o mojej trasie. Gdy wszystko było już ustalone i podpisane Sonia otworzyła drzwi do pokoju.
- O to moja niespodzianka . - W tej chwili w pokoju pojawiła sie cała piątka chłopaków z One Direction.
- Aaaaaaaaaaaaa. ! Jak ja za wami tęskniłam . - Zaczęłam krzyczeć.
- Wiedziałam że się ucieszysz. - Powiedziała Tatiana , na którą sie rzuciłam .
- A nas to już nie uściskasz . - Powiedział Niall .
Zaczęłam się ze wszystkimi przytulać , najpierw z Niallem , potem z Louisem , Zaynem , Harrym , nadeszła kolej Liama.
- No a ty nie chcesz mnie przytulić. - Zrobiłam minkę szczeniaczka , po czym podszedł i mnie przytulił. Poczułam takie fajne ciepło , którego nie czułam od dawna . Mogłabym trwać w tym uścisku wieczność.
- Yyyy . . . Caroline . - Zaczął się jąkać Liam.
- O co chodzi . ? - Zapytałam patrząc na niego .
- Zaraz wrócimy . - Powiedziała Tatiana wyrzucając wszystkich z pomieszczenia .
- Caroline nie każ mi już tak cierpieć , ja Cię kocham , nie mogę bez Ciebie żyć . - Powiedział po czym wbił się w moje usta . Nie chciałm przerywać tego momentu , wiedziałam że nie mogę się juz sprzeciwiać temu co do niego czuję . Przed oczami przeleciały mi wszystkie te nasze wspólnie spędzone chwile. Po tym jak juz oderwaliśmy sie od siebie przytuliłam się do niego .
- Kocham Cie . I przepraszam za to że Cie odrzuciłam wtedy na urodzinach Tatiany . - Powiedziałam patrząc w jego oczy .
- To ja przepraszam za wszystko . - Odpowiedział całując moje czoło .
- Teraz jeśli będziemy się kłócić i będę chciała od Ciebie odejść. Przyjdź i mnie mocno przytul . - Powiedziałam lekko sie uśmiechając .
- Dobrze. - Odpowiedział lekko zachrypniętym głosem.
- Nareszcie . - Do pokoju wpadli wszyscy i zaczęli skakać.
Wiedziałam że to wszystko to sprawka Tatiany , ale nie miałam jej tego za złe.
- Mamy jeszcze dla Ciebie jedną niespodziankę . - Powiedział Zayn .
- Jaką . ? - Zaczęłam rozglądać się po ich twarzyczkach .
- Mamy wspólną trasę po Europie . - Powiedział Liam , a mnie zamurowało .
- Caroline żyjesz. - Zaczęła mnie szczypać Tataina .
- Aaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaa. Jak super . - Zaczęłam krzyczeć a wszyscy sie ze mnie brechtali.
- Mówiłem że się będzie cieszyła. Chcesz M&M-sy . ? - Zapytał Niall .
- Oczywiście od Ciebie zawsze . - Odpowiedziałam po czym wziełam od niego paczkę .
- Caroline mam tylko do Ciebie jedną sprawę . Możemy iść to obgadać. - Powiedziała Sonia , po czym wszyscy wyszli i powiedzieli że poczekają na mnie przed budynkiem .
-A więc . . . cdn.
____________________________________________________________
Cześć Kochani .
Mamy Już XIII Sama W To Nie Wierzę No Ale Cóż Czas Szybko Leci . Mam Nadzieję Ze Wam Sie Spodoba. Pisałam Go Dziś W Szkole Na Religi I Fizyce. Dziekuje Wszystkim Za Motywację . Kasia24209 Dla Ciebie Ich Pogodziłam . Podoba Sie . ?
Do Następnego . <3
Tagi:
Rozdział XIII
Rozdział XII
Tańczyłam z Danem , musze przyznać że chłopak dobrze sie rusza, lecz nagle poczułam jak ktoś lekko tyka mnie w ramię, odwróciłam sie i ujrzałam rozpromienioną twarz Tatiany .
- O co chodzi . ? - Zapytałam spoglądając na nią.
- Mogłabyś przynieść mi proszki od bólu głowy są na gorze na toaletce . - Powiedziała łapiąc się za głowę .
- No dobrze. Zaraz wracam. - Powiedziałam po czym ruszyłam .
Po paru chwilach stalam już przed pokojem . Weszłam do środka i pokierowałam się do łazienki, z której wzięłam proszki i juz miałam wychodzić , gdzy nagle usłyszałam czyjeś kroki . Moim oczom ukazał się Liam .
- Co ty tu robisz. ? - Zapytałam unikając jego wzroku .
- Zayn poprosił żebym mu przyniósł proszki , bo go głowa boli. - Powiedzial rozglądając sie po pokoju.
- Na serio . ? Bo mnie Tatiana poprosiła , żebym jej przyniosła. - Skierowałam się do drzwi , które ku mojemu zdziwieniu byly zamknięte.
- Ej o co chodzi . ? - Zapytałam .
- To chyba podstęp naszych kochanych przyjaciół. - powiedział Liam .
- Pewnie tak . Właśnie dostalam sms-a od Tatiany chcesz przeczytać. - Powiedział po czym dalam mu telefon . Treśc tego sms-a była taka " Nie wypuścimy was jeśli się nie pogodzicie. Tatiana, Zayn , Louis , Harry , Niall . "
- Czyli sobie tutaj posiedzimy . - Powiedziałam po czym usiadłam na łóżku. Liam zrobił to samo tylko na sofie , która stała na przeciwko łózka.
Milczeliśmy jakieś dobre dwie godziny. Znudzona zaczęłam sobie nucić piosenki.
- Caroline . Przepraszam Cie nie powinienem cię zostawiać samej , potrzebowałaś mnie a ja po prostu odszedłem . - Powiedział Liam przerywając mi nucenie.
- Yhym . - Odparłam.
- Caroline uwierz mi . Ja na prawdę tego żałuję . - Wstał i podszedł do mnie , ukucnął przede mną .
- Rozumiem Cię . Nie mam do Ciebie żalu . To dało mi do zrozumienia, że nie jesteśmy dla siebie stworzeni . - Odpowiedziałam .
- Ale Caroline ja Ciebie kocham . - Powiedział lekko unosząc mój podbródek do góry .
- Ja Ciebie też . Ale nie możemy być ze sobą . Lepiej będzie jak zostaniemy przyjaciółmi . - Wyciągnęłam w jego stronę rękę.
- Ale. . . - Lekko uścisnął moją dłoń.
Po chwili wystukał coś na klawiaturze swojego telefonu i za chwilę przyszli chłopcy i Tatiana . Wszyscy zeszliśmy na dół. Po rozejrzeniu się po całej sali zauważyłam że ludzie zaczynają się zbierać. Postanowiłam że i ja tez tak zrobię zabrałam wszystkie swoje rzeczy po czym pożegnałam się ze wszystkimi . W domu byłam po kilkunastu minutach . Weszłam do swojego pokoju z którego zabrałam piżamę i ruszyłam do łazienki , gdzie wzięłam długa odprężającą kąpiel . Po godzinie wyszłam z łazienki i położyłam się na łóżku. Zerknęłam na szafkę gdzie stało moje i Liama zdjęcie po czym schowałam je do szafki . Nie wiedząc kiedy zasnęłam .
Następnego dnia wstałam o 10 . Są wakacje więc mogę sobie pospać. Gdy tylko zwlekłam się z łóżka poszłam do łazienki gdzie się ogarnęłam i ubrałam. Po wyjściu z łazienki ogarnęłam sobie w pokoju i zeszłam do kuchni żeby zrobić sobie goferki. Po około 20 minutach przede mną na stole stał talerz z goframi i szklanka soku .
Zaczęłam się zajadać moim śniadankiem . Po skończeniu posprzątałam wszystko i usiadłam na sofie przed telewizorem. " Skakałam " po kanałach i nic mi nie wpadło do oka , postanowiłam zostawić na 4fun.tv . Leciała właśnie piosenka Justina Biebera " Boyfriend" musze przyznać , że chłopak ma talent i urodę . Lekko kołysałam ciałem w rytm piosenki , niestety przerwał mi dzwonek do drzwi i musiałam iść otworzyć. Po otworzeniu moim oczom ukazała się postać. . .
___________________________________________________________
Cześć Kochani .
A Wiec Dziękuje Wam Z Całego Serca Za 3607 Odwiedzin I 119 Komentarzy . <3
Myslę Że Rozdział Nie Wyszedł Taki Zły Trochę Krótki I Nudny No Ale Cóż Mój Przyjaciel Kiedyś Powiedział " Jeśli Teraz Jest Nudno To Pewnie Będzie To Zapowiedzią Czegoś Wstrząsającego" . < 3
Postaram Się Dodac Rozdział Jak Najszybciej Ale Nic Nie Obiecuję . ; - D
Wesołych Świąt I Mokrego Dyngusa . Wasza Caroline . < 3
Tańczyłam z Danem , musze przyznać że chłopak dobrze sie rusza, lecz nagle poczułam jak ktoś lekko tyka mnie w ramię, odwróciłam sie i ujrzałam rozpromienioną twarz Tatiany .
- O co chodzi . ? - Zapytałam spoglądając na nią.
- Mogłabyś przynieść mi proszki od bólu głowy są na gorze na toaletce . - Powiedziała łapiąc się za głowę .
- No dobrze. Zaraz wracam. - Powiedziałam po czym ruszyłam .
Po paru chwilach stalam już przed pokojem . Weszłam do środka i pokierowałam się do łazienki, z której wzięłam proszki i juz miałam wychodzić , gdzy nagle usłyszałam czyjeś kroki . Moim oczom ukazał się Liam .
- Co ty tu robisz. ? - Zapytałam unikając jego wzroku .
- Zayn poprosił żebym mu przyniósł proszki , bo go głowa boli. - Powiedzial rozglądając sie po pokoju.
- Na serio . ? Bo mnie Tatiana poprosiła , żebym jej przyniosła. - Skierowałam się do drzwi , które ku mojemu zdziwieniu byly zamknięte.
- Ej o co chodzi . ? - Zapytałam .
- To chyba podstęp naszych kochanych przyjaciół. - powiedział Liam .
- Pewnie tak . Właśnie dostalam sms-a od Tatiany chcesz przeczytać. - Powiedział po czym dalam mu telefon . Treśc tego sms-a była taka " Nie wypuścimy was jeśli się nie pogodzicie. Tatiana, Zayn , Louis , Harry , Niall . "
- Czyli sobie tutaj posiedzimy . - Powiedziałam po czym usiadłam na łóżku. Liam zrobił to samo tylko na sofie , która stała na przeciwko łózka.
Milczeliśmy jakieś dobre dwie godziny. Znudzona zaczęłam sobie nucić piosenki.
- Caroline . Przepraszam Cie nie powinienem cię zostawiać samej , potrzebowałaś mnie a ja po prostu odszedłem . - Powiedział Liam przerywając mi nucenie.
- Yhym . - Odparłam.
- Caroline uwierz mi . Ja na prawdę tego żałuję . - Wstał i podszedł do mnie , ukucnął przede mną .
- Rozumiem Cię . Nie mam do Ciebie żalu . To dało mi do zrozumienia, że nie jesteśmy dla siebie stworzeni . - Odpowiedziałam .
- Ale Caroline ja Ciebie kocham . - Powiedział lekko unosząc mój podbródek do góry .
- Ja Ciebie też . Ale nie możemy być ze sobą . Lepiej będzie jak zostaniemy przyjaciółmi . - Wyciągnęłam w jego stronę rękę.
- Ale. . . - Lekko uścisnął moją dłoń.
Po chwili wystukał coś na klawiaturze swojego telefonu i za chwilę przyszli chłopcy i Tatiana . Wszyscy zeszliśmy na dół. Po rozejrzeniu się po całej sali zauważyłam że ludzie zaczynają się zbierać. Postanowiłam że i ja tez tak zrobię zabrałam wszystkie swoje rzeczy po czym pożegnałam się ze wszystkimi . W domu byłam po kilkunastu minutach . Weszłam do swojego pokoju z którego zabrałam piżamę i ruszyłam do łazienki , gdzie wzięłam długa odprężającą kąpiel . Po godzinie wyszłam z łazienki i położyłam się na łóżku. Zerknęłam na szafkę gdzie stało moje i Liama zdjęcie po czym schowałam je do szafki . Nie wiedząc kiedy zasnęłam .
Następnego dnia wstałam o 10 . Są wakacje więc mogę sobie pospać. Gdy tylko zwlekłam się z łóżka poszłam do łazienki gdzie się ogarnęłam i ubrałam. Po wyjściu z łazienki ogarnęłam sobie w pokoju i zeszłam do kuchni żeby zrobić sobie goferki. Po około 20 minutach przede mną na stole stał talerz z goframi i szklanka soku .
Zaczęłam się zajadać moim śniadankiem . Po skończeniu posprzątałam wszystko i usiadłam na sofie przed telewizorem. " Skakałam " po kanałach i nic mi nie wpadło do oka , postanowiłam zostawić na 4fun.tv . Leciała właśnie piosenka Justina Biebera " Boyfriend" musze przyznać , że chłopak ma talent i urodę . Lekko kołysałam ciałem w rytm piosenki , niestety przerwał mi dzwonek do drzwi i musiałam iść otworzyć. Po otworzeniu moim oczom ukazała się postać. . .
___________________________________________________________
Cześć Kochani .
A Wiec Dziękuje Wam Z Całego Serca Za 3607 Odwiedzin I 119 Komentarzy . <3
Myslę Że Rozdział Nie Wyszedł Taki Zły Trochę Krótki I Nudny No Ale Cóż Mój Przyjaciel Kiedyś Powiedział " Jeśli Teraz Jest Nudno To Pewnie Będzie To Zapowiedzią Czegoś Wstrząsającego" . < 3
Postaram Się Dodac Rozdział Jak Najszybciej Ale Nic Nie Obiecuję . ; - D
Wesołych Świąt I Mokrego Dyngusa . Wasza Caroline . < 3
Tagi:
Rozdział XII
Rozdział XI
- Mam dla pani złą wiadomość. Nie jest pani w ciąży . - Powiedział przeglądając jakieś kartki .
- Ale jak to , przecież jak byłam na hawajach to tamci lekarze zrobili tyle badań i powiedzieli że jestem . - Odpowiedziałam nie dowierzając .
- Wszystko wskazuje na to że próbka z krwią którą pobrali pani do badania była uszkodzona. - Powiedział patrząc na mnie .
- No ale to niemożliwe . Wszyscy myśleliśmy że jestem w ciąży . - Mówiłam z niedowierzaniem .
- Wiem. Bardzo mi przykro , ale to była nieuwaga tamtych lekarzy . Źle zrobili badania. - Powiedział pisząc coś na jakiejś kartce.
- Nie mogę w to uwierzyć. Jak to jest mozliwe . ? - Zapytałam
- Czasem lekarze nie zwracają uwagi na swoje pacjentki. Od razu stwierdzają chorobę , lub tak jak w pani przypadku ciążę . - Powiedział spokojnie.
Rozmawialiśmy dobrą godzinę , po czym wyszłam ze szpitala i złapałam taksówkę . Wybrałam numer Tatiany i juz po paru sekundach odebrała.
- Cześć. - Powiedziała łagodnym głosem .
- Cześć Słonce. - Odpowiedziałam .
- To U Ciebie Słychać. ? - Zapytała z radością .
Tak zaczęłam się nasza rozmowa . Opowiedziałam jej wszystko w trakcie naszej rozmowy dojechałam do centrum handlowego gdzie kupiłam sobie nowe jeansy i parę bluzek . Gdy wróciłam do domu od razu położyłam się przed telewizorem . Za dużo tego na jeden dzień. Pomyślałam że napisze smsa rodzicom o tym czego sie do wiedziałam . Zrobiłam tak i po kilku chwilach dostałam odpowiedź: " To świetnie . Nie mamy czasu do ciebie wpaść. Wyjeżdżamy Do USA załatwić ważne sprawy . ". Jak zwykle mają mnie gdzieś nawet nie zapytali dlaczego nie jestem w ciąży , jak to możliwe . Nie obchodzę ich w ogóle . Poszłam do kuchnie skąd wzięłam szklankę soku pomarańczowego . Poczułam wibracje w kieszeni , wyjęłam telefon i odczytałam sms'a " Nudzi Ci się może bo mam kilka filmów do obejrzenia . Dan . <3 " , odpisałam i czekałam tylko kiedy wpadnie . Po nie całych 15 minutach usłyszałam dzwonek do drzwi. Poszła by je otworzyć a za nimi był nie kto inny niż Dan. Wszedł do środka i ruszylismy do salonu . Puścił jakiś film i zaczęlismy go oglądac. Nie wiedziałam kiedy usnęłam . Rano obudził mnie dzwonek do drzwi . Ku mojemu zaskoczeniu nie było nigdzie Bena . Wstałam z sofy i podeszłam do drzwi , gdy tylko je otworzyłam zobaczyłam Tatianę i Zayan .
- Aaaaaaaaaaaaaaaaaaaaa Co wy tutaj robicie. ? - Zaczęłam ich ściskać.
- Przyjechaliśmy Cię odwiedzić. - Powiedział Zayn gdy tylko wyrwał się z mojego uścisku .
- Chcieliśmy Ci Zrobić małą niespodziankę . - Powiedziała Tatiana gdy weszliśmy do środka .
- Małą , czy moze raczej wielką . ? - Zaśmiałam się .
- Gdzie reszta . ? - spojrzałam na Zayana .
- Yyy . . . reszta. Pojechali zawieść nasze walizki do domu. - Odpowiedział Zayn.
- Jak to . ? A co z wakacjami . ? - Spojrzałam na Tatianę.
- Postanowiliśmy zrezygnować z wakacji . Bez Ciebie było nudno . Niall nie miała kim jeść M&M- sów . - Zaśmiała się .
- Na prawdę . ? - Przytuliłam ich .
- No tak . - Odpowiedzieli .
- Ja lecę zobaczyć co tam chłopaki robią .- Powiedział Zayn i wyszedł .
- Biegnij się ogarnąć , a ja Ci zrobię śniadanie. - Powiedział z uśmiechem Tatiana.
- Okey . Niedługo wraca. - Odpowiedziałam i ruszyłam do moje pokoju , zabrałam ubrania i poszła do łazienki . Wzięłam długi prysznic , po czym wysuszyłam ciało i założyłam ubrania. Włosy również wysuszyłam i lekko zakręciłam lokówką . Zrobiłam lekki makijaż . Wyszłam z łazienki i pokierowałam się do kuchni . Moim oczom ukazali się chłopcy .
- Caroline . - Krzyknął Niall , po czym wszyscy rzucili sie na mnie aby mnie przytulić , niestety wylądowaliśmy na podłodze . Louis pomógł mi wstać , po czym przywitałam się z każdym .
- A gdzie Liam . ? - Zapytałam patrząc na ich radosne twarze , które nagle posmutniały .
- On nie przyszedł . Nie chce Ci rozbić kłopotów , powiedział że lepiej jak nie będziecie sie widywać. - Powiedział Harry.
- Ale ja go kocham . - Poczułam jak pojedyncza , samotna łza spływa po moim policzku .
- Caroline nie płacz . - Przytulił mnie Niall .
- Wszystko się ułoży . - Powiedział Louis .
- Nie nic się nie ułoży ciągle go tracę . Nawet nie przyszedł sie ze mną przywitać. Wie że go kocham a mimo to robi tak jak robi . - Wykrzyczałam i przytuliłam się do Tatiany . Teraz było mi potrzebne ciepło jakiejś bliskiej osoby .
- Już dobrze. Chodź zjesz coś . - Przejechała ręką po mojej głowie .
Wszyscy usiedliśmy przy stole i zaczęliśmy jeść . Nie miałam bardzo ochoty więc zjadłam tylko jedną kanapkę i napiłam się soku . Po skończonym śniadaniu posprzątaliśmy wszystko i reszę dnia spędziliśmy tak jak zawsze .
Dwa Tygodnie Później . ( Dzień Urodzin Tatiany )
Wszystko jest tak jak było. Z Liamem nie widziałam sie ani raz do tego jak przyjechali . Tęsknię za nim , za tym jak mnie przytulał no ale nie będę go na siłę trzymała przy sobie .Gdy tylko wstałam poszłam do łazienki i wykonałam wszystkie poranne czynności , zrobiłam lekki makijaż , wyprostowałam włosy i ubrałam się . Na dole czekał na mnie Ben . Wszyscy polubili go i razem spędzamy każdą wolną chwilę. Po wyjściu z domu zakluczyłam go i wsiadłam do taksówki , która czekała na nas. Po kilku chwilach byliśmy na miejscu . Weszliśmy na salę , w której miała odbyć się impreza urodzinowa Tatiany . Było już dożo osób. W tłumie zauważyłam chłopaków i Tatianę, więc podeszłam się z nimi przywitać. Po wymianie buziaków zaczęliśmy sie bawić. Gdy wjechał tort wszyscy śpiewali Tatianie sto lat. Widziałam w jej oczach radość. Później wróciliśmy do zabawy . Wszystko zaczęło się rozkręcać. Klimat jak w najlepszej dyskotece. Tańczyłam z Danem , musze przyznać że chłopak dobrze sie rusza, lecz nagle poczułam jak ktoś lekko tyka mnie w ramię. . . cdn.
____________________________________________________________
Witajcie.
Na samym początku bardzo was przepraszam wiem że bardzo długo nie dodawałam rozdziału , ale mam trochę kłopotów w swoim życiu . Nareszcie mozna powiedzieć że zaczyna sie układać. następny rozdział ukaże się niedługo co wam przysięgam . Nie robię teraz tego że za np. 15 komentarzy następny . Kto bedzie chciał bedzie dodawał komentarze. Dziekuję wszystkim za to że mnie wspieracie . Dziękuję za 3286 odwiedzin Wow ! Ale dużo . Do następnego . <3
- Mam dla pani złą wiadomość. Nie jest pani w ciąży . - Powiedział przeglądając jakieś kartki .
- Ale jak to , przecież jak byłam na hawajach to tamci lekarze zrobili tyle badań i powiedzieli że jestem . - Odpowiedziałam nie dowierzając .
- Wszystko wskazuje na to że próbka z krwią którą pobrali pani do badania była uszkodzona. - Powiedział patrząc na mnie .
- No ale to niemożliwe . Wszyscy myśleliśmy że jestem w ciąży . - Mówiłam z niedowierzaniem .
- Wiem. Bardzo mi przykro , ale to była nieuwaga tamtych lekarzy . Źle zrobili badania. - Powiedział pisząc coś na jakiejś kartce.
- Nie mogę w to uwierzyć. Jak to jest mozliwe . ? - Zapytałam
- Czasem lekarze nie zwracają uwagi na swoje pacjentki. Od razu stwierdzają chorobę , lub tak jak w pani przypadku ciążę . - Powiedział spokojnie.
Rozmawialiśmy dobrą godzinę , po czym wyszłam ze szpitala i złapałam taksówkę . Wybrałam numer Tatiany i juz po paru sekundach odebrała.
- Cześć. - Powiedziała łagodnym głosem .
- Cześć Słonce. - Odpowiedziałam .
- To U Ciebie Słychać. ? - Zapytała z radością .
Tak zaczęłam się nasza rozmowa . Opowiedziałam jej wszystko w trakcie naszej rozmowy dojechałam do centrum handlowego gdzie kupiłam sobie nowe jeansy i parę bluzek . Gdy wróciłam do domu od razu położyłam się przed telewizorem . Za dużo tego na jeden dzień. Pomyślałam że napisze smsa rodzicom o tym czego sie do wiedziałam . Zrobiłam tak i po kilku chwilach dostałam odpowiedź: " To świetnie . Nie mamy czasu do ciebie wpaść. Wyjeżdżamy Do USA załatwić ważne sprawy . ". Jak zwykle mają mnie gdzieś nawet nie zapytali dlaczego nie jestem w ciąży , jak to możliwe . Nie obchodzę ich w ogóle . Poszłam do kuchnie skąd wzięłam szklankę soku pomarańczowego . Poczułam wibracje w kieszeni , wyjęłam telefon i odczytałam sms'a " Nudzi Ci się może bo mam kilka filmów do obejrzenia . Dan . <3 " , odpisałam i czekałam tylko kiedy wpadnie . Po nie całych 15 minutach usłyszałam dzwonek do drzwi. Poszła by je otworzyć a za nimi był nie kto inny niż Dan. Wszedł do środka i ruszylismy do salonu . Puścił jakiś film i zaczęlismy go oglądac. Nie wiedziałam kiedy usnęłam . Rano obudził mnie dzwonek do drzwi . Ku mojemu zaskoczeniu nie było nigdzie Bena . Wstałam z sofy i podeszłam do drzwi , gdy tylko je otworzyłam zobaczyłam Tatianę i Zayan .
- Aaaaaaaaaaaaaaaaaaaaa Co wy tutaj robicie. ? - Zaczęłam ich ściskać.
- Przyjechaliśmy Cię odwiedzić. - Powiedział Zayn gdy tylko wyrwał się z mojego uścisku .
- Chcieliśmy Ci Zrobić małą niespodziankę . - Powiedziała Tatiana gdy weszliśmy do środka .
- Małą , czy moze raczej wielką . ? - Zaśmiałam się .
- Gdzie reszta . ? - spojrzałam na Zayana .
- Yyy . . . reszta. Pojechali zawieść nasze walizki do domu. - Odpowiedział Zayn.
- Jak to . ? A co z wakacjami . ? - Spojrzałam na Tatianę.
- Postanowiliśmy zrezygnować z wakacji . Bez Ciebie było nudno . Niall nie miała kim jeść M&M- sów . - Zaśmiała się .
- Na prawdę . ? - Przytuliłam ich .
- No tak . - Odpowiedzieli .
- Ja lecę zobaczyć co tam chłopaki robią .- Powiedział Zayn i wyszedł .
- Biegnij się ogarnąć , a ja Ci zrobię śniadanie. - Powiedział z uśmiechem Tatiana.
- Okey . Niedługo wraca. - Odpowiedziałam i ruszyłam do moje pokoju , zabrałam ubrania i poszła do łazienki . Wzięłam długi prysznic , po czym wysuszyłam ciało i założyłam ubrania. Włosy również wysuszyłam i lekko zakręciłam lokówką . Zrobiłam lekki makijaż . Wyszłam z łazienki i pokierowałam się do kuchni . Moim oczom ukazali się chłopcy .
- Caroline . - Krzyknął Niall , po czym wszyscy rzucili sie na mnie aby mnie przytulić , niestety wylądowaliśmy na podłodze . Louis pomógł mi wstać , po czym przywitałam się z każdym .
- A gdzie Liam . ? - Zapytałam patrząc na ich radosne twarze , które nagle posmutniały .
- On nie przyszedł . Nie chce Ci rozbić kłopotów , powiedział że lepiej jak nie będziecie sie widywać. - Powiedział Harry.
- Ale ja go kocham . - Poczułam jak pojedyncza , samotna łza spływa po moim policzku .
- Caroline nie płacz . - Przytulił mnie Niall .
- Wszystko się ułoży . - Powiedział Louis .
- Nie nic się nie ułoży ciągle go tracę . Nawet nie przyszedł sie ze mną przywitać. Wie że go kocham a mimo to robi tak jak robi . - Wykrzyczałam i przytuliłam się do Tatiany . Teraz było mi potrzebne ciepło jakiejś bliskiej osoby .
- Już dobrze. Chodź zjesz coś . - Przejechała ręką po mojej głowie .
Wszyscy usiedliśmy przy stole i zaczęliśmy jeść . Nie miałam bardzo ochoty więc zjadłam tylko jedną kanapkę i napiłam się soku . Po skończonym śniadaniu posprzątaliśmy wszystko i reszę dnia spędziliśmy tak jak zawsze .
Dwa Tygodnie Później . ( Dzień Urodzin Tatiany )
Wszystko jest tak jak było. Z Liamem nie widziałam sie ani raz do tego jak przyjechali . Tęsknię za nim , za tym jak mnie przytulał no ale nie będę go na siłę trzymała przy sobie .Gdy tylko wstałam poszłam do łazienki i wykonałam wszystkie poranne czynności , zrobiłam lekki makijaż , wyprostowałam włosy i ubrałam się . Na dole czekał na mnie Ben . Wszyscy polubili go i razem spędzamy każdą wolną chwilę. Po wyjściu z domu zakluczyłam go i wsiadłam do taksówki , która czekała na nas. Po kilku chwilach byliśmy na miejscu . Weszliśmy na salę , w której miała odbyć się impreza urodzinowa Tatiany . Było już dożo osób. W tłumie zauważyłam chłopaków i Tatianę, więc podeszłam się z nimi przywitać. Po wymianie buziaków zaczęliśmy sie bawić. Gdy wjechał tort wszyscy śpiewali Tatianie sto lat. Widziałam w jej oczach radość. Później wróciliśmy do zabawy . Wszystko zaczęło się rozkręcać. Klimat jak w najlepszej dyskotece. Tańczyłam z Danem , musze przyznać że chłopak dobrze sie rusza, lecz nagle poczułam jak ktoś lekko tyka mnie w ramię. . . cdn.
____________________________________________________________
Witajcie.
Na samym początku bardzo was przepraszam wiem że bardzo długo nie dodawałam rozdziału , ale mam trochę kłopotów w swoim życiu . Nareszcie mozna powiedzieć że zaczyna sie układać. następny rozdział ukaże się niedługo co wam przysięgam . Nie robię teraz tego że za np. 15 komentarzy następny . Kto bedzie chciał bedzie dodawał komentarze. Dziekuję wszystkim za to że mnie wspieracie . Dziękuję za 3286 odwiedzin Wow ! Ale dużo . Do następnego . <3
Tagi:
Rozdizał XI
Rozdział X
Obudziły mnie ciepłe promienie słoneczne, które wpadały do mojego pokoju przez duże okno. Leniwie wstałam z łóżka i powędrowałam do garderoby gdzie po chwili szukania znalazłam świetne ubrania zabrałam je i ruszyłam do łazienki . Zdjęłam ubrania , które miałam na sobie i otworzyłam drzwi kabiny prysznicowej , po czym weszłam do środka. Gdy tylko puściłam wodę moje ciało przeszły lekkie dreszcze . Ciało umyłam kokosowym płynem a włosy malinowym . Wychodząc owinęłam ciało jednym ręcznikiem a włosy drugim. Całe ciało porządnie wysuszyłam i założyłam wcześniej naszykowane ubrania , potem wysuszyłam włosy i związałam w warkocza. Później zrobiłam lekki makijaż . Po wyjściu z łazienki pokierowałam się na dół do kuchni gdzie zrobiłam sobie śniadanie . Usiadłam na sofie w salonie , włączyłam telewizor i zajadałam się przygotowanym wcześniej śniadaniem . Po skończonym śniadaniu umyłam naczynia i powędrowałam do siebie do pokoju po laptopa. Wróciłam po około dwóch minutach . Usiadłam znów na sofie i włączyłam urządzenie . Po chwili wszystko już działało. Poszperałam chwilkę w internecie . Weszłam na skypa , po czym kliknęłam dwa razy i moim oczom ukazała się wesoła blondynka .
- Cześć Słońce. - Powiedziała radośnie Tatiana
- Cześć. - Odpowiedziałam .
- Co tam u was. ? - Zapytałam .
- A nic tęsknimy za tobą bardzo . - Powiedziała a na mojej twarzy zagościł lekki uśmiech .
- Ja tez za wami bardzo tęsknię . - Odpowiedziałam .
- Jest tam gdzieś Liam . ? - Zapytam .
- Nie. Poszedł gdzieś z chłopakami . - Odpowiedziała lekko zasmucona.
- Szkoda. Miałam nadzieje ze z nim pogadam . - Odpowiedziałam smutnie .
- Innym razem .- Dodala Tatiana .
- A nie wiesz może czy załatwił już coś w sprawie biletów i kiedy do mnie przyleci. - Zapytałam .
- Caroline nie chce cie martwic ale on chyba nie ma zamiaru lecieć do ciebie . - Powiedziała smutno.
- Ale dlaczego . ? - Poczułam jak pojedyncza łza spływa mi po policzku .
- Rozmawiałam z nim trochę wczoraj po tym jak wyleciałaś i powiedział ze teraz liczy się dla ciebie tylko dobro dziecka a jego odstawiasz na bok . - Powiedziała smutno.
- Ale jak to . Przecież obiecał mi ze przyleci. - Nie kryłam smutku i łez .
- Powinnaś z nim poważnie porozmawiać myślę , ze do tego przyczynili się tez twoi rodzice. - Powiedziała cicho.
- Oni ale dlaczego tak myślisz. ? - Zapytałam.
- Bo Zayn powiedział mi ze długo ze sobą rozmawiali przed naszym przyjazdem .- Dodala.
- Nie wybaczę im jak przez nich go stracę . - Powiedziałam drżącym głosem.
- Lepiej z nimi porozmawiaj . Chłopaki właśnie przyszli zaraz zawołam Liama. - Powiedziała po czym wstała i zaczęła rozmawiać z chłopakami .
- To my was zostawimy porozmawiajcie sobie. - powiedziała Tatiana wyganiając chłopaków z pokoju.
- Cześć . - Powiedział niepewnie Liam .
- Cześć . - Odpowiedziałam .
- Dlaczego nie chcesz przylecieć do mnie . - Zapytałam w prost nie chciałam owijać w bawełnę .
- No bo . . . - Spuścił głowę do dołu.
- Wykrztuś to z siebie . - Powiedziałam głośniejszym tonem.
- Bo twoi rodzice powiedzieli ze jak stanę na twojej drodze jak spotkam się z tobą to będą kazali ci usunąć dziecko . Na Razie cie tylko nastraszyli. Wszystko mi powiedzieli wczoraj jak przylecieli . - Powiedział drżącym głosem .
- Jak oni mogli mi coś takiego zrobić . - Zaczęłam mówić głośniej .
- I to nazywają się rodzice . Powinni chcieć jak najlepiej dla swojego dziecka . - Dodalam .
- Ale kochanie oni chcą twojego dobra . Tylko na przeszkodzie stoję ja , wiec postanowiłem się wycofać tak będzie najlepiej . - Odpowiedział .
- Nie Liam nie rób mi tego ja cie kocham nie potrafię bez ciebie żyć . - Powiedziałam plącząc .
- Tak będzie lepiej zapomnij o mnie . - Powiedział i znikł .
Jak on tak mógł wyłączyć laptop. Nie dokończyłam naszej rozmowy. Byłam zła to mało powiedziane wściekła . Wybrałam numer mamy i po kilku sygnałach odebrała .
- Halo - Usłyszałam lekko piszczący głos.
- Jak mogliście tak potraktować Liama . Myśleliście ze się nie dowiem , a jednak . Nie chce was znać . I wy nazywacie się rodzicami . Nie zasługujecie na taki tytuł . - Wykrzyczałam przez słuchawkę .
- Nie podnoś glosy. Dowiedziałaś się wszystkiego może to i lepiej . Teraz wiesz ze jak dowiemy się ze ten chłopak kreci sie kolo ciebie to zaprowadzimy cie do lekarza i usuniesz to dziecko .- Powiedziała podwyższonym tonem.
- Urodze to dziecko nie macie prawa mi zabronić. - Dodala .
- Mamy jesteśmy twoimi rodzicami i mamy do wszystkiego prawa. - Odpowiedziała po czym się rozłączyłam .
Nienawidzę ich . Jak oni mogli mi cos takiego zrobić .
Nie mogłam już o tym mysleć . Postanowiłam wybrać się na mały spacer . Zakluczyłam domu i ruszyłam chodnikiem . Ciepłe promienie słoneczne ogrzewaly moje ciało . Co kawałek mijałam jakieś osoby . Nie raz pary przytulające się do siebie . W takich chwilach czułam jak bardzo brakuje mi Liama. Wyjełam komórke i wparzylam się w jego zdjęcie na mojej tapecie . Nagle poczulam uderzenie w nogi. Zachwiałam sie lekko i przewrociłam .
- Nic ci nie jest . - Chłopak o błękitnym kolorze oczu pomógl mi wstac.
- Nie . Chyba nie . - Otrzepałam ubrania i lekko się usmiechnełam .
- Przepraszam Cię bardzo. Nie chciałem ci nic zrobić . - powiedzial lekko speszony.
- Wiem . To ja przepraszam . Zagapiłam sie w telefon i cię nie widziałam . - Odpowiedziałam z usmiechem .
- Masz moze ochote na lody . ? - Zapytał
- Z wielka chęcią . - Odpowiedziałam .
Ruszylismy powolnym krokiem . W czasie spaceru dowiedziałam sie kilka rzeczy o nim . Ma na imię Dan jest z tego samego wieku co ja . Spędza w Londynie wakacje a mieszka we Francjii . Po dojściu do kawiarni i zajęciu stolika przy oknie zamówilismy sobie duże lody i cole. Rozmawialismy o różnych rzeczach , poznałam go trochę i sadze że jest bardzo miłym chopakiem . Z kawiarni wyszliśmy okolo godziny siedemnastej. Dan odprowadził mnie do domu, wymieniliśmy się numerami i weszłam do domu .
Postanowiłam zadzwonić do lekarza żeby umuwić sie na wizyte , chciałam wiedziec wszystko jak mam sie odzywiać, kiedy przychodzić na badania . Wybrałam numer i po kilku sygnałach w słuchawce usłyszałam głos mężczyzny.
- Dzień dobry . Chciałam umowic sie na wizytę . - Powiedziałam .
- Dzień dobry . Dobrze a czy pasuje pani o godzinie 11.30 - Zapytała lekko zachrypnietym głosem .
- Oczywiście . - Odpowiedziałam .
- W takim razie widzimy sie jutro . Do wiedzenia.- powiedział .
- Do widzenia . - Rozlączyłam sie .
Postanowiłam że dzis pooglądam jakies fimny na DVD . Poszlam na góre wykąpałam sie i przebrałam w piżamę . Zrobiłam sobie popcorn i usiadlam na sofie . Najpier wlączyłam jakąś komedię . Nawet nie wiedziałam kiedy zaczęłam robić się śpiąca i zasnęłam .
Następnego Dnia .
Obudzilam się w pół do dziesiątej . Zribiłam sobie śniadanie , po czym je zjadłam i poszlam do mojego pokoju. Z garderoby wybralam ubrania i powedrowalam do łazienki . Wzielam szybki prysznic , po czym ubrałam naszykowane ubrania zrobilam lekki makijaz a wlosy pozostawiłam rozpuszczone.
Zamowilam taksowkę na którą czekałam kilka minut . Zakluczyłam domu i wsiadlam do pojazdu. Podałam mezczyźnie adres i po kilkunastu minutach moim oczom ukazal sie wielki budynem . Zapłaciłam za taksowkę i weszlam do szpitala. Poszłam do recepcji gdzie dowiedziałam sie dokąd mam iśc . Chwilę czekalam az w koncu weszłam do gabinetu.
- Prosze się polozyc . Zobaczymy czy wszystko w porzadku. - Powiedzial z lekim uśmiechem .
przez parę minut jeździł jakims urzadzeniem po moim brzuchu .
- Wszystko dobrze . - Zapytałam z niepewności .
- Niech się pani podniesie porozmawiamy . - Powiedział .
Wstałam i usiadłam przy stoliku .
- Mam dla pani zła wiadomośc. . . cdn .
__________________________________________________________
Cześć Moje Słoneczka. Wiem Ze Pod Ostatnim nie Ma 18 Ale Postanowilam Dodac Wcześniej . Widze Ze Wam Sie Podoba .
Dziękuje Za Tyle Komentarzy i Odwiedzin . Bardzo Cieszy Mnie Ze Wam Sie Podoba.
Polecam Blogi
onedirectioforever . <3
callmemaybe . <3
sickofyou . <3
morelove . <3
thatbeeasy . <3
kasia24209 . <3
Następna Notka Za 15 Komentarzy.
Obudziły mnie ciepłe promienie słoneczne, które wpadały do mojego pokoju przez duże okno. Leniwie wstałam z łóżka i powędrowałam do garderoby gdzie po chwili szukania znalazłam świetne ubrania zabrałam je i ruszyłam do łazienki . Zdjęłam ubrania , które miałam na sobie i otworzyłam drzwi kabiny prysznicowej , po czym weszłam do środka. Gdy tylko puściłam wodę moje ciało przeszły lekkie dreszcze . Ciało umyłam kokosowym płynem a włosy malinowym . Wychodząc owinęłam ciało jednym ręcznikiem a włosy drugim. Całe ciało porządnie wysuszyłam i założyłam wcześniej naszykowane ubrania , potem wysuszyłam włosy i związałam w warkocza. Później zrobiłam lekki makijaż . Po wyjściu z łazienki pokierowałam się na dół do kuchni gdzie zrobiłam sobie śniadanie . Usiadłam na sofie w salonie , włączyłam telewizor i zajadałam się przygotowanym wcześniej śniadaniem . Po skończonym śniadaniu umyłam naczynia i powędrowałam do siebie do pokoju po laptopa. Wróciłam po około dwóch minutach . Usiadłam znów na sofie i włączyłam urządzenie . Po chwili wszystko już działało. Poszperałam chwilkę w internecie . Weszłam na skypa , po czym kliknęłam dwa razy i moim oczom ukazała się wesoła blondynka .
- Cześć Słońce. - Powiedziała radośnie Tatiana
- Cześć. - Odpowiedziałam .
- Co tam u was. ? - Zapytałam .
- A nic tęsknimy za tobą bardzo . - Powiedziała a na mojej twarzy zagościł lekki uśmiech .
- Ja tez za wami bardzo tęsknię . - Odpowiedziałam .
- Jest tam gdzieś Liam . ? - Zapytam .
- Nie. Poszedł gdzieś z chłopakami . - Odpowiedziała lekko zasmucona.
- Szkoda. Miałam nadzieje ze z nim pogadam . - Odpowiedziałam smutnie .
- Innym razem .- Dodala Tatiana .
- A nie wiesz może czy załatwił już coś w sprawie biletów i kiedy do mnie przyleci. - Zapytałam .
- Caroline nie chce cie martwic ale on chyba nie ma zamiaru lecieć do ciebie . - Powiedziała smutno.
- Ale dlaczego . ? - Poczułam jak pojedyncza łza spływa mi po policzku .
- Rozmawiałam z nim trochę wczoraj po tym jak wyleciałaś i powiedział ze teraz liczy się dla ciebie tylko dobro dziecka a jego odstawiasz na bok . - Powiedziała smutno.
- Ale jak to . Przecież obiecał mi ze przyleci. - Nie kryłam smutku i łez .
- Powinnaś z nim poważnie porozmawiać myślę , ze do tego przyczynili się tez twoi rodzice. - Powiedziała cicho.
- Oni ale dlaczego tak myślisz. ? - Zapytałam.
- Bo Zayn powiedział mi ze długo ze sobą rozmawiali przed naszym przyjazdem .- Dodala.
- Nie wybaczę im jak przez nich go stracę . - Powiedziałam drżącym głosem.
- Lepiej z nimi porozmawiaj . Chłopaki właśnie przyszli zaraz zawołam Liama. - Powiedziała po czym wstała i zaczęła rozmawiać z chłopakami .
- To my was zostawimy porozmawiajcie sobie. - powiedziała Tatiana wyganiając chłopaków z pokoju.
- Cześć . - Powiedział niepewnie Liam .
- Cześć . - Odpowiedziałam .
- Dlaczego nie chcesz przylecieć do mnie . - Zapytałam w prost nie chciałam owijać w bawełnę .
- No bo . . . - Spuścił głowę do dołu.
- Wykrztuś to z siebie . - Powiedziałam głośniejszym tonem.
- Bo twoi rodzice powiedzieli ze jak stanę na twojej drodze jak spotkam się z tobą to będą kazali ci usunąć dziecko . Na Razie cie tylko nastraszyli. Wszystko mi powiedzieli wczoraj jak przylecieli . - Powiedział drżącym głosem .
- Jak oni mogli mi coś takiego zrobić . - Zaczęłam mówić głośniej .
- I to nazywają się rodzice . Powinni chcieć jak najlepiej dla swojego dziecka . - Dodalam .
- Ale kochanie oni chcą twojego dobra . Tylko na przeszkodzie stoję ja , wiec postanowiłem się wycofać tak będzie najlepiej . - Odpowiedział .
- Nie Liam nie rób mi tego ja cie kocham nie potrafię bez ciebie żyć . - Powiedziałam plącząc .
- Tak będzie lepiej zapomnij o mnie . - Powiedział i znikł .
Jak on tak mógł wyłączyć laptop. Nie dokończyłam naszej rozmowy. Byłam zła to mało powiedziane wściekła . Wybrałam numer mamy i po kilku sygnałach odebrała .
- Halo - Usłyszałam lekko piszczący głos.
- Jak mogliście tak potraktować Liama . Myśleliście ze się nie dowiem , a jednak . Nie chce was znać . I wy nazywacie się rodzicami . Nie zasługujecie na taki tytuł . - Wykrzyczałam przez słuchawkę .
- Nie podnoś glosy. Dowiedziałaś się wszystkiego może to i lepiej . Teraz wiesz ze jak dowiemy się ze ten chłopak kreci sie kolo ciebie to zaprowadzimy cie do lekarza i usuniesz to dziecko .- Powiedziała podwyższonym tonem.
- Urodze to dziecko nie macie prawa mi zabronić. - Dodala .
- Mamy jesteśmy twoimi rodzicami i mamy do wszystkiego prawa. - Odpowiedziała po czym się rozłączyłam .
Nienawidzę ich . Jak oni mogli mi cos takiego zrobić .
Nie mogłam już o tym mysleć . Postanowiłam wybrać się na mały spacer . Zakluczyłam domu i ruszyłam chodnikiem . Ciepłe promienie słoneczne ogrzewaly moje ciało . Co kawałek mijałam jakieś osoby . Nie raz pary przytulające się do siebie . W takich chwilach czułam jak bardzo brakuje mi Liama. Wyjełam komórke i wparzylam się w jego zdjęcie na mojej tapecie . Nagle poczulam uderzenie w nogi. Zachwiałam sie lekko i przewrociłam .
- Nic ci nie jest . - Chłopak o błękitnym kolorze oczu pomógl mi wstac.
- Nie . Chyba nie . - Otrzepałam ubrania i lekko się usmiechnełam .
- Przepraszam Cię bardzo. Nie chciałem ci nic zrobić . - powiedzial lekko speszony.
- Wiem . To ja przepraszam . Zagapiłam sie w telefon i cię nie widziałam . - Odpowiedziałam z usmiechem .
- Masz moze ochote na lody . ? - Zapytał
- Z wielka chęcią . - Odpowiedziałam .
Ruszylismy powolnym krokiem . W czasie spaceru dowiedziałam sie kilka rzeczy o nim . Ma na imię Dan jest z tego samego wieku co ja . Spędza w Londynie wakacje a mieszka we Francjii . Po dojściu do kawiarni i zajęciu stolika przy oknie zamówilismy sobie duże lody i cole. Rozmawialismy o różnych rzeczach , poznałam go trochę i sadze że jest bardzo miłym chopakiem . Z kawiarni wyszliśmy okolo godziny siedemnastej. Dan odprowadził mnie do domu, wymieniliśmy się numerami i weszłam do domu .
Postanowiłam zadzwonić do lekarza żeby umuwić sie na wizyte , chciałam wiedziec wszystko jak mam sie odzywiać, kiedy przychodzić na badania . Wybrałam numer i po kilku sygnałach w słuchawce usłyszałam głos mężczyzny.
- Dzień dobry . Chciałam umowic sie na wizytę . - Powiedziałam .
- Dzień dobry . Dobrze a czy pasuje pani o godzinie 11.30 - Zapytała lekko zachrypnietym głosem .
- Oczywiście . - Odpowiedziałam .
- W takim razie widzimy sie jutro . Do wiedzenia.- powiedział .
- Do widzenia . - Rozlączyłam sie .
Postanowiłam że dzis pooglądam jakies fimny na DVD . Poszlam na góre wykąpałam sie i przebrałam w piżamę . Zrobiłam sobie popcorn i usiadlam na sofie . Najpier wlączyłam jakąś komedię . Nawet nie wiedziałam kiedy zaczęłam robić się śpiąca i zasnęłam .
Następnego Dnia .
Obudzilam się w pół do dziesiątej . Zribiłam sobie śniadanie , po czym je zjadłam i poszlam do mojego pokoju. Z garderoby wybralam ubrania i powedrowalam do łazienki . Wzielam szybki prysznic , po czym ubrałam naszykowane ubrania zrobilam lekki makijaz a wlosy pozostawiłam rozpuszczone.
Zamowilam taksowkę na którą czekałam kilka minut . Zakluczyłam domu i wsiadlam do pojazdu. Podałam mezczyźnie adres i po kilkunastu minutach moim oczom ukazal sie wielki budynem . Zapłaciłam za taksowkę i weszlam do szpitala. Poszłam do recepcji gdzie dowiedziałam sie dokąd mam iśc . Chwilę czekalam az w koncu weszłam do gabinetu.
- Prosze się polozyc . Zobaczymy czy wszystko w porzadku. - Powiedzial z lekim uśmiechem .
przez parę minut jeździł jakims urzadzeniem po moim brzuchu .
- Wszystko dobrze . - Zapytałam z niepewności .
- Niech się pani podniesie porozmawiamy . - Powiedział .
Wstałam i usiadłam przy stoliku .
- Mam dla pani zła wiadomośc. . . cdn .
__________________________________________________________
Cześć Moje Słoneczka. Wiem Ze Pod Ostatnim nie Ma 18 Ale Postanowilam Dodac Wcześniej . Widze Ze Wam Sie Podoba .
Dziękuje Za Tyle Komentarzy i Odwiedzin . Bardzo Cieszy Mnie Ze Wam Sie Podoba.
Polecam Blogi
onedirectioforever . <3
callmemaybe . <3
sickofyou . <3
morelove . <3
thatbeeasy . <3
kasia24209 . <3
Następna Notka Za 15 Komentarzy.
Tagi:
Rozdział X
Rozdział IX
Po przekroczeniu progu hotelu zobaczyłam wszystkich chłopaków z One Direction i moich rodziców. Zaraz , zaraz co oni tutaj robią ? Szybkim krokiem podeszłam do nich.
- Co wy tutaj robicie. ? - przerwałam ich rozmowę a może raczej kłótnię .
- Przyjechaliśmy po ciebie . - Powiedziała obojętnie mama .
- Zabieramy cię stąd . Ci ludzie cię zgarszają . - Dodała tata.
- Nigdzie się nie wybieram . Zostaję z nimi . Oni mnie kochają i liczę się dla mnich nie to co dla was. Ciągle mnie olewacie w ogóle nie interesujecie się mną . - Wykrzyczałam im prosto w twarz to co myślałam .
- Jesteś naszą córką martwimy się o ciebie . - Powiedziała mama.
- Zaczęliście dopiero teraz . Zawsze gdy was potrzebowałam byliście zajęci praca nic się dla was nie liczyło tylko ta praca praca. - Dodałam po czym Liam przytulił mnie .
- Nasze zdanie jest inne , ale i tak nie wymigasz się od wyjazdu za dwie godziny mamy samolot . Idź się spakuj . - powiedział obojętnie tata .
Wiedziałam że z nimi nie wygram musiałam się poddać. Ruszyłam w stronę windy poczułam czyjąś dłoń na moim nadgarstku . Był to Liam nie zatrzymywał mnie tylko razem wsiedliśmy do windy . Przytuliłam sie do niego bo wiedziałam że długo mogę tego nie doznać znów.
- Nie chcę wyjeżdżać bez ciebie . - Powiedziałam płacząc .
- Ja też nie chcę . - Przytulił mnie mocniej.
Po czym nasze uta złączyły się w długim namiętnym pocałunku. Tak bardzo mi tego brakowało .Dlaczego wszystko staje na przeszkodzie, abyśmy byli razem . Dlaczego musze tak cierpieć .
- Co będzie ze mną z dzieckiem będą kazali mi je usunąc . - Wyszliśmy gdy tylko winda się zatrzymała .
- Nie pozwolę na to. To twoje dziecko . Znaczy się nasze . Bo kocham je jakby było również moje . - Powiedział i jeszcze raz mocno mnie przytulił.
- Obiecaj że przyjedziesz do mnie . - Popatrzyłam w jego czekoladowe oczka.
- Najbliższym samolotem przylecę do ciebie . - Powiedział z lekkim uśmiechem .
- Dziękuję . - wtuliłam się w niego .
- Nie masz za co to tylko z miłości . - Zasmiał się .
- Wiem . Musze Się Spakowac . - Powiedział smutno.
- Pomogę ci . - Powiedział Liam .
Wyjął moje walizki i zaczęliśmy wszystko pakować . Chciałam te ostatnie chwile tutaj spędzić z nim . Po około godzinie do pokoju zapukali moi rodzice . Oznajmili ze musimy wyjeżdżać . Wtedy moje serce mocno zakuło. Nie chciałam się znów rozpłakać. Razem z Liamem zeszliśmy do recepcji gdzie czekali już moi przyjaciele . Byli również smutni tak jak ja.
- Będę za wami tęskniła . - Powiedziałam z lekkim wymuszonym uśmiechem .
- Wiemy . My za tobą też . - Powiedzieli i wszyscy razem mnie przytulili.
Będzie mi tego naszego zbiorowego przytulaska brakowało . Później pożegnałam sie ze wszystkim osobno . On Nialla dostałam nawet paczę M&M-sów . Nadszedł czas na pożegnanie z Liamem . Stanęliśmy na przeciwko siebie. Widziałam jak jego oczy sie szklą . Wiedziałam że będzie mi go brakować.
- Pamiętaj że cię kocham i tylko się dla mnie liczysz. - Powiedział po czym przytulił mnie .
- Ja Ciebie też . - Odpowiedziałam .
- Caroline szybciej. - Poganiali mnie rodzice .
- Kocham cię . - Powiedziałam po czym nasze usta złączyły sie w czułym pocałunku . Jakby miałby to być ostatni pocałunek w naszym zyciu.
- Szybciej. - Poganiał mój tata.
- Przyjadę jak najszybciej się da. - Powiedział gdy wsiadałam do taksówki.
Gdy ruszyliśmy nie ukrywałam już łez . Rozpłakałam się i nikt sie tym nie przejmował . W oczach moich rodziców widziałam satysfakcję zwycięstwa.
- Zapisaliśmy cię juz do lekarza . Po jutrze będziesz mogła pozbyć się tego dziecka. - Powiedziała obojętnie mama.
- Ale ja nie chcę . - Odpowiedziałam
- Ale ty nie musisz tego chcieć my tak powiedzieliśmy i tak zrobisz. - Powiedział tata.
- Ale to moje dziecko . - Otarłam spływające łzy .
- Zosatałaś ofiarą gwałtu . Musisz je usunąć . Nie kłóćmy się teraz zrobisz to co my będziemy chcieli . - Dodał tata , po czym jakiś mężczyzna oznajmił że jesteśmy na lotnisku.
Wysiadłam i ujrzałam zabieganych ludzi. Tata wziął moje walizki i poszedł po nasze bilety. Nagle jakaś kobieta powiedziała " pasażerowie lotu do Londynu proszeni o przybycie " . Wstałam i ruszyłam za rodzicami . Po kilku minutach znalazłam sie w samolocie. Przez cały lot nie rozmawiałam z nikim . Oparta o okno myślałam o Liamie .
Po około siedmiu godzinach odebrałam swoje walizki z lotniska. Złapałam taksówkę i ruszyłam do swojego domu , rodzice pozwolili mi samej nocować . Po przekroczeniu progu zauważyłam ze nic się nie zmieniło , przecież nie było mnie tylko niecałe dwa tygodnie . Powędrowałam do swojego pokoju zostawiłam walizki , zabrałam piżamę i ruszyłam do łazienki gdzie wzięłam długą kąpiel . Wysuszyłam ciało i włosy włożyłam piżamę i wróciłam do pokoju . Była dopiero 17 ale nie miałam siły nic robić wiec położyłam sie w łóżku i włączyłam laptopa. Dawno nie siedziałam na TT . Zaskoczyło mnie dużo wiadomości od fanek chłopaków . Jedne były miłe i życzyły szczęścia z Liamem a niektóre wręcz przeciwnie . Poczułam się sennie więc postanowiłam wyłączyć laptopa . Spojrzałam jeszcze na zdjęcie na tapecie w moim telefonie był na niej Liam . Lekko się uśmiechnęłam i zasnęłam .
____________________________________________________________
Mamy IX .
Wow Sama W To Nie Wierzę . Dziękuję Za 2154 Odwiedzin I 15 Komentarzy Pod Ostatnim . Razem Z www.onedirectionforever.bloblo.pl Łączymy Siły I Piszemy Opowiadanie O Justinie Bieberze . www.callmemaybe.bloblo.pl Zapraszamy .
Macie Może Jakieś Pomysły , Propozycje Na Kolejne Rozdziały Chętnie Je Wykorzystam .
Następna Notka Za 18 Komentarzy .
Po przekroczeniu progu hotelu zobaczyłam wszystkich chłopaków z One Direction i moich rodziców. Zaraz , zaraz co oni tutaj robią ? Szybkim krokiem podeszłam do nich.
- Co wy tutaj robicie. ? - przerwałam ich rozmowę a może raczej kłótnię .
- Przyjechaliśmy po ciebie . - Powiedziała obojętnie mama .
- Zabieramy cię stąd . Ci ludzie cię zgarszają . - Dodała tata.
- Nigdzie się nie wybieram . Zostaję z nimi . Oni mnie kochają i liczę się dla mnich nie to co dla was. Ciągle mnie olewacie w ogóle nie interesujecie się mną . - Wykrzyczałam im prosto w twarz to co myślałam .
- Jesteś naszą córką martwimy się o ciebie . - Powiedziała mama.
- Zaczęliście dopiero teraz . Zawsze gdy was potrzebowałam byliście zajęci praca nic się dla was nie liczyło tylko ta praca praca. - Dodałam po czym Liam przytulił mnie .
- Nasze zdanie jest inne , ale i tak nie wymigasz się od wyjazdu za dwie godziny mamy samolot . Idź się spakuj . - powiedział obojętnie tata .
Wiedziałam że z nimi nie wygram musiałam się poddać. Ruszyłam w stronę windy poczułam czyjąś dłoń na moim nadgarstku . Był to Liam nie zatrzymywał mnie tylko razem wsiedliśmy do windy . Przytuliłam sie do niego bo wiedziałam że długo mogę tego nie doznać znów.
- Nie chcę wyjeżdżać bez ciebie . - Powiedziałam płacząc .
- Ja też nie chcę . - Przytulił mnie mocniej.
Po czym nasze uta złączyły się w długim namiętnym pocałunku. Tak bardzo mi tego brakowało .Dlaczego wszystko staje na przeszkodzie, abyśmy byli razem . Dlaczego musze tak cierpieć .
- Co będzie ze mną z dzieckiem będą kazali mi je usunąc . - Wyszliśmy gdy tylko winda się zatrzymała .
- Nie pozwolę na to. To twoje dziecko . Znaczy się nasze . Bo kocham je jakby było również moje . - Powiedział i jeszcze raz mocno mnie przytulił.
- Obiecaj że przyjedziesz do mnie . - Popatrzyłam w jego czekoladowe oczka.
- Najbliższym samolotem przylecę do ciebie . - Powiedział z lekkim uśmiechem .
- Dziękuję . - wtuliłam się w niego .
- Nie masz za co to tylko z miłości . - Zasmiał się .
- Wiem . Musze Się Spakowac . - Powiedział smutno.
- Pomogę ci . - Powiedział Liam .
Wyjął moje walizki i zaczęliśmy wszystko pakować . Chciałam te ostatnie chwile tutaj spędzić z nim . Po około godzinie do pokoju zapukali moi rodzice . Oznajmili ze musimy wyjeżdżać . Wtedy moje serce mocno zakuło. Nie chciałam się znów rozpłakać. Razem z Liamem zeszliśmy do recepcji gdzie czekali już moi przyjaciele . Byli również smutni tak jak ja.
- Będę za wami tęskniła . - Powiedziałam z lekkim wymuszonym uśmiechem .
- Wiemy . My za tobą też . - Powiedzieli i wszyscy razem mnie przytulili.
Będzie mi tego naszego zbiorowego przytulaska brakowało . Później pożegnałam sie ze wszystkim osobno . On Nialla dostałam nawet paczę M&M-sów . Nadszedł czas na pożegnanie z Liamem . Stanęliśmy na przeciwko siebie. Widziałam jak jego oczy sie szklą . Wiedziałam że będzie mi go brakować.
- Pamiętaj że cię kocham i tylko się dla mnie liczysz. - Powiedział po czym przytulił mnie .
- Ja Ciebie też . - Odpowiedziałam .
- Caroline szybciej. - Poganiali mnie rodzice .
- Kocham cię . - Powiedziałam po czym nasze usta złączyły sie w czułym pocałunku . Jakby miałby to być ostatni pocałunek w naszym zyciu.
- Szybciej. - Poganiał mój tata.
- Przyjadę jak najszybciej się da. - Powiedział gdy wsiadałam do taksówki.
Gdy ruszyliśmy nie ukrywałam już łez . Rozpłakałam się i nikt sie tym nie przejmował . W oczach moich rodziców widziałam satysfakcję zwycięstwa.
- Zapisaliśmy cię juz do lekarza . Po jutrze będziesz mogła pozbyć się tego dziecka. - Powiedziała obojętnie mama.
- Ale ja nie chcę . - Odpowiedziałam
- Ale ty nie musisz tego chcieć my tak powiedzieliśmy i tak zrobisz. - Powiedział tata.
- Ale to moje dziecko . - Otarłam spływające łzy .
- Zosatałaś ofiarą gwałtu . Musisz je usunąć . Nie kłóćmy się teraz zrobisz to co my będziemy chcieli . - Dodał tata , po czym jakiś mężczyzna oznajmił że jesteśmy na lotnisku.
Wysiadłam i ujrzałam zabieganych ludzi. Tata wziął moje walizki i poszedł po nasze bilety. Nagle jakaś kobieta powiedziała " pasażerowie lotu do Londynu proszeni o przybycie " . Wstałam i ruszyłam za rodzicami . Po kilku minutach znalazłam sie w samolocie. Przez cały lot nie rozmawiałam z nikim . Oparta o okno myślałam o Liamie .
Po około siedmiu godzinach odebrałam swoje walizki z lotniska. Złapałam taksówkę i ruszyłam do swojego domu , rodzice pozwolili mi samej nocować . Po przekroczeniu progu zauważyłam ze nic się nie zmieniło , przecież nie było mnie tylko niecałe dwa tygodnie . Powędrowałam do swojego pokoju zostawiłam walizki , zabrałam piżamę i ruszyłam do łazienki gdzie wzięłam długą kąpiel . Wysuszyłam ciało i włosy włożyłam piżamę i wróciłam do pokoju . Była dopiero 17 ale nie miałam siły nic robić wiec położyłam sie w łóżku i włączyłam laptopa. Dawno nie siedziałam na TT . Zaskoczyło mnie dużo wiadomości od fanek chłopaków . Jedne były miłe i życzyły szczęścia z Liamem a niektóre wręcz przeciwnie . Poczułam się sennie więc postanowiłam wyłączyć laptopa . Spojrzałam jeszcze na zdjęcie na tapecie w moim telefonie był na niej Liam . Lekko się uśmiechnęłam i zasnęłam .
____________________________________________________________
Mamy IX .
Wow Sama W To Nie Wierzę . Dziękuję Za 2154 Odwiedzin I 15 Komentarzy Pod Ostatnim . Razem Z www.onedirectionforever.bloblo.pl Łączymy Siły I Piszemy Opowiadanie O Justinie Bieberze . www.callmemaybe.bloblo.pl Zapraszamy .
Macie Może Jakieś Pomysły , Propozycje Na Kolejne Rozdziały Chętnie Je Wykorzystam .
Następna Notka Za 18 Komentarzy .
Tagi:
Rozdział IX
Rozdział VIII
Oczami Liama
Nie mogłem już wytrzymać gdy tylko taksówka się zatrzymała . Wybiegłem z niej i zacząłem pukać do drzwi . Nikt nie otwiera. Jak Oni jej coś zrobią to ich pozabijam . Nagle drzwi się otworzyły , a w nich ukazała mi się postać chłopaka o mnie więcej takiej samej budowie jak moja .
- Gdzie jest Caroline . - Zacząłem krzyczeć .
- Jaka Caroline . ? Tutaj nikogo takiego niema . - Powiedział dziwnie spokojnie.
- Ona jest tutaj na pewno . - Nie wytrzymałem i wymierzyłem pięścią w jego policzek . Widziałem tylko jak się przewrócił.
Teraz najważniejsza była Caroline . Wszyscy zabraliśmy się za przeszukiwanie domu. Znałem ją dopiero w zaciemnionym pokoju na drugim piętrze.
- Caroline ! - krzyknęła Tatiana i od razu do niej podbiegła .
- Nareszcie jesteście nie mogłam tutaj wytrzymać. Zabierzcie mnie stąd - Powiedziała przez łzy . Nie była w najlepszym stanie cała posiniaczona zakrwawiona głowa. Była prawie nie przytomna kiedy przyjechała karetka . W tym czasie policja zabrała już tego gościa . Nie pozwolili mi jechać razem z Caroline karetką więc wsiadłem do taksówki która nas tutaj przywiozła i kazałem jechać mężczyźnie do szpitala . Na miejscu byliśmy po kilkunastu minutach . Reszta dojechała po około godzinie . Lecz nadal nie było wieści o Caroline . Zabrali ją gdzieś i nic mi nie powiedzieli. Dopiero po dłuższym czasie jakaś pielęgniarka oznajmiła że jej stan nie jest ciężki i wyjdzie z tego.
Oczami Caroline.
Ucieszyłam się że tym razem był to Liam . Pamiętam tylko to że gdy mnie zabierała karetka wszędzie było pełno policji. Potem już tylko głos lekarza w szpitalu .
- Czy chce pani powiadomić kogoś o swoim stanie czy będziemy rozmawiać tym tylko we dwoje . ?- Zapytał z poważną mina , po której wiedziałam że nie dowiem się niczego miłego .
- Na razie chcę wiedzieć tylko ja . Niech pan o niczym nie mówi moim przyjaciołom . - Powiedziałam po czym nabrałam głęboko powietrza.
- A wiec ma pani dwa szwy na głowie i bardzo duże stłuczenia . I . . . - Powiedział po czym bardzo posmutniał .
- Została pani zgwałcona , prawdopodobnie jest pani w ciąży . - Dodał . Po tych słowach cały mój świat sie zawalił.
- Ale jak to w ciąży . Ja takie dziecko, mam urodzić dziecko .- Rozpłakałam się.
- Może pani je usunąć . Młode dziewczyny zazwyczaj tak robią gdy zostaną zgwałcone . - Powiedział obojętnie
- Ale jeszcze nie jest pewne czy jestem w ciąży czy nie . Sam pan powiedział . - Dodałam patrząc na niego .
- No tak . Ale najprawdopodobniej tak . Musi pani zostać u nas przez kilka dni . Jutro zrobimy wszystkie badania i się dowiemy . Dziś nie będziemy pani już męczyć . - Powiedział po czym skierował się do drzwi .
- Dobrze. Niech pan im niczego nie mówi.- Powiedziałam po czym kiwnął głową i wyszedł .
Od razu weszli do mnie moi przyjaciele .
- Wszystko w porządku . - Zapytał Liam gdy tylko wszedł.
- Tak. Tylko trochę jest mi niedobrze i głowa mnie boli. - Uśmiechnęłam się niepewnie .
- To może pójdę po doktora . - Powiedział Louis .
- Nie trzeba. - Uśmiechnęłam się .
Wszyscy siedzieli przy mnie tylko jakąś godzinkę , bo później pielęgniarka ich wygoniła. Oczywiście próbowali różnych sztuczek żeby zostać , ale nie pozwoliła im . Jedynie Tatianie pozwoliła jeszcze godzinę bo ją o to poprosiłam. Gdy wszyscy już wyszli mogłyśmy sobie pogadać . Nie byłam pewna czy jej powiedzieć bo znałam jej zdanie.
- A więc mów co tak na serio ci jest. ? - Powiedziała z powagą .
- Prawdopodobnie . . . - Poczułam jak łzy spływają po moich policzkach .
- Jestem w ciąży . - Dodałam , po czym Tatiana mnie przytuliła.
- Dlaczego nie powiedziałaś Liamowi .? - Zapytała.
- Bo nie chcę żeby wiedział . Bedzie czuł do mnie taki sam wstręt co ja czuje . - Odpowiedziałam i wybuchnęłam jeszcze większym płaczem .
- Ale on cię kocha . Nigdy cię nie zostawi będzie cię wspierał . To jest nie tylko dziecko Rayana ale również twoje więc nie powinnaś tego ukrywać. - Powiedziała i przytuliła mnie mocniej .
- No dobrze . Porozmawiam z nim jutro . - Odpowiedziałam.
- Nie załatw to dziś . On i tak pewnie nie śpi bo sie o ciebie martwi więc zadzwoń do niego . Ja będę już leciała . Pamiętaj że kochamy cie mimo wszystko . - Przytuliła mnie jeszcze raz po czym wyszła .
Postanowiłam zadzwonić, ale nie musiał tego robić . Po cichu do mojej sali wszedł Liam .
- Co ty tu robisz. ? - Zapytałam zdziwiona .
- Pielęgniarkę ubłagałem i mogę zostać na noc pod warunkiem że zniknę przed tym jak pojawi sie rano lekarz. - Powiedział i usiadł koło mnie na łóżku.
- Super. Musze ci coś powiedzieć . - Spojrzałam w jego czekoladowe oczka .
- Ja . . . prawdopodobnie jestem w ciąży .- Powiedział płacząc . - Wiem że teraz pewnie będziesz sie brzydził mnie dotknąć ale . . . - Liam mocno mnie przytulił.
- Kochanie . Nigdy nie przeszła mi to prze myśl . Kocham cię nawet jeśli będziesz nosiła w sobie dziecko jakiegoś idioty który nigdy na ciebie nie zasługiwał .- Powiedział , po czym lekko musnął moje czoło .
- Ale ja sobie nie wyobrażam siebie w roli matki . Mam dopiero siedemnaście lat . - Dodałam.
- Pomożemy ci wszyscy i jakoś sobie poradzimy . - Powiedział z lekkim uśmiechem.
- Dziękuję że jesteś przy mnie teraz . - Powiedział i wtuliłam sie w niego .
Zasnęłam wtulona w jego tors.
Kilka dni później .
Dziś wychodzę ze szpitala . Badania wykazały że jestem w ciąży . Przyjaciele pomagają mi oswoić się z tą myślą . A co do Rayana to za dwa tygodnie będzie rozprawa w jego sprawie . Odpowie za wszystko co mi zrobił.
- Cześć słońce. - powiedziała radośnie Tatiana .
- Cześć. - przywitałam się z nią buziakiem w policzek .
- Gotowa wrócić do nas . - Powiedziała z uśmiechem .
- Tak. Już dłużej tutaj nie wytrzymam. - Zaśmiałam się .
- Okey. Pójdę do lekarza i powiem że cię zabieram . - powiedziała i wyszła .
- No to teraz nie będę szła przez życie sama . Mam Liama i ciebie . - Pogłaskałam się po brzuszku .
- Będę starała się okazac ci tyle miłości ile mam w sobie . - Ostatni raz spojrzałam na salę i wyszłam .
Wsiadłyśmy do taksówki i ruszyłyśmy w stronę hotelu .
Po kilku minutach taksówka zatrzymała się a my wysiadłyśmy . Po przekroczeniu progu hotelu zobaczyłam . . . cdn.
____________________________________________________________
Cześć.
Na wstępie dziękuję za 14 pod ostatnim . Troszkę sie " rozbrykałam " i pisze dość impulsywnie , za co bardzo przepraszam. Postaram sie poprawić . Ten rozdział dedykuję moim braciszkom Artkowi i Sebastianowi , przyajaciłką Klaudi , Dari , Ola oraz wszystkim komentującym .
Następna notka za 15 komentarzy . <3
Do następnego upallnight . <3
Oczami Liama
Nie mogłem już wytrzymać gdy tylko taksówka się zatrzymała . Wybiegłem z niej i zacząłem pukać do drzwi . Nikt nie otwiera. Jak Oni jej coś zrobią to ich pozabijam . Nagle drzwi się otworzyły , a w nich ukazała mi się postać chłopaka o mnie więcej takiej samej budowie jak moja .
- Gdzie jest Caroline . - Zacząłem krzyczeć .
- Jaka Caroline . ? Tutaj nikogo takiego niema . - Powiedział dziwnie spokojnie.
- Ona jest tutaj na pewno . - Nie wytrzymałem i wymierzyłem pięścią w jego policzek . Widziałem tylko jak się przewrócił.
Teraz najważniejsza była Caroline . Wszyscy zabraliśmy się za przeszukiwanie domu. Znałem ją dopiero w zaciemnionym pokoju na drugim piętrze.
- Caroline ! - krzyknęła Tatiana i od razu do niej podbiegła .
- Nareszcie jesteście nie mogłam tutaj wytrzymać. Zabierzcie mnie stąd - Powiedziała przez łzy . Nie była w najlepszym stanie cała posiniaczona zakrwawiona głowa. Była prawie nie przytomna kiedy przyjechała karetka . W tym czasie policja zabrała już tego gościa . Nie pozwolili mi jechać razem z Caroline karetką więc wsiadłem do taksówki która nas tutaj przywiozła i kazałem jechać mężczyźnie do szpitala . Na miejscu byliśmy po kilkunastu minutach . Reszta dojechała po około godzinie . Lecz nadal nie było wieści o Caroline . Zabrali ją gdzieś i nic mi nie powiedzieli. Dopiero po dłuższym czasie jakaś pielęgniarka oznajmiła że jej stan nie jest ciężki i wyjdzie z tego.
Oczami Caroline.
Ucieszyłam się że tym razem był to Liam . Pamiętam tylko to że gdy mnie zabierała karetka wszędzie było pełno policji. Potem już tylko głos lekarza w szpitalu .
- Czy chce pani powiadomić kogoś o swoim stanie czy będziemy rozmawiać tym tylko we dwoje . ?- Zapytał z poważną mina , po której wiedziałam że nie dowiem się niczego miłego .
- Na razie chcę wiedzieć tylko ja . Niech pan o niczym nie mówi moim przyjaciołom . - Powiedziałam po czym nabrałam głęboko powietrza.
- A wiec ma pani dwa szwy na głowie i bardzo duże stłuczenia . I . . . - Powiedział po czym bardzo posmutniał .
- Została pani zgwałcona , prawdopodobnie jest pani w ciąży . - Dodał . Po tych słowach cały mój świat sie zawalił.
- Ale jak to w ciąży . Ja takie dziecko, mam urodzić dziecko .- Rozpłakałam się.
- Może pani je usunąć . Młode dziewczyny zazwyczaj tak robią gdy zostaną zgwałcone . - Powiedział obojętnie
- Ale jeszcze nie jest pewne czy jestem w ciąży czy nie . Sam pan powiedział . - Dodałam patrząc na niego .
- No tak . Ale najprawdopodobniej tak . Musi pani zostać u nas przez kilka dni . Jutro zrobimy wszystkie badania i się dowiemy . Dziś nie będziemy pani już męczyć . - Powiedział po czym skierował się do drzwi .
- Dobrze. Niech pan im niczego nie mówi.- Powiedziałam po czym kiwnął głową i wyszedł .
Od razu weszli do mnie moi przyjaciele .
- Wszystko w porządku . - Zapytał Liam gdy tylko wszedł.
- Tak. Tylko trochę jest mi niedobrze i głowa mnie boli. - Uśmiechnęłam się niepewnie .
- To może pójdę po doktora . - Powiedział Louis .
- Nie trzeba. - Uśmiechnęłam się .
Wszyscy siedzieli przy mnie tylko jakąś godzinkę , bo później pielęgniarka ich wygoniła. Oczywiście próbowali różnych sztuczek żeby zostać , ale nie pozwoliła im . Jedynie Tatianie pozwoliła jeszcze godzinę bo ją o to poprosiłam. Gdy wszyscy już wyszli mogłyśmy sobie pogadać . Nie byłam pewna czy jej powiedzieć bo znałam jej zdanie.
- A więc mów co tak na serio ci jest. ? - Powiedziała z powagą .
- Prawdopodobnie . . . - Poczułam jak łzy spływają po moich policzkach .
- Jestem w ciąży . - Dodałam , po czym Tatiana mnie przytuliła.
- Dlaczego nie powiedziałaś Liamowi .? - Zapytała.
- Bo nie chcę żeby wiedział . Bedzie czuł do mnie taki sam wstręt co ja czuje . - Odpowiedziałam i wybuchnęłam jeszcze większym płaczem .
- Ale on cię kocha . Nigdy cię nie zostawi będzie cię wspierał . To jest nie tylko dziecko Rayana ale również twoje więc nie powinnaś tego ukrywać. - Powiedziała i przytuliła mnie mocniej .
- No dobrze . Porozmawiam z nim jutro . - Odpowiedziałam.
- Nie załatw to dziś . On i tak pewnie nie śpi bo sie o ciebie martwi więc zadzwoń do niego . Ja będę już leciała . Pamiętaj że kochamy cie mimo wszystko . - Przytuliła mnie jeszcze raz po czym wyszła .
Postanowiłam zadzwonić, ale nie musiał tego robić . Po cichu do mojej sali wszedł Liam .
- Co ty tu robisz. ? - Zapytałam zdziwiona .
- Pielęgniarkę ubłagałem i mogę zostać na noc pod warunkiem że zniknę przed tym jak pojawi sie rano lekarz. - Powiedział i usiadł koło mnie na łóżku.
- Super. Musze ci coś powiedzieć . - Spojrzałam w jego czekoladowe oczka .
- Ja . . . prawdopodobnie jestem w ciąży .- Powiedział płacząc . - Wiem że teraz pewnie będziesz sie brzydził mnie dotknąć ale . . . - Liam mocno mnie przytulił.
- Kochanie . Nigdy nie przeszła mi to prze myśl . Kocham cię nawet jeśli będziesz nosiła w sobie dziecko jakiegoś idioty który nigdy na ciebie nie zasługiwał .- Powiedział , po czym lekko musnął moje czoło .
- Ale ja sobie nie wyobrażam siebie w roli matki . Mam dopiero siedemnaście lat . - Dodałam.
- Pomożemy ci wszyscy i jakoś sobie poradzimy . - Powiedział z lekkim uśmiechem.
- Dziękuję że jesteś przy mnie teraz . - Powiedział i wtuliłam sie w niego .
Zasnęłam wtulona w jego tors.
Kilka dni później .
Dziś wychodzę ze szpitala . Badania wykazały że jestem w ciąży . Przyjaciele pomagają mi oswoić się z tą myślą . A co do Rayana to za dwa tygodnie będzie rozprawa w jego sprawie . Odpowie za wszystko co mi zrobił.
- Cześć słońce. - powiedziała radośnie Tatiana .
- Cześć. - przywitałam się z nią buziakiem w policzek .
- Gotowa wrócić do nas . - Powiedziała z uśmiechem .
- Tak. Już dłużej tutaj nie wytrzymam. - Zaśmiałam się .
- Okey. Pójdę do lekarza i powiem że cię zabieram . - powiedziała i wyszła .
- No to teraz nie będę szła przez życie sama . Mam Liama i ciebie . - Pogłaskałam się po brzuszku .
- Będę starała się okazac ci tyle miłości ile mam w sobie . - Ostatni raz spojrzałam na salę i wyszłam .
Wsiadłyśmy do taksówki i ruszyłyśmy w stronę hotelu .
Po kilku minutach taksówka zatrzymała się a my wysiadłyśmy . Po przekroczeniu progu hotelu zobaczyłam . . . cdn.
____________________________________________________________
Cześć.
Na wstępie dziękuję za 14 pod ostatnim . Troszkę sie " rozbrykałam " i pisze dość impulsywnie , za co bardzo przepraszam. Postaram sie poprawić . Ten rozdział dedykuję moim braciszkom Artkowi i Sebastianowi , przyajaciłką Klaudi , Dari , Ola oraz wszystkim komentującym .
Następna notka za 15 komentarzy . <3
Do następnego upallnight . <3
Tagi:
Rozdział VIII
Rozdział VII
Dzisiejszego dnia obudziłam się dosyć wcześnie . Jeszcze nie było 7 . Liam smacznie sobie spał, więc postanowiłam go nie budzić , lekko musnełam jego policzek, po czym powędrowałam do szafy. Po kilku minutach poszukiwania wybrałam to ( http://www.photoblog.pl/hammeringcherry/104012142/844.html ) zabrałam ubrania i weszłam do łazienki. Zdjęłam piżamę i weszłam pod prysznic , ciepłe kropelki wody szalały po moim ciele . Ciało umyłam truskawkowym płynem , a włosy kokosowym szamponem . Po wyjściu ciało owinęłam jednym ręcznikiem, a włosy drugim . Ciało porządnie osuszyłam i założyłam na nie wcześniej naszykowane ubrani. Włosy wysuszyłam i związałam w kłoska , po czym zrobiłam lekki makijaż. Gdy wyszłam z łazienki Liam jeszcze spał więc postanowiłam , przejść się na mały spacerek . Gdy tylko przekroczyłam drzwi hotelu, lekki wietrzyk otulił moje ciało , a ciepłe promienie słoneczne ogrzewały moją twarz. Postanowiłam przejść się plażą . Była dopiero godzina 7.57 zanim Liam wstanie zdążę wrócić . Szłam brzegiem a ciepła woda lekko przemywała mi drogę . O tej porze na plaży nie było jeszcze nikogo tylko ja i szum wody . W oddali zauważyłam dziewczynę , prawie takiej samej postury jak ja . Gdy tylko odwróciła się do mnie twarzą wiedziałam kim ona jest . Była to Tatiana . (http://www.photoblog.pl/hammeringcherry/100310863/709.html )
- Cześć słoneczko . - Powiedział radośnie Tatiana .
- Cześć widzę że nie tylko ja nie mogę spać. - Zaśmiałam się dalej idąc .
- No tak. Obudziłam się strasznie wcześnie i nie mogłam już spać wiec postanowiłam że przejdę się . - Odpowiedziała lekko się uśmiechając.
- To tak jak ja. - Zaśmiałam się .
Chodziłyśmy i gadałyśmy jakieś dobre dwie godziny . Główną osobą w naszych rozmowach był Liam i Zayn .
- Caroline , czy nie wydaje ci się że Ci dwaj za nami nas śledzą . - Powiedziała Tatiana ze strachem .
- Ej . Coś tutaj jest nie tak . - Odpowiedziałam . - Przyśpieszmy trochę . - Dodałam , po czym zaczęłyśmy szybciej iść .
Nagle poczułam bardzo mocny ból z tyłu głowy i upadłam na piasek. Ostatnie słowa jakie usłyszałam to wołanie o pomoc Tatiany .
Obudziłam się w jakim ciemnym pokoju . Nie było nigdzie Tatiany . Wszędzie porozrzucane były moje ubrania . Próbowałam lekko sie podnieść, ale nie mogłam. Czułam jak moje ciało odmawia mi posłuszeństwa . Na całych udach miałam mnóstwo siniaków. Lekko dotknęłam tyłu mojej głowy lecz nie było to dobrym posunięciem z mojej strony , cała tylna część mojej głowy była zakrwawiona . Po woli próbowałam się podnieść . Po kilku próbach udało mi się . Po woli zaczęłam zbierać moje ubranie i sie w nie ubierać . Za drzwi usłyszałam lekkie szuranie butów i po kilku chwilach w drzwiach ukazała mi się postura chłopaka.
- Witaj Caroline . Pamiętasz mnie . ? - Powiedział z chytrym uśmiechem .
- Rayn . To ty. ! Co ja tutaj robię . ? Dlaczego moje ubrania były porozrzucane po całym pokoju ? Gdzie Tatiana. ? - Zaczełam pytać ze złością .
- Słońce ty moje , nie tyle pytań na raz. Pamiętasz jak półtora roku temu zostawiłaś mnie . Myślałaś że zwykłe " Nie Kocham Cię " Wytłumaczy całą sprawę. ? O Nie . A co do twojej koleżanki mój kumpel się nią zajął . - Uśmiechał sie cwaniacko .
- Wypuść mnie stąd . Liam pewnie sie o mnie martwi . - Podeszłam do drzwi, lecz on złapał mnie za nadgarstek i położył na łóżku .
- Twój chłoptaś musi sie z tobą pożegnać teraz będziesz tylko moja . A jak spróbujesz się stąd wydostać to powtórzymy to co było gdy tutaj przyjechaliśmy . - Zaczął całować moje usta , na co ja go odepchnęłam .
- Co ? - nie dowierzałam co on powiedział .
- No tak . Było mi tak dobrze . Mam nadzieję że tobie też. - po tych słowach poczułam obrzydzenie nie tylko do niego ale też do swojego ciała.
- Wrócę wieczorem . - powiedział chytrze po czym wyszedł z pokoju .
Nie dowierzałam w jego słowa . Czułam wstręt do swojego ciała. Mijały kolejne minuty , godziny . To dokładnym rozejrzeniu się po pokoju wiedziałam gdzie jestem . Dokładnie dwa lata temu tutaj poznałam sie z Rayanem. Myślałam że będzie on moją miłością do końca życia , ale on tylko chciał mnie wykorzystać . Zaczełam szukać swojego telefonu . Znalazłam go dopiero pod łóżkiem wyłączonego. Włączyłam go i od razu wysłałam wiadomość do Liama . Miałam nadzieję że odczyta ją i przyjadą przed tym jak Rayan znów do mnie przyjdzie .
Oczami Tatiany
- Caroline . Zostawcie ją . Pomocy . - krzyczałam z całych sił , ale to nic nie dawało .
Poczułam tylko bardzo mocy ból w głowie . I już później nie czułam niczego .
Gdy tylko ocknęłam się zaczęłam szukać Caroline albo tych chłopaków . Nigdzie ich nie było . Sięgnęłam po telefon i wybrałam numer do Liama . Po kilku sygnałach odebrał.
- Tatiana . Gdzie wy jesteście martwimy sie o was. Caroline nie odbiera telefonu. Gdzie jesteście .? - Zapytała troską
- Liam. Carolinę porwali szybko , przyjdźcie z chłopakami na plażę koło wielkiego głazu . - Powiedziała przez łzy .
- Ale jak to Caroline . Biorę chłopaków i zaraz tam będziemy . - Dodał po czym się rozłączył .
Zanim przyszli cały czas szukałam Caroline ale nic z tego nigdzie jej nie było , na pisaku były jedynie ślady krwi .
- Co z Caroline gdzie ona jest . ? - Zapytał zdyszany Liam.
Opowiedział mu wszystko co sie stało . Chłopcy zadzwonili na policję opowiedzieli wszystko, a mnie zawieźli do szpitala . Nic poważnego mi nie jest . Nawet żadnych szwów. Wychodząc od lekarza , zauważyłam Liama siedzącego na krześle . Widziałam łzy na jego policzkach , sama nie mogłam ich powstrzymać . Przytuliłam go, wiedziałam że teraz tego mu potrzeba.
- Zobaczysz znajdziemy ją . - Próbowałam go pocieszyć .
- Mam nadzieję że jej nic nie zrobią . - Odpowiedział prze łzy .
Wróciliśmy do hotelu . Policja nie wpadła jeszcze na żaden trop .
Nagle do moje pokoju wpadł Liam .
- Caroline przysłała mi sms'a wiem gdzie jest . Musimy tam pojechać. - Powiedział po czym wszyscy szybko wybiegliśmy z hotelu i wsiedliśmy w pierwszą lepszą taksówkę .
Po półtorej godzinie trafiliśmy wreszcie na miejsce . Był to oddalony od wszystkich dróg dom letniskowy .
Oczami Caroline
Już sie ściemniało . Bałam sie coraz bardziej , on moze przyjść w każdej chwili . Nie myliłam się w drzwiach znów ukazała mi sie jego postura. Był opity ledwo trzymał sie na nogach , bałam się że zrobi mi coś złego. Zbliżał się do mnie coraz bliżej . Zaczął mnie obmacywać i całować po całym ciele . Odpychałam go z całych sił ale byłam bardzo poobijana , całe cialo mnie bolało . Zaczął ściągać ze mnie ubrania siłą . Krzyczałam nic nie dawało . Z minuty na minutę był bardziej napalony . Krzyczałam przez łzy . Nagle ktoś zaczął dobijać sie do drzwi. Poczułam tylko moce uderzenie w twarz , a potem wreszcie wyszedł z pokoju .
Słyszałam że się z kimś kłóci , nie miałam siły krzyczeć. Płakałam cały czas choć wiedziała że to nic nie da . Znów usłyszałam kroki do pokoju. . . cdn.
____________________________________________________________
No i moi kochani mamy VII nareszcie . Pisałam go przy piosenkach Justina Biebera i One Direction . Mam mnóstwo pomysłów na kolejne rozdziały . Mam nadzieję że tylko czasu mi starczy . Polecam blogi : www.hugmebaby.bloblo.pl , www.onedirectionforever.bloblo.pl , www.sickofyou.bloblo.pl
Ten rozdział dedykuję wszystkim czytającym
Kolejna notka za 12 komentarzy . ; -D
Dzisiejszego dnia obudziłam się dosyć wcześnie . Jeszcze nie było 7 . Liam smacznie sobie spał, więc postanowiłam go nie budzić , lekko musnełam jego policzek, po czym powędrowałam do szafy. Po kilku minutach poszukiwania wybrałam to ( http://www.photoblog.pl/hammeringcherry/104012142/844.html ) zabrałam ubrania i weszłam do łazienki. Zdjęłam piżamę i weszłam pod prysznic , ciepłe kropelki wody szalały po moim ciele . Ciało umyłam truskawkowym płynem , a włosy kokosowym szamponem . Po wyjściu ciało owinęłam jednym ręcznikiem, a włosy drugim . Ciało porządnie osuszyłam i założyłam na nie wcześniej naszykowane ubrani. Włosy wysuszyłam i związałam w kłoska , po czym zrobiłam lekki makijaż. Gdy wyszłam z łazienki Liam jeszcze spał więc postanowiłam , przejść się na mały spacerek . Gdy tylko przekroczyłam drzwi hotelu, lekki wietrzyk otulił moje ciało , a ciepłe promienie słoneczne ogrzewały moją twarz. Postanowiłam przejść się plażą . Była dopiero godzina 7.57 zanim Liam wstanie zdążę wrócić . Szłam brzegiem a ciepła woda lekko przemywała mi drogę . O tej porze na plaży nie było jeszcze nikogo tylko ja i szum wody . W oddali zauważyłam dziewczynę , prawie takiej samej postury jak ja . Gdy tylko odwróciła się do mnie twarzą wiedziałam kim ona jest . Była to Tatiana . (http://www.photoblog.pl/hammeringcherry/100310863/709.html )
- Cześć słoneczko . - Powiedział radośnie Tatiana .
- Cześć widzę że nie tylko ja nie mogę spać. - Zaśmiałam się dalej idąc .
- No tak. Obudziłam się strasznie wcześnie i nie mogłam już spać wiec postanowiłam że przejdę się . - Odpowiedziała lekko się uśmiechając.
- To tak jak ja. - Zaśmiałam się .
Chodziłyśmy i gadałyśmy jakieś dobre dwie godziny . Główną osobą w naszych rozmowach był Liam i Zayn .
- Caroline , czy nie wydaje ci się że Ci dwaj za nami nas śledzą . - Powiedziała Tatiana ze strachem .
- Ej . Coś tutaj jest nie tak . - Odpowiedziałam . - Przyśpieszmy trochę . - Dodałam , po czym zaczęłyśmy szybciej iść .
Nagle poczułam bardzo mocny ból z tyłu głowy i upadłam na piasek. Ostatnie słowa jakie usłyszałam to wołanie o pomoc Tatiany .
Obudziłam się w jakim ciemnym pokoju . Nie było nigdzie Tatiany . Wszędzie porozrzucane były moje ubrania . Próbowałam lekko sie podnieść, ale nie mogłam. Czułam jak moje ciało odmawia mi posłuszeństwa . Na całych udach miałam mnóstwo siniaków. Lekko dotknęłam tyłu mojej głowy lecz nie było to dobrym posunięciem z mojej strony , cała tylna część mojej głowy była zakrwawiona . Po woli próbowałam się podnieść . Po kilku próbach udało mi się . Po woli zaczęłam zbierać moje ubranie i sie w nie ubierać . Za drzwi usłyszałam lekkie szuranie butów i po kilku chwilach w drzwiach ukazała mi się postura chłopaka.
- Witaj Caroline . Pamiętasz mnie . ? - Powiedział z chytrym uśmiechem .
- Rayn . To ty. ! Co ja tutaj robię . ? Dlaczego moje ubrania były porozrzucane po całym pokoju ? Gdzie Tatiana. ? - Zaczełam pytać ze złością .
- Słońce ty moje , nie tyle pytań na raz. Pamiętasz jak półtora roku temu zostawiłaś mnie . Myślałaś że zwykłe " Nie Kocham Cię " Wytłumaczy całą sprawę. ? O Nie . A co do twojej koleżanki mój kumpel się nią zajął . - Uśmiechał sie cwaniacko .
- Wypuść mnie stąd . Liam pewnie sie o mnie martwi . - Podeszłam do drzwi, lecz on złapał mnie za nadgarstek i położył na łóżku .
- Twój chłoptaś musi sie z tobą pożegnać teraz będziesz tylko moja . A jak spróbujesz się stąd wydostać to powtórzymy to co było gdy tutaj przyjechaliśmy . - Zaczął całować moje usta , na co ja go odepchnęłam .
- Co ? - nie dowierzałam co on powiedział .
- No tak . Było mi tak dobrze . Mam nadzieję że tobie też. - po tych słowach poczułam obrzydzenie nie tylko do niego ale też do swojego ciała.
- Wrócę wieczorem . - powiedział chytrze po czym wyszedł z pokoju .
Nie dowierzałam w jego słowa . Czułam wstręt do swojego ciała. Mijały kolejne minuty , godziny . To dokładnym rozejrzeniu się po pokoju wiedziałam gdzie jestem . Dokładnie dwa lata temu tutaj poznałam sie z Rayanem. Myślałam że będzie on moją miłością do końca życia , ale on tylko chciał mnie wykorzystać . Zaczełam szukać swojego telefonu . Znalazłam go dopiero pod łóżkiem wyłączonego. Włączyłam go i od razu wysłałam wiadomość do Liama . Miałam nadzieję że odczyta ją i przyjadą przed tym jak Rayan znów do mnie przyjdzie .
Oczami Tatiany
- Caroline . Zostawcie ją . Pomocy . - krzyczałam z całych sił , ale to nic nie dawało .
Poczułam tylko bardzo mocy ból w głowie . I już później nie czułam niczego .
Gdy tylko ocknęłam się zaczęłam szukać Caroline albo tych chłopaków . Nigdzie ich nie było . Sięgnęłam po telefon i wybrałam numer do Liama . Po kilku sygnałach odebrał.
- Tatiana . Gdzie wy jesteście martwimy sie o was. Caroline nie odbiera telefonu. Gdzie jesteście .? - Zapytała troską
- Liam. Carolinę porwali szybko , przyjdźcie z chłopakami na plażę koło wielkiego głazu . - Powiedziała przez łzy .
- Ale jak to Caroline . Biorę chłopaków i zaraz tam będziemy . - Dodał po czym się rozłączył .
Zanim przyszli cały czas szukałam Caroline ale nic z tego nigdzie jej nie było , na pisaku były jedynie ślady krwi .
- Co z Caroline gdzie ona jest . ? - Zapytał zdyszany Liam.
Opowiedział mu wszystko co sie stało . Chłopcy zadzwonili na policję opowiedzieli wszystko, a mnie zawieźli do szpitala . Nic poważnego mi nie jest . Nawet żadnych szwów. Wychodząc od lekarza , zauważyłam Liama siedzącego na krześle . Widziałam łzy na jego policzkach , sama nie mogłam ich powstrzymać . Przytuliłam go, wiedziałam że teraz tego mu potrzeba.
- Zobaczysz znajdziemy ją . - Próbowałam go pocieszyć .
- Mam nadzieję że jej nic nie zrobią . - Odpowiedział prze łzy .
Wróciliśmy do hotelu . Policja nie wpadła jeszcze na żaden trop .
Nagle do moje pokoju wpadł Liam .
- Caroline przysłała mi sms'a wiem gdzie jest . Musimy tam pojechać. - Powiedział po czym wszyscy szybko wybiegliśmy z hotelu i wsiedliśmy w pierwszą lepszą taksówkę .
Po półtorej godzinie trafiliśmy wreszcie na miejsce . Był to oddalony od wszystkich dróg dom letniskowy .
Oczami Caroline
Już sie ściemniało . Bałam sie coraz bardziej , on moze przyjść w każdej chwili . Nie myliłam się w drzwiach znów ukazała mi sie jego postura. Był opity ledwo trzymał sie na nogach , bałam się że zrobi mi coś złego. Zbliżał się do mnie coraz bliżej . Zaczął mnie obmacywać i całować po całym ciele . Odpychałam go z całych sił ale byłam bardzo poobijana , całe cialo mnie bolało . Zaczął ściągać ze mnie ubrania siłą . Krzyczałam nic nie dawało . Z minuty na minutę był bardziej napalony . Krzyczałam przez łzy . Nagle ktoś zaczął dobijać sie do drzwi. Poczułam tylko moce uderzenie w twarz , a potem wreszcie wyszedł z pokoju .
Słyszałam że się z kimś kłóci , nie miałam siły krzyczeć. Płakałam cały czas choć wiedziała że to nic nie da . Znów usłyszałam kroki do pokoju. . . cdn.
____________________________________________________________
No i moi kochani mamy VII nareszcie . Pisałam go przy piosenkach Justina Biebera i One Direction . Mam mnóstwo pomysłów na kolejne rozdziały . Mam nadzieję że tylko czasu mi starczy . Polecam blogi : www.hugmebaby.bloblo.pl , www.onedirectionforever.bloblo.pl , www.sickofyou.bloblo.pl
Ten rozdział dedykuję wszystkim czytającym
Kolejna notka za 12 komentarzy . ; -D
Tagi:
Rozdział VII
Rozdział VI
- Wstawać . - Do ucha wydarł mi się Harry.
- Szkoda tak pięknego dnia . - Powiedział Louis , po czym wszyscy zaczęli skakać po naszym łóżku. Olałam ich i wtuliłam się w ciepły tors Liama.
- Dobra chłopaki dajcie im spokój niech się soba nacieszą . - Powiedziała Tatiana, po czym postawiła tace ze śniadaniem na stoliku .
- Dziękuję jesteś kochana. - Przytuliłam ją , a chłopaki zaczeli o czymś gadać z Liamem .
- No to mamy wszystko ustalone . Dajemy wam spokój . - Powiedział Harry po czym wyszli z naszego pokoju .
- O co im chodziło . ? - Przytuliłam się do niego
- Właściciel hotelu chce żebyśmy dziś wieczorem zagrali mały koncert dla gości . - Powiedział i lekko się uśmiechnął.
- O fajnie . Ale mam nadzieję, że ja też mam to zaproszenie. ? - spojrzałam w jego czekoladowe oczka.
- No oczywiście . Przecież jesteś moją dziewczyną , bez Ciebie nigdzie się nie ruszam . - Powiedział po czym lekko musnął moje usta , na o ja mu odpowiedziałam tym samym .
- A to teraz wiem dlaczego Tatiana była taka miła i nam śniadanie przyniosła . - Zaśmiałam się .
- Właśnei śniadanie . - Poderwał sie Liam .
- Oj ty mój głodomorze . - Zasmiałam się , po czym usiedliśmy przy stoliku i zabraliśmy się za śniadanie.
- Wiesz że Cie kocham . - Powiedział Liam .
- Tak . Wiem . I ja Ciebie tez bardzo . - Zaśmiałam się.
- To dobrze . - Mój słodziak opychał się grzankami, ja nic prawie nie ruszyłam bo nie byłam głodna.
- To ja idę się ogarnąć. - Powiedziałam , zabrałam z garederoby ten zestaw( http://www.photoblog.pl/hammeringcherry/92346432/357.html ) i weszłam do łazienki . Do wanny napuściłam ciepłej wody i nalałam kokosowego płynu , po czym zdjęłam piżamę i rozkoszowałam się zapachem płynu. Włosy umyłam szamponem o zapachu brzoskwini. Spłukałam go po czym ciało owinęłam jednym ręcznikiem a włosy drugim . Całe ciało porządnie wysuszyłam po czym założyłam naszykowane wcześniej ubrania. Włosy wysuszyłam i pozostawiłam w takim stanie jakie były , bo ładnie sie układały. Później zrobiłam lekki makijaż , spryskałam sie ulubionymi perfumami i wyszłam z łazienki .
- Dłużej się nie dało . ? - Zapytał Liam z rękoma splecionymi na klatce piersiowej.
- Oj misiu przecież wiesz że chcę wyglądać jak najlepiej . - Zaśmiałam się i lekko musnełam jego usta.
- Dla mnie nawet w piżamie wyglądasz pięknie . - Powiedział i lekko mnie przytulił.
- No dobrze już sie nie podlizuj tylko idź się przebrać. Niedługo pewnie przyjdą chłopaki żebyś szedł z nimi na próbę. - Odpowiedziałam po czym Liam skierował się do łazienki . Gdy wyszedł ( http://www.zimbio.com/pictures/xseCKkN7vmL/X+Factor+Contestants+Covent+Garden/k2XdP_Yl0HH/Liam+Payne ) od razu poczułam zapach jego perfum.
- Kurczę . -Podrapałam sie po głowie.
- Co się stało . - Zapytał z troską .
- Ale mam przystojnego chłopaka . Od teraz chodzisz koło mnie , żeby żadna dziewczyna się do Ciebie nie kleiła. - Zaśmiałam się
- No dobrze . - Lekko musnął moje wargi .
Nagle telefon zaczął mi wibrować. Na wyświetlaczu ukazała się wiadomość o Zayana " Mam wielką prośbę spotkajmy sie za 20 minut w restauracji na dole. "
Ciekawe o co chodzi . Odpowiedziałam mu , po czym Liam poszedł do chłopaków a ja zeszłam na dół.
Po kilku minutach przyszedł Zayn .
- A więc o co chodzi .? - Zapytałam lekko się uśmiechając .
- No więc , wiesz dziś na koncercie chciałbym poprosić Tatianę o to aby została moją dziewczyną . - Spojrzałam na niego , jego oczy lśniły jak iskierki .
- Na serio .?- Wpadłam w zachwyt .
- No tak. Kocham ją i nie mogę bez niej żyć . Jest tym dla kogo chcę żyć. - Powiedział po czym lekko go uścisnęłam .
- Super. A więc pewnie chcesz żebym przyprowadziła Tatianę i jej o niczym nie mówiła. ?- Uniosłam brwi ku górze .
- No tak. - Powiedział niepewnie .
- Spoczko . Czego nie robi się dla przyjaciół. - Zaśmiałam sie po czym powtórnie go przytuliłam .
- Czas się zbierać . Reszta będzie się dopytywała co robiliśmy. - Rozeszliśmy się do swoich pokoi.
- Caroline mogę . - Usłyszałam głos Tatiany za drzwiami .
- Oczywiście wchodzi . - Powiedziałam po czym blondynka weszła do środka.
- No to w co się ubierasz na występ chłopaków. - Zapytała z uśmiechem który ożywił mnie .
- Jeszce nie mam pojęcia . A ty.? - Zapytałam .
- Ja też. - Lekko podrapała się po głowie.
- Chłopaki poszli już na próbę . ? - Zapytałam szukając czegoś w garderobie .
- Tak . Powiedzieli żebyśmy same przyszły na koncert . O 19 wszystko sie zaczyna . - Powiedział po czym przyłączyła sie do mnie .
Po jakiś trzech godzinach padłyśmy zmęczone na łóżko, ale udało nam sie wybrać bardzo ładne zestawy na wieczór. ( Oto mój http://www.photoblog.pl/hammeringcherry/96233532/490.html A Tatiana http://www.photoblog.pl/hammeringcherry/81053952/58.html bez kapelusza )
- Jestem głodna zamówimy cos do jedzenia . - Zapytała Tatiana .
- Okey . Tam jest telefon dzwoń bo ja nie mam siły. - Zaśmiałam się .
Po około 30 minutach dostarczono nam do pokoju zamówiony posiłek . Zjadłyśmy go nawet można powiedzieć że bardzo szybko . Około 17 Tatiana poszła do siebie żeby sie ogarnąć . Ja też postanowiłam tak zrobić . Po długiej odprężającej kąpieli zajęłam się swoim wyglądem . Najpierw doprowadziłam włosy do dobrego stanu. Pokręciłam je lokówką , utworzyły lekkie fale sięgające za moją klatkę piersiową . Później zrobiłam troszkę mocniejszy makijaż niż zazwyczaj . Przeprałam się we wcześniej naszykowany zestaw , spryskałam lekko perfumami i wyszłam do pokoju. Zastałam w nim Tatianę wyglądała cudownie . Napisałam Zayanowi esa że już jesteśmy gotowe i idziemy , po czym ruszyłyśmy do sali w której miał sie odbyć występ chłopaków. Gdy ta dotarłyśmy wszystko było gotowe. Chłopcy wyglądali prze cudnie . Równo o 19 zaczęło się całe show . Najpierw zaśpiewali "WMYB" , potem "Moments" , Później "More Than This". W pewnym momencie Zayan przerwał wszystkim rozmowę z publicznością .
- Przepraszam , ale mam coś ważnego do powiedzenia . - Spojrzał sie na mnie i lekko uśmiechnął .
- Jest tutaj z nami dziś pewna osoba , która jest dla mnie bardzo ważna i wstaję co dzień tylko dla niej . Czy mogę poprosić na scenę Tatianę . - spojrzałam się na nią a w jej oczach skakały iskierki szczęścia . Wstała i weszła na scenę .
- Jesteś dla mnie całym życiem , ciągle o tobie myślę , kocham spędzać z tobą czas . Twój uśmiech jest dla mnie jak narkotyk . Czy zostaniesz moją dziewczyną. ? - Splótł ich ręce ze sobą i popatrzył jej w oczy , po czym ona kiwnęła głową i wtuliła sie w niego .
- Gorzko , gorzko . - Zaczeli krzyczeć chłopcy .
Oni tylko się zaśmiali i usta ich złączyły się w namiętnym pełnym pożądania pocałunku. Potem Tatiana zeszła do mnie a chłopacy dokończyli swój występ . Byłam szczęśliwa ze dwoje moich przyjaciół ułożyło sobie ze sobą zycie . Oni na prawdę się kochają . Zmęczeni wróciliśmy do pokoi późno w nocy .
Zasnęłam wtulona w tors Liama.
Wszyscy myśleli że będzie tak wspaniale i kolorowo czy alby na pewno . ?
____________________________________________________
Wow. Już VI Przepraszam Że Dodaję Tak Późno No Ale Duzo Mam Teraz Na Głowie Spraw. Jutro Biorę Udział W Konkursie Piosenki Anglojęzycznej I Śpiewam Właśnie " One Thing" Chłopków . Mam Nadzieję Że Będziecie Trzymać Kciuki . Ten Rozdział Dedykuję Wszystkim Czytającym , Całej Mojej Klasie 2 B . Jesteście Zajebiści .
Następny Rozdział Dodam Za 10 Komentarzy . <3
Ps. Dziękuję Za 1509 Odwiedzin I 40 Komentarzy . <3
- Wstawać . - Do ucha wydarł mi się Harry.
- Szkoda tak pięknego dnia . - Powiedział Louis , po czym wszyscy zaczęli skakać po naszym łóżku. Olałam ich i wtuliłam się w ciepły tors Liama.
- Dobra chłopaki dajcie im spokój niech się soba nacieszą . - Powiedziała Tatiana, po czym postawiła tace ze śniadaniem na stoliku .
- Dziękuję jesteś kochana. - Przytuliłam ją , a chłopaki zaczeli o czymś gadać z Liamem .
- No to mamy wszystko ustalone . Dajemy wam spokój . - Powiedział Harry po czym wyszli z naszego pokoju .
- O co im chodziło . ? - Przytuliłam się do niego
- Właściciel hotelu chce żebyśmy dziś wieczorem zagrali mały koncert dla gości . - Powiedział i lekko się uśmiechnął.
- O fajnie . Ale mam nadzieję, że ja też mam to zaproszenie. ? - spojrzałam w jego czekoladowe oczka.
- No oczywiście . Przecież jesteś moją dziewczyną , bez Ciebie nigdzie się nie ruszam . - Powiedział po czym lekko musnął moje usta , na o ja mu odpowiedziałam tym samym .
- A to teraz wiem dlaczego Tatiana była taka miła i nam śniadanie przyniosła . - Zaśmiałam się .
- Właśnei śniadanie . - Poderwał sie Liam .
- Oj ty mój głodomorze . - Zasmiałam się , po czym usiedliśmy przy stoliku i zabraliśmy się za śniadanie.
- Wiesz że Cie kocham . - Powiedział Liam .
- Tak . Wiem . I ja Ciebie tez bardzo . - Zaśmiałam się.
- To dobrze . - Mój słodziak opychał się grzankami, ja nic prawie nie ruszyłam bo nie byłam głodna.
- To ja idę się ogarnąć. - Powiedziałam , zabrałam z garederoby ten zestaw( http://www.photoblog.pl/hammeringcherry/92346432/357.html ) i weszłam do łazienki . Do wanny napuściłam ciepłej wody i nalałam kokosowego płynu , po czym zdjęłam piżamę i rozkoszowałam się zapachem płynu. Włosy umyłam szamponem o zapachu brzoskwini. Spłukałam go po czym ciało owinęłam jednym ręcznikiem a włosy drugim . Całe ciało porządnie wysuszyłam po czym założyłam naszykowane wcześniej ubrania. Włosy wysuszyłam i pozostawiłam w takim stanie jakie były , bo ładnie sie układały. Później zrobiłam lekki makijaż , spryskałam sie ulubionymi perfumami i wyszłam z łazienki .
- Dłużej się nie dało . ? - Zapytał Liam z rękoma splecionymi na klatce piersiowej.
- Oj misiu przecież wiesz że chcę wyglądać jak najlepiej . - Zaśmiałam się i lekko musnełam jego usta.
- Dla mnie nawet w piżamie wyglądasz pięknie . - Powiedział i lekko mnie przytulił.
- No dobrze już sie nie podlizuj tylko idź się przebrać. Niedługo pewnie przyjdą chłopaki żebyś szedł z nimi na próbę. - Odpowiedziałam po czym Liam skierował się do łazienki . Gdy wyszedł ( http://www.zimbio.com/pictures/xseCKkN7vmL/X+Factor+Contestants+Covent+Garden/k2XdP_Yl0HH/Liam+Payne ) od razu poczułam zapach jego perfum.
- Kurczę . -Podrapałam sie po głowie.
- Co się stało . - Zapytał z troską .
- Ale mam przystojnego chłopaka . Od teraz chodzisz koło mnie , żeby żadna dziewczyna się do Ciebie nie kleiła. - Zaśmiałam się
- No dobrze . - Lekko musnął moje wargi .
Nagle telefon zaczął mi wibrować. Na wyświetlaczu ukazała się wiadomość o Zayana " Mam wielką prośbę spotkajmy sie za 20 minut w restauracji na dole. "
Ciekawe o co chodzi . Odpowiedziałam mu , po czym Liam poszedł do chłopaków a ja zeszłam na dół.
Po kilku minutach przyszedł Zayn .
- A więc o co chodzi .? - Zapytałam lekko się uśmiechając .
- No więc , wiesz dziś na koncercie chciałbym poprosić Tatianę o to aby została moją dziewczyną . - Spojrzałam na niego , jego oczy lśniły jak iskierki .
- Na serio .?- Wpadłam w zachwyt .
- No tak. Kocham ją i nie mogę bez niej żyć . Jest tym dla kogo chcę żyć. - Powiedział po czym lekko go uścisnęłam .
- Super. A więc pewnie chcesz żebym przyprowadziła Tatianę i jej o niczym nie mówiła. ?- Uniosłam brwi ku górze .
- No tak. - Powiedział niepewnie .
- Spoczko . Czego nie robi się dla przyjaciół. - Zaśmiałam sie po czym powtórnie go przytuliłam .
- Czas się zbierać . Reszta będzie się dopytywała co robiliśmy. - Rozeszliśmy się do swoich pokoi.
- Caroline mogę . - Usłyszałam głos Tatiany za drzwiami .
- Oczywiście wchodzi . - Powiedziałam po czym blondynka weszła do środka.
- No to w co się ubierasz na występ chłopaków. - Zapytała z uśmiechem który ożywił mnie .
- Jeszce nie mam pojęcia . A ty.? - Zapytałam .
- Ja też. - Lekko podrapała się po głowie.
- Chłopaki poszli już na próbę . ? - Zapytałam szukając czegoś w garderobie .
- Tak . Powiedzieli żebyśmy same przyszły na koncert . O 19 wszystko sie zaczyna . - Powiedział po czym przyłączyła sie do mnie .
Po jakiś trzech godzinach padłyśmy zmęczone na łóżko, ale udało nam sie wybrać bardzo ładne zestawy na wieczór. ( Oto mój http://www.photoblog.pl/hammeringcherry/96233532/490.html A Tatiana http://www.photoblog.pl/hammeringcherry/81053952/58.html bez kapelusza )
- Jestem głodna zamówimy cos do jedzenia . - Zapytała Tatiana .
- Okey . Tam jest telefon dzwoń bo ja nie mam siły. - Zaśmiałam się .
Po około 30 minutach dostarczono nam do pokoju zamówiony posiłek . Zjadłyśmy go nawet można powiedzieć że bardzo szybko . Około 17 Tatiana poszła do siebie żeby sie ogarnąć . Ja też postanowiłam tak zrobić . Po długiej odprężającej kąpieli zajęłam się swoim wyglądem . Najpierw doprowadziłam włosy do dobrego stanu. Pokręciłam je lokówką , utworzyły lekkie fale sięgające za moją klatkę piersiową . Później zrobiłam troszkę mocniejszy makijaż niż zazwyczaj . Przeprałam się we wcześniej naszykowany zestaw , spryskałam lekko perfumami i wyszłam do pokoju. Zastałam w nim Tatianę wyglądała cudownie . Napisałam Zayanowi esa że już jesteśmy gotowe i idziemy , po czym ruszyłyśmy do sali w której miał sie odbyć występ chłopaków. Gdy ta dotarłyśmy wszystko było gotowe. Chłopcy wyglądali prze cudnie . Równo o 19 zaczęło się całe show . Najpierw zaśpiewali "WMYB" , potem "Moments" , Później "More Than This". W pewnym momencie Zayan przerwał wszystkim rozmowę z publicznością .
- Przepraszam , ale mam coś ważnego do powiedzenia . - Spojrzał sie na mnie i lekko uśmiechnął .
- Jest tutaj z nami dziś pewna osoba , która jest dla mnie bardzo ważna i wstaję co dzień tylko dla niej . Czy mogę poprosić na scenę Tatianę . - spojrzałam się na nią a w jej oczach skakały iskierki szczęścia . Wstała i weszła na scenę .
- Jesteś dla mnie całym życiem , ciągle o tobie myślę , kocham spędzać z tobą czas . Twój uśmiech jest dla mnie jak narkotyk . Czy zostaniesz moją dziewczyną. ? - Splótł ich ręce ze sobą i popatrzył jej w oczy , po czym ona kiwnęła głową i wtuliła sie w niego .
- Gorzko , gorzko . - Zaczeli krzyczeć chłopcy .
Oni tylko się zaśmiali i usta ich złączyły się w namiętnym pełnym pożądania pocałunku. Potem Tatiana zeszła do mnie a chłopacy dokończyli swój występ . Byłam szczęśliwa ze dwoje moich przyjaciół ułożyło sobie ze sobą zycie . Oni na prawdę się kochają . Zmęczeni wróciliśmy do pokoi późno w nocy .
Zasnęłam wtulona w tors Liama.
Wszyscy myśleli że będzie tak wspaniale i kolorowo czy alby na pewno . ?
____________________________________________________
Wow. Już VI Przepraszam Że Dodaję Tak Późno No Ale Duzo Mam Teraz Na Głowie Spraw. Jutro Biorę Udział W Konkursie Piosenki Anglojęzycznej I Śpiewam Właśnie " One Thing" Chłopków . Mam Nadzieję Że Będziecie Trzymać Kciuki . Ten Rozdział Dedykuję Wszystkim Czytającym , Całej Mojej Klasie 2 B . Jesteście Zajebiści .
Następny Rozdział Dodam Za 10 Komentarzy . <3
Ps. Dziękuję Za 1509 Odwiedzin I 40 Komentarzy . <3
Tagi:
Rozdział VI
Rozdział V
" Poczułam jak łzy spływają mi po policzkach. "
Obudziły mnie krzątania po pokoju Liama .
- Która godzina .? - Zapytałam lekko się przeciągając.
- Dochodzi 9 . - powiedział lekko całując mnie w usta.
- Dotarły juz nasze walizki . ? - Wstała z łóżka .
- Tak . Odebrałem je z recepcji . - Uśmiechnął się do mnie .
- To dobrze idę doprowadzić się do normalnego stanu . - Zaśmiałam się . Wyjęłam z walizki ten zestaw ( http://www.photoblog.pl/hammeringcherry/99812695/667.html ) i powędrowałam do łazienki .
Odkręciłam wodę i czekałam aż wanna się napełni. Dolałam trochę płynu miodowego , po czym rozebrałam się i wzięłam odprężającą kąpiel. Wychodząc owinęłam ciało jednym ręcznikiem , a włosy drugim. Wytarłam porządnie całe ciało i włosy ubrałam się . Zajęłam się teraz moimi włosami . Wysuszyła je i związałam w kłoska który sięgał za moją klatkę piersiową. Potem umyłam zęby, zrobiłam lekki makijaż i wyszłam z łazienki . W pokoju stało wielkie lustro przy którym zatrzymałam się na chwilę uśmiechnęłam się lekko i obróciłam wokół własnej osi . Podeszłam do Liama który właśnie postawił tace ze śniadaniem na stoliku.
- Wyglądasz ślicznie. - Powiedział lekko muskając mnie w czoło.
- Dziękuję ty też. - Uśmiechnęłam się i usiadłam przy stoliku.
- Smacznego. - Powiedziałam
- Nawzajem . - Odpowiedział Liam i zabraliśmy się za jedzenie byłam bardzo głodna.
Po kilkunastu minutach śniadanie było już zjedzone a do naszego pokoju zapukali chłopaki i Tatiana .
- Idziecie na plażę . - Zapytał Niall i poczęstował mnie swoimi żelkami .
- No oczywiście . - Powiedział Liam ja jeszcze zabrałam torbę plażową w której miałam koc ręczniki i jakiś krem do opalania. Wyszliśmy z pokoju . A po jakiś 2 minutach z hotelu . Do plaży mieliśmy 50 metrów więc szybko tam dotarliśmy . Chłopaki znaleźli bardzo ładne miejsce przy same plaży. Rozłożyliśmy koce i ja Tatian i Zayn opalaliśmy się. Po pewnym czasie postanowiłam przyłączyć się do chłopaków. Wstałam i zaczęłam wchodzić coraz głębiej. Nagle poczułam jak ktoś łapie mnie za kostkę i wciąga pod wodę. Nie wiedziałam co się dzieje , nagle poczułam słodkie malinowe usta Liama. Teraz wiedziałam ze jestem bezpieczna .
Nasz pocałunek nie trwał długo bo musiałam się wynurzyć żeby zaczerpnąć powietrza. Rozejrzałam się na wszystkie strony. Chłopaki bawili sie jak małe dzieci w berka w wodzie. Moją uwagę przykuła Tatiana i Zayn , którzy właśnie się całowali .
Stop. ! Co . ? Oni się całują , czyżbym ja o czymś nie wiedziała.? Pogadam z nią później o tym nie będę im przeszkadzała. Podeszłam do Liama i przytuliłam sie do niego. Po chwili podeszli do nasz chłopaki i zaczęliśmy się wszyscy wygłupiać. Louis przewrócił mnie i zaczął chlapać woda. Nie wiedziałam co się dzieje. Gdy już przestał wstałam i spojrzałam na chłopaków którzy dziwnie się na mnie patrzyli. Odwróciłam się za siebie i zobaczyłam Liama jak całuje inną dziewczynę. Długo nie musiałam dochodzić kim ona była to Catrin szkolny plaski. Ale dlaczego ona całuje się z Liamem. Przecież on mówił że mnie kocha . Poczułam jak łzy spływają mi po policzkach. Szybko wybiegłam z wody i ruszyła w stronę hotelu. Słyszałam za sobą krzyki Liama , lecz nie zwalniałam i szybko dobiegłam do hotelu. Moje oczy były przepełnione łzami. Weszłam do pokoju i zamknęłam drzwi nie chciałam nikogo teraz widzieć a szczególnie Liama.
Oczami Liama.
Chłopaki uganiali sie z Caroline a w tym czasie podeszła do mnie jakaś dziewczyna powiedział że jest moją fanką i poprosiła o zdjęcie . Zgodziłem się i objąłem ją ręką . W pewnym momencie zaczęła mnie całować. Nie mogłem się od niej odciągnąć. Boże ile można mieć błyszczyku na ustach. W pewniej chwili oderwałem sie do niej i spojrzałem na Caroline jej oczy były pełne łez . Chciałem do niej podbiec i jej wszystko wytłumaczyć ale ona zaczęła uciekać w stronę hotelu. Krzyczałem żeby poczekała ale to nic nie dało. Podbiegli do mnie chłopaki.
- Coś ty zrobił . - Zaczął krzyczeć Louis.
- Jesteś skończonym dupkiem przecież ona cię kocha. - Dodał Harry.
- Ej chłopaki dajmy mu wytłumaczyć wszystko. - Powiedział Nill klepiąc mnie po ramieniu.
Opowiedziałem im wszystko, że to nie ja ją pocałowałem tylko ona mnie i tego nie chciałem.
- Musisz z nią jak najszybciej pogadać. - Powiedział Niall.
- Masz racje i sory że cię nazwałem dupkiem. - Dodał Harry.
- Spoko. - Powiedziałem. Zebarłem wszystkie nasze rzeczy i ruszyłem do hotelu. Po jakiś 3 minutach byłem w hotelu.
Narracja pierwszoosobowa .
Rzuciłam się na łóżko, nie mogłam przestać płakać. łzy same napływały mi do oczu . Zastanawiało mnie co ona tu robi. Dlaczego akurat mnie to spotkało . Powtarzał że mnie kocha. Nagle ktoś zaczął pukać do drzwi .
- Caroline otwórz . Daj mi to wszystko wytłumaczyć. - Powiedział lekko zachrypniętym głosem Liam .
- Nie chcę cię widziec daj mi spokój . - Wykrzyczałam przez łzy.
- Ale Caroline to nie moja wina, to ona mnie pocałowała.- Powiedział cały czas dobijając się do drzwi.
-Ale chyba jakoś nie protestowałeś . - Powiedziałam i zakryłam twarz poduszką .
- To wszystko jej wina, nie mogłem się jej wyrwać. - Odpowiedział miękkim głosem.
- I jak co z Caroline .- Usłyszałam głos chłopaków .
- Nie wierzy mi . - Dodał Liam .
Jeszcze przez chwilę gadali nie wiedziałam o czym. Nie chciałam wiedzieć . Łzy nie przestawały mi lecieć . Czułam jakby ktoś dźgnął mnie nożem w serce.
- Caroline wpuść mnie . - Powiedział Louis.
- Po co. ?- Zapytałm obojętnie .
- Pogadamy. - Powiedział cicho.
- Dobrze ale Liama nie chcę widzieć. - Podeszłam do drzwi.
- Nie ma go tutaj poszedł z chłopkami do naszego pokoju. - Odpowiedział po czym wpuściłam go do pokoju.
Od razu przytuliłam się do niego i znów rozpłakałam się . On lekko pogłaskał mnie po głowie i usiedliśmy na łóżku. opowiedział mi wszystko co sie stało. Nie wierzyłam że ta idiotka mogła mi coś takie zrobić no ale cóż różni ludzie chodzą po tym świecie . Poczułam sie lepiej po rozmowie z Louisem.
- To ja już idę do siebie.- Oznajmił.
- Okey. Może Liam u was dziś spać. Nie czuję się na siłach. - Odpowiedziałam ocierając ostatnią łzę .
- Dobrze. Ale wiesz ze rozmowa z nim i tak cię nie ominie. - Dodał i wyszedł z pokoju.
Postanowiłam iść się wykąpać. Zabrałam swoją piżamę i powędrowałam do łazienki. Gdy tylko zobaczyłam swoje odbicie w lusterku przestraszyła sie . Zapuchnięte czerwone od płaczu oczy tusz rozmazany. Zmyłam pozostałości makijażu i weszłam do wanny pełnej wody , która pachniała kokosowym płynem który wcześniej dolałam. Po kąpieli okręciłam ciało jednym ręcznikiem a drugim włosy . Wysuszyła całe ciało , po czym założyłam piżamę . Później wysuszyłam włosy i umyłam zęby. Wyszłam z łazienki i położyłam sie w łóżku. Nie mogłam zasnąć . Cały czas myślałam o Liamie . Brakowało mi teraz jego obecności. Z wielką chęcią przytuliłabym go teraz, posmakowała jego ust w końcu to nie jego wina była tylko tej idiotki. Ciągłe rozmyślenia nie dawały mi spokoju. Postanowiłam że pójdę do chłopaków i pogadam z Liamem.
Wstałam założyłam kapcie i złapałam z klamkę drzwi, które szybko się otworzyły a w progu stał Liam. Wpuściłam go środka .
- Caroline ja. . . - Nie mogłam wytrzymać już tego i przytuliłam go .
- Kocham Cię i przepraszam , powinnam dać ci wszystko wytłumaczyć . - Powiedziałam i poczułam jak po moich policzkach spływaja łzy.
- Ty nie masz za co przepraszać to tyko i wyłącznie moja wina. - Powiedział po czym lekko musnął moje usta .
- Kocham Cię . Jesteś najważniejsza na świecie . Nigdy nie pozwolę ci odejść . - Powiedział siadając na łóżku.
Wytłumaczyliśmy sobie wszystko. Obiecaliśmy sobie że jak coś takiego się kiedyś przydarzy jeszcze raz to od razu sobie to wytłumaczymy. Byłam szczęśliwa że wszystko sie ułożyło. Zasnęliśmy wtuleni w siebie .
____________________________________________________
No I Mamy Kolejny.
Jest W Miarę Nawet Mi Się Podoba . Miałam Wenę Więc Tak Szybko Go Napisałam . Bardzo Dziękuję Wszystkim Którzy Czytają Mój Blog.
Postaram Się Dodawać Częściej Może Nawet Co Dzień.
Do Następnego . <3
" Poczułam jak łzy spływają mi po policzkach. "
Obudziły mnie krzątania po pokoju Liama .
- Która godzina .? - Zapytałam lekko się przeciągając.
- Dochodzi 9 . - powiedział lekko całując mnie w usta.
- Dotarły juz nasze walizki . ? - Wstała z łóżka .
- Tak . Odebrałem je z recepcji . - Uśmiechnął się do mnie .
- To dobrze idę doprowadzić się do normalnego stanu . - Zaśmiałam się . Wyjęłam z walizki ten zestaw ( http://www.photoblog.pl/hammeringcherry/99812695/667.html ) i powędrowałam do łazienki .
Odkręciłam wodę i czekałam aż wanna się napełni. Dolałam trochę płynu miodowego , po czym rozebrałam się i wzięłam odprężającą kąpiel. Wychodząc owinęłam ciało jednym ręcznikiem , a włosy drugim. Wytarłam porządnie całe ciało i włosy ubrałam się . Zajęłam się teraz moimi włosami . Wysuszyła je i związałam w kłoska który sięgał za moją klatkę piersiową. Potem umyłam zęby, zrobiłam lekki makijaż i wyszłam z łazienki . W pokoju stało wielkie lustro przy którym zatrzymałam się na chwilę uśmiechnęłam się lekko i obróciłam wokół własnej osi . Podeszłam do Liama który właśnie postawił tace ze śniadaniem na stoliku.
- Wyglądasz ślicznie. - Powiedział lekko muskając mnie w czoło.
- Dziękuję ty też. - Uśmiechnęłam się i usiadłam przy stoliku.
- Smacznego. - Powiedziałam
- Nawzajem . - Odpowiedział Liam i zabraliśmy się za jedzenie byłam bardzo głodna.
Po kilkunastu minutach śniadanie było już zjedzone a do naszego pokoju zapukali chłopaki i Tatiana .
- Idziecie na plażę . - Zapytał Niall i poczęstował mnie swoimi żelkami .
- No oczywiście . - Powiedział Liam ja jeszcze zabrałam torbę plażową w której miałam koc ręczniki i jakiś krem do opalania. Wyszliśmy z pokoju . A po jakiś 2 minutach z hotelu . Do plaży mieliśmy 50 metrów więc szybko tam dotarliśmy . Chłopaki znaleźli bardzo ładne miejsce przy same plaży. Rozłożyliśmy koce i ja Tatian i Zayn opalaliśmy się. Po pewnym czasie postanowiłam przyłączyć się do chłopaków. Wstałam i zaczęłam wchodzić coraz głębiej. Nagle poczułam jak ktoś łapie mnie za kostkę i wciąga pod wodę. Nie wiedziałam co się dzieje , nagle poczułam słodkie malinowe usta Liama. Teraz wiedziałam ze jestem bezpieczna .
Nasz pocałunek nie trwał długo bo musiałam się wynurzyć żeby zaczerpnąć powietrza. Rozejrzałam się na wszystkie strony. Chłopaki bawili sie jak małe dzieci w berka w wodzie. Moją uwagę przykuła Tatiana i Zayn , którzy właśnie się całowali .
Stop. ! Co . ? Oni się całują , czyżbym ja o czymś nie wiedziała.? Pogadam z nią później o tym nie będę im przeszkadzała. Podeszłam do Liama i przytuliłam sie do niego. Po chwili podeszli do nasz chłopaki i zaczęliśmy się wszyscy wygłupiać. Louis przewrócił mnie i zaczął chlapać woda. Nie wiedziałam co się dzieje. Gdy już przestał wstałam i spojrzałam na chłopaków którzy dziwnie się na mnie patrzyli. Odwróciłam się za siebie i zobaczyłam Liama jak całuje inną dziewczynę. Długo nie musiałam dochodzić kim ona była to Catrin szkolny plaski. Ale dlaczego ona całuje się z Liamem. Przecież on mówił że mnie kocha . Poczułam jak łzy spływają mi po policzkach. Szybko wybiegłam z wody i ruszyła w stronę hotelu. Słyszałam za sobą krzyki Liama , lecz nie zwalniałam i szybko dobiegłam do hotelu. Moje oczy były przepełnione łzami. Weszłam do pokoju i zamknęłam drzwi nie chciałam nikogo teraz widzieć a szczególnie Liama.
Oczami Liama.
Chłopaki uganiali sie z Caroline a w tym czasie podeszła do mnie jakaś dziewczyna powiedział że jest moją fanką i poprosiła o zdjęcie . Zgodziłem się i objąłem ją ręką . W pewnym momencie zaczęła mnie całować. Nie mogłem się od niej odciągnąć. Boże ile można mieć błyszczyku na ustach. W pewniej chwili oderwałem sie do niej i spojrzałem na Caroline jej oczy były pełne łez . Chciałem do niej podbiec i jej wszystko wytłumaczyć ale ona zaczęła uciekać w stronę hotelu. Krzyczałem żeby poczekała ale to nic nie dało. Podbiegli do mnie chłopaki.
- Coś ty zrobił . - Zaczął krzyczeć Louis.
- Jesteś skończonym dupkiem przecież ona cię kocha. - Dodał Harry.
- Ej chłopaki dajmy mu wytłumaczyć wszystko. - Powiedział Nill klepiąc mnie po ramieniu.
Opowiedziałem im wszystko, że to nie ja ją pocałowałem tylko ona mnie i tego nie chciałem.
- Musisz z nią jak najszybciej pogadać. - Powiedział Niall.
- Masz racje i sory że cię nazwałem dupkiem. - Dodał Harry.
- Spoko. - Powiedziałem. Zebarłem wszystkie nasze rzeczy i ruszyłem do hotelu. Po jakiś 3 minutach byłem w hotelu.
Narracja pierwszoosobowa .
Rzuciłam się na łóżko, nie mogłam przestać płakać. łzy same napływały mi do oczu . Zastanawiało mnie co ona tu robi. Dlaczego akurat mnie to spotkało . Powtarzał że mnie kocha. Nagle ktoś zaczął pukać do drzwi .
- Caroline otwórz . Daj mi to wszystko wytłumaczyć. - Powiedział lekko zachrypniętym głosem Liam .
- Nie chcę cię widziec daj mi spokój . - Wykrzyczałam przez łzy.
- Ale Caroline to nie moja wina, to ona mnie pocałowała.- Powiedział cały czas dobijając się do drzwi.
-Ale chyba jakoś nie protestowałeś . - Powiedziałam i zakryłam twarz poduszką .
- To wszystko jej wina, nie mogłem się jej wyrwać. - Odpowiedział miękkim głosem.
- I jak co z Caroline .- Usłyszałam głos chłopaków .
- Nie wierzy mi . - Dodał Liam .
Jeszcze przez chwilę gadali nie wiedziałam o czym. Nie chciałam wiedzieć . Łzy nie przestawały mi lecieć . Czułam jakby ktoś dźgnął mnie nożem w serce.
- Caroline wpuść mnie . - Powiedział Louis.
- Po co. ?- Zapytałm obojętnie .
- Pogadamy. - Powiedział cicho.
- Dobrze ale Liama nie chcę widzieć. - Podeszłam do drzwi.
- Nie ma go tutaj poszedł z chłopkami do naszego pokoju. - Odpowiedział po czym wpuściłam go do pokoju.
Od razu przytuliłam się do niego i znów rozpłakałam się . On lekko pogłaskał mnie po głowie i usiedliśmy na łóżku. opowiedział mi wszystko co sie stało. Nie wierzyłam że ta idiotka mogła mi coś takie zrobić no ale cóż różni ludzie chodzą po tym świecie . Poczułam sie lepiej po rozmowie z Louisem.
- To ja już idę do siebie.- Oznajmił.
- Okey. Może Liam u was dziś spać. Nie czuję się na siłach. - Odpowiedziałam ocierając ostatnią łzę .
- Dobrze. Ale wiesz ze rozmowa z nim i tak cię nie ominie. - Dodał i wyszedł z pokoju.
Postanowiłam iść się wykąpać. Zabrałam swoją piżamę i powędrowałam do łazienki. Gdy tylko zobaczyłam swoje odbicie w lusterku przestraszyła sie . Zapuchnięte czerwone od płaczu oczy tusz rozmazany. Zmyłam pozostałości makijażu i weszłam do wanny pełnej wody , która pachniała kokosowym płynem który wcześniej dolałam. Po kąpieli okręciłam ciało jednym ręcznikiem a drugim włosy . Wysuszyła całe ciało , po czym założyłam piżamę . Później wysuszyłam włosy i umyłam zęby. Wyszłam z łazienki i położyłam sie w łóżku. Nie mogłam zasnąć . Cały czas myślałam o Liamie . Brakowało mi teraz jego obecności. Z wielką chęcią przytuliłabym go teraz, posmakowała jego ust w końcu to nie jego wina była tylko tej idiotki. Ciągłe rozmyślenia nie dawały mi spokoju. Postanowiłam że pójdę do chłopaków i pogadam z Liamem.
Wstałam założyłam kapcie i złapałam z klamkę drzwi, które szybko się otworzyły a w progu stał Liam. Wpuściłam go środka .
- Caroline ja. . . - Nie mogłam wytrzymać już tego i przytuliłam go .
- Kocham Cię i przepraszam , powinnam dać ci wszystko wytłumaczyć . - Powiedziałam i poczułam jak po moich policzkach spływaja łzy.
- Ty nie masz za co przepraszać to tyko i wyłącznie moja wina. - Powiedział po czym lekko musnął moje usta .
- Kocham Cię . Jesteś najważniejsza na świecie . Nigdy nie pozwolę ci odejść . - Powiedział siadając na łóżku.
Wytłumaczyliśmy sobie wszystko. Obiecaliśmy sobie że jak coś takiego się kiedyś przydarzy jeszcze raz to od razu sobie to wytłumaczymy. Byłam szczęśliwa że wszystko sie ułożyło. Zasnęliśmy wtuleni w siebie .
____________________________________________________
No I Mamy Kolejny.
Jest W Miarę Nawet Mi Się Podoba . Miałam Wenę Więc Tak Szybko Go Napisałam . Bardzo Dziękuję Wszystkim Którzy Czytają Mój Blog.
Postaram Się Dodawać Częściej Może Nawet Co Dzień.
Do Następnego . <3
Tagi:
Rozdział V
Rozdział IV
" No nie wiem jak nie zjesz wszystkich na samym początku to na pewno"
Dziś rano obudził mnie doktor który musiał mnie przebadać czy wszystko jest okey.
Około 9 przyszedł do mnie Liam i przyniósł mi świeże ubrania ( http://www.photoblog.pl/hammeringcherry/101787926/774.html)
Muszę przyznać że wie jak się ubierać. Poszłam do łazienki umyłam twarz zęby i przebrałam się , wykąpię się w domu. Wyszłam z łazienki a w sali czekał na mnie lekarz dał mi jakąś receptę i powiedział że mam się nie przemęczać . Wyszliśmy ze szpitala i nareszcie odetchnęłam świeżym i miłym powietrzem a promienie słoneczne lekko ogrzewały moją twarz.
- Taksówka już czeka. - Powiedział Liam i otworzył drzwi . Wsiadłam potem on i taksówka ruszyła .
Całą drogę gadaliśmy o różnych bzdurach .
Po około 10 minutach byliśmy już przed moim domem. Otworzyłam drzwi i ruszyłam do swojego pokoju rzuciłam się na łóżko .
- Nareszcie moje łóżeczko kochane. - złapałam poduszkę i ścisnęłam ją z całej siły . bok na łóżku usiadł Liam i się troszkę dziwnie na mnie patrzył .
- A mnie tak nie uściskałaś. - Wysunął dolną wargę, uśmiechnęłam się i lekko musnęłam jego usta.
- O tak już lepiej . - Zaśmiał się.
- Jest 11:23 , o 14 będą chłopaki i Tatiana więc mamy dwie i pół godziny . Co będziemy robić. - Poruszył zabawnie brewkami .
- Nie wiem . A co byś chciał . - Spojrzałam w jego czekoladowe oczy .
- Może zrobimy sobie jakieś śniadanko .- Zaśmiał się .
- Okey . - Podnieśliśmy się z łóżka i zeszliśmy do kuchni.
- Na co masz ochotę. - Usiadłam na blacie .
- Na goferi z dżemolkiem . - Zaśmiał się i lekko musnął moje wargi.
- Okey . To bierzemy sie za robotę. - Zeszłam z blatu i naszykowałam wszystkie potrzebne rzeczy.
Po okolo dziesięciu minutach ciasto było juz gotowe. Wyjęłam gofrownicę i nalałam ciasta .
- Teraz zostało nam czekać. - Powiedział Liam siadając na krześle.
- No tak . - Odpowiedziałam i usiadłam na blacie.
Po około 20 minutach mieliśmy cały talerz upieczonych gofrów. Naszykowałam dżemol i usiedliśmy przy stole, po czym zaczęliśmy jeść .
Po skończonym posiłku posprzątaliśmy i Liam poszedł zniósł moje walizki jego czekały już przy drzwiach.
Do przyjazdu naszych przyjaciół mieliśmy jeszcze około godziny więc postanowiliśmy obejrzeć coś w telewizji. Przeglądaliśmy kanały, aż w końcu na przełączyłam na vive . Leciała akurat piosenka Mohombi " In Your Head" , zaczęłam śpiewać do czego przyłączył się mój chłopak . Następnie leciała piosenka chłopaków " WMYB" .
- Wasza piosenka zaczęłam piszczeć ze szczęścia , a Liam patrzył się na mnie jak na idiotkę .
- No co . ? Zaśpiewaj mi . - Ukazałam rząd białych ząbków .
- No dobrze . Ale ty mnie wykorzystujesz. Ale śpiewasz ze mną . - Zaczęliśmy śpiewać w rytm piosenki .
- Po skończonej piosence przełączyłam na inny kanał i oglądaliśmy jakiś film do dwójce rodzeństwa porzuconych na wyspie .
Nagle rozległ się dzwonek .
- Pójdę otworzyć . - Powiedział Liam i ruszył w stronę drzwi .
Z za nich ukazały mi się postacie chłopaków i mojej przyjaciółki .
- Gotowi na wakacje . ? - Zapytał Louis opierając się ramieniem o Harrego .
- No jasne odpowiedzieliśmy równo z Liamem na co wszyscy zaczęli się śmiać.
- Caroline mam M&m-sy. Chyba z 10 paczek starczy nam na cały lot . ? - Zapytała Niall .
- No nie wiem jak nie zjesz wszystkich na samym początku to na pewno . - Odpowiedziałam po czym ruszyłam w stronę przyjaciół .
Chłopaki zabrali moje walizki i włożyli do bagażnika ich dużego samochodu . Ostatni raz spojrzałam na wnętrze mojego domu po czym wyszłam zakluczyłam drzwi i wsiadłam do samochodu. Usiadłam między Liamem a Harrym . Ruszyliśmy, za kierownicą oczywiście siedział Louis a obok niego Niall .
- Ej chłopaki pamiętacie jak nagrywaliśmy teledysk do WMYB co nas zatrzymałam policja za to że Louis za wolno jechał . - Zaśmiał się Zayn i każdy wpadł w brecht
- Ej to nie moja wina. Kazali mi tak wolno jechać. - Odpowiedział Louis ze skwaszoną miną .
Do lotniska dojechaliśmy po kilkunastu minutach. Odebraliśmy swoje bilety i ruszyliśmy do bramek . Po wejściu , każdy zajął swoje miejsce .
- Prosimy zapiąć pasy . Startujemy . - Odezwał się głos jakiegoś mężczyzny , wszyscy posłusznie zapieli pasy, lecz po około 20 minutach zrobiło sie niewygodnie więc wszyscy odpięli pasy.
- Niall daj mi paczkę M&m-sów. - Lekko zatrzepotałam rzęsami po czym chłopak podał mi jedną paczkę z uśmiechem na twarzy . Położyłam głowę na ramieniu Liama i po pewnym czasie zaczęłam odpływać w krainę snów.
Oczami Liama
Caroline zasnęła na moim ramieniu. Tak słodko spała więc nie budziłem jej . Cały lot chłopaki wygłupiali się , a Niall chyba zjadł wszystkie paczki M&m-sów. Po ponad czterech godzinach niestety musiałem obudzić moją piękność gdyż znów jakiś głos kazał nam zapiąć pasy.
- Kochanie obudź się musimy zapiąć pasy . Lądujemy - Powiedziałem i lekko musnąłem ją w czoło .
- Dobrze. - Odpowiedziała po czym zapięła pasy i lekko się uśmiechnęła. Wziąłem z niej przykład i również zapiąłem pas.
- Dlaczego mnie wcześniej nie obudziłeś. - Powiedziała z lekkim grymasem na twarzy.
- Bo tak słodko spałaś nie miałem serca żeby Cię obudzić. - lekko musnąłem jej usta.
Nagle samolotem zaczęło strasznie trzęś . Nikt nie wiedział co się dzieje wszyscy panikowali .
- Kocham Cię pamiętaj o tym. - Powiedziałem patrząc w oczy Caroline .
- Ja Ciebie też. - Nasze usta złączyły się w namiętnym pocałunku . Nic teraz się nie liczyło miałem najważniejszą osobę przy sobie .
Nie zauważyliśmy kiedy wszystko się uspokoiło, poinformował nas o tym dopiero Louis.
Narracja Pierwszoosobowa .
Po wyjściu z samolotu wszyscy poszliśmy odebrać nasze bagaże . Na miejscu okazało się że naszych walizek nigdzie nie było i prawdopodobnie dolecą do nasz dopiero za jakieś 8 godzin .
- Świetnie nie mam się w co ubrać. - Powiedziałam ze złością .
Jakaś starsza pani poinformowała nas ze nasze walizki przyślą do hotelu. Postanowiliśmy złapać taksówki i pojechać do hotelu . Nie zmieściliśmy sie w jedna więc ja, Liam i Niall pojechaliśmy jedna a reszta drugą .
To kilku minutach byliśmy na miejscu . Dopiero tam dowiedziałam się że nie będę miała pokoju z Tatianą tylko Liamem . Bardzo mnie to ucieszyło i nie protestowałam. Każdy ruszył do swojego pokoju .
Gdy tylko otworzyłam drzwi ujrzałam wielki łóżko .
- Czuję się jak na miesiącu miodowym . - Zaśmiałam się cichutko.
- Nie za wcześnie na miesiąc miodowy . - poruszył zabawnie brwiami Liam i lekko musnął moje usta.
Nie miałam nic do przebrania . Położyłam się na łóżku po czym przyłączył się do mnie Liam .Było godzina 20.42. Cały czas leżeliśmy patrząc sobie w oczy. Aż w końcu moje powieki zaczęły robić się ciężkie, poczułam jak Liam całuje mnie w czoło i zasnęłam.
____________________________________________________
Mamy IV . Smuci Mnie Tylko To Że Tak Mało Osób Komentuje . Mam Wrażenie Że Nikt Tego Nie Czyta .
Chociaż Może Jednak Ktoś Czyta Dziękuję Ze 1065 Odwiedzin.
Dedykuję Ten Rozdział Oli Która Tak Bardzo Nie Mogła Się Doczekać Tego Rozdziału .
Ona Również Pisze Bloga www.onedirectionforever.bloblo.pl Polecam Do Przeczytania. <3
" No nie wiem jak nie zjesz wszystkich na samym początku to na pewno"
Dziś rano obudził mnie doktor który musiał mnie przebadać czy wszystko jest okey.
Około 9 przyszedł do mnie Liam i przyniósł mi świeże ubrania ( http://www.photoblog.pl/hammeringcherry/101787926/774.html)
Muszę przyznać że wie jak się ubierać. Poszłam do łazienki umyłam twarz zęby i przebrałam się , wykąpię się w domu. Wyszłam z łazienki a w sali czekał na mnie lekarz dał mi jakąś receptę i powiedział że mam się nie przemęczać . Wyszliśmy ze szpitala i nareszcie odetchnęłam świeżym i miłym powietrzem a promienie słoneczne lekko ogrzewały moją twarz.
- Taksówka już czeka. - Powiedział Liam i otworzył drzwi . Wsiadłam potem on i taksówka ruszyła .
Całą drogę gadaliśmy o różnych bzdurach .
Po około 10 minutach byliśmy już przed moim domem. Otworzyłam drzwi i ruszyłam do swojego pokoju rzuciłam się na łóżko .
- Nareszcie moje łóżeczko kochane. - złapałam poduszkę i ścisnęłam ją z całej siły . bok na łóżku usiadł Liam i się troszkę dziwnie na mnie patrzył .
- A mnie tak nie uściskałaś. - Wysunął dolną wargę, uśmiechnęłam się i lekko musnęłam jego usta.
- O tak już lepiej . - Zaśmiał się.
- Jest 11:23 , o 14 będą chłopaki i Tatiana więc mamy dwie i pół godziny . Co będziemy robić. - Poruszył zabawnie brewkami .
- Nie wiem . A co byś chciał . - Spojrzałam w jego czekoladowe oczy .
- Może zrobimy sobie jakieś śniadanko .- Zaśmiał się .
- Okey . - Podnieśliśmy się z łóżka i zeszliśmy do kuchni.
- Na co masz ochotę. - Usiadłam na blacie .
- Na goferi z dżemolkiem . - Zaśmiał się i lekko musnął moje wargi.
- Okey . To bierzemy sie za robotę. - Zeszłam z blatu i naszykowałam wszystkie potrzebne rzeczy.
Po okolo dziesięciu minutach ciasto było juz gotowe. Wyjęłam gofrownicę i nalałam ciasta .
- Teraz zostało nam czekać. - Powiedział Liam siadając na krześle.
- No tak . - Odpowiedziałam i usiadłam na blacie.
Po około 20 minutach mieliśmy cały talerz upieczonych gofrów. Naszykowałam dżemol i usiedliśmy przy stole, po czym zaczęliśmy jeść .
Po skończonym posiłku posprzątaliśmy i Liam poszedł zniósł moje walizki jego czekały już przy drzwiach.
Do przyjazdu naszych przyjaciół mieliśmy jeszcze około godziny więc postanowiliśmy obejrzeć coś w telewizji. Przeglądaliśmy kanały, aż w końcu na przełączyłam na vive . Leciała akurat piosenka Mohombi " In Your Head" , zaczęłam śpiewać do czego przyłączył się mój chłopak . Następnie leciała piosenka chłopaków " WMYB" .
- Wasza piosenka zaczęłam piszczeć ze szczęścia , a Liam patrzył się na mnie jak na idiotkę .
- No co . ? Zaśpiewaj mi . - Ukazałam rząd białych ząbków .
- No dobrze . Ale ty mnie wykorzystujesz. Ale śpiewasz ze mną . - Zaczęliśmy śpiewać w rytm piosenki .
- Po skończonej piosence przełączyłam na inny kanał i oglądaliśmy jakiś film do dwójce rodzeństwa porzuconych na wyspie .
Nagle rozległ się dzwonek .
- Pójdę otworzyć . - Powiedział Liam i ruszył w stronę drzwi .
Z za nich ukazały mi się postacie chłopaków i mojej przyjaciółki .
- Gotowi na wakacje . ? - Zapytał Louis opierając się ramieniem o Harrego .
- No jasne odpowiedzieliśmy równo z Liamem na co wszyscy zaczęli się śmiać.
- Caroline mam M&m-sy. Chyba z 10 paczek starczy nam na cały lot . ? - Zapytała Niall .
- No nie wiem jak nie zjesz wszystkich na samym początku to na pewno . - Odpowiedziałam po czym ruszyłam w stronę przyjaciół .
Chłopaki zabrali moje walizki i włożyli do bagażnika ich dużego samochodu . Ostatni raz spojrzałam na wnętrze mojego domu po czym wyszłam zakluczyłam drzwi i wsiadłam do samochodu. Usiadłam między Liamem a Harrym . Ruszyliśmy, za kierownicą oczywiście siedział Louis a obok niego Niall .
- Ej chłopaki pamiętacie jak nagrywaliśmy teledysk do WMYB co nas zatrzymałam policja za to że Louis za wolno jechał . - Zaśmiał się Zayn i każdy wpadł w brecht
- Ej to nie moja wina. Kazali mi tak wolno jechać. - Odpowiedział Louis ze skwaszoną miną .
Do lotniska dojechaliśmy po kilkunastu minutach. Odebraliśmy swoje bilety i ruszyliśmy do bramek . Po wejściu , każdy zajął swoje miejsce .
- Prosimy zapiąć pasy . Startujemy . - Odezwał się głos jakiegoś mężczyzny , wszyscy posłusznie zapieli pasy, lecz po około 20 minutach zrobiło sie niewygodnie więc wszyscy odpięli pasy.
- Niall daj mi paczkę M&m-sów. - Lekko zatrzepotałam rzęsami po czym chłopak podał mi jedną paczkę z uśmiechem na twarzy . Położyłam głowę na ramieniu Liama i po pewnym czasie zaczęłam odpływać w krainę snów.
Oczami Liama
Caroline zasnęła na moim ramieniu. Tak słodko spała więc nie budziłem jej . Cały lot chłopaki wygłupiali się , a Niall chyba zjadł wszystkie paczki M&m-sów. Po ponad czterech godzinach niestety musiałem obudzić moją piękność gdyż znów jakiś głos kazał nam zapiąć pasy.
- Kochanie obudź się musimy zapiąć pasy . Lądujemy - Powiedziałem i lekko musnąłem ją w czoło .
- Dobrze. - Odpowiedziała po czym zapięła pasy i lekko się uśmiechnęła. Wziąłem z niej przykład i również zapiąłem pas.
- Dlaczego mnie wcześniej nie obudziłeś. - Powiedziała z lekkim grymasem na twarzy.
- Bo tak słodko spałaś nie miałem serca żeby Cię obudzić. - lekko musnąłem jej usta.
Nagle samolotem zaczęło strasznie trzęś . Nikt nie wiedział co się dzieje wszyscy panikowali .
- Kocham Cię pamiętaj o tym. - Powiedziałem patrząc w oczy Caroline .
- Ja Ciebie też. - Nasze usta złączyły się w namiętnym pocałunku . Nic teraz się nie liczyło miałem najważniejszą osobę przy sobie .
Nie zauważyliśmy kiedy wszystko się uspokoiło, poinformował nas o tym dopiero Louis.
Narracja Pierwszoosobowa .
Po wyjściu z samolotu wszyscy poszliśmy odebrać nasze bagaże . Na miejscu okazało się że naszych walizek nigdzie nie było i prawdopodobnie dolecą do nasz dopiero za jakieś 8 godzin .
- Świetnie nie mam się w co ubrać. - Powiedziałam ze złością .
Jakaś starsza pani poinformowała nas ze nasze walizki przyślą do hotelu. Postanowiliśmy złapać taksówki i pojechać do hotelu . Nie zmieściliśmy sie w jedna więc ja, Liam i Niall pojechaliśmy jedna a reszta drugą .
To kilku minutach byliśmy na miejscu . Dopiero tam dowiedziałam się że nie będę miała pokoju z Tatianą tylko Liamem . Bardzo mnie to ucieszyło i nie protestowałam. Każdy ruszył do swojego pokoju .
Gdy tylko otworzyłam drzwi ujrzałam wielki łóżko .
- Czuję się jak na miesiącu miodowym . - Zaśmiałam się cichutko.
- Nie za wcześnie na miesiąc miodowy . - poruszył zabawnie brwiami Liam i lekko musnął moje usta.
Nie miałam nic do przebrania . Położyłam się na łóżku po czym przyłączył się do mnie Liam .Było godzina 20.42. Cały czas leżeliśmy patrząc sobie w oczy. Aż w końcu moje powieki zaczęły robić się ciężkie, poczułam jak Liam całuje mnie w czoło i zasnęłam.
____________________________________________________
Mamy IV . Smuci Mnie Tylko To Że Tak Mało Osób Komentuje . Mam Wrażenie Że Nikt Tego Nie Czyta .
Chociaż Może Jednak Ktoś Czyta Dziękuję Ze 1065 Odwiedzin.
Dedykuję Ten Rozdział Oli Która Tak Bardzo Nie Mogła Się Doczekać Tego Rozdziału .
Ona Również Pisze Bloga www.onedirectionforever.bloblo.pl Polecam Do Przeczytania. <3
Tagi:
Rozdział IV
Rozdział III
" Ale to i tak moja wina "
Wstałam koło 9 poszłam do łazienki wykonałam wszystkie poranne czynności umalowałam się lekko i poszłam do garderoby . Wybrałam to( http://www.photoblog.pl/hammeringcherry/93588660/429.html ) ubrałam się i zeszłam na dół .
Po kuchni paradował Liam w moim fartuszku z misiem. Po zapachu domyśliłam się że smażył naleśniki .
- Cześć Słońce. - Podeszłam do niego i lekko musnęłam jego usta .
- Witaj moja królewno . - Zaśmiał się.
- Widzę że mam chłopaka kucharza . - zaśmiałam się cichutko.
- No takiego małego kucharza , zrobiłem naleśniki . - Uśmiechnął się i puścił mi oczko.
- Dziś muszę się zacząć pakować . - Powiedziałam siadając przy stole po czym Liam podał mi naleśniki i sam tez zaczął jeść.
- Pomogę Ci .- Zaśmiał się cicho .
- Okey. Byłeś może u chłopaków . ? - Zapytałam wcinając naleśnika .
- Tak . Byłem się przebrać i powiedzieć że zostaję u Ciebie . A dlaczego pytasz.? - powiedział patrząc na mnie .
- A tak z ciekawości . - Uśmiechnęłam się.
Po skończeniu śniadania posprzątaliśmy i ruszyła do swojego pokoju a za mną Liam .
z pod łóżka wyjęłam 3 duże walizki po czym ruszyłam do garderoby gdzie czekał na mnie Liam .
- Aż tyle. ? - Liam spojrzał na mnie z miną WTF. ?
- Mało . - Zaśmiałam się i lekko musnęłam jego usta , po czym on objął mnie w tali i pogłębił nasz pocałunek . Tą cudowna chwilę przerwał mi dzwoniący telefon.
- Halo . - Odebrałam.
- Cześć . Pomóc Ci w pakowaniu się . - Zapytała Tatiana .
- Hej .Dziękuje że pytasz ale Liam mi pomaga . - powiedziałam .
- Okey . a mi Zayn . - Zaśmiała się cichutko .
- Aha. Tylko wiesz bez wygłupów . - próbowałam powiedzieć to z powagą lecz nie udało mi się i obie zaczęłyśmy się śmiać.
- Spoczko. Zapraszam Ciebie i Liama do mnie dziś na wieczór filmowy . - Powiedziała
- Okey z wielką chęcią przyjdziemy . Pa. - Odpowiedziałam.
- Pa. - Rozłączyła się .
- Mamy zaproszenie do Tatiany na wieczór filmowy. Mam nadzieję że dziś nie zaśniesz tak szybko. śpioszku mój - Zaśmiałam się.
- Ja śpioch . - Dodał zbliżając się do mnie .
- Tak. No Przecież nie ja . - Zaczęłam pakować ubrania do ubrania do walizek .
Liam podszedł do mnie, objął i zaczął całować moją szyje co mnie rozpraszało.
- Ej . Ja muszę się spakować . - Powiedziałam lekko go od siebie odpychając .
- Zróbmy sobie małą przerwę tylko pół godzinki . - Powiedział całując mnie w policzek .
- pół godziny i ani minuty dłużej. - powiedziałam uśmiechając się do niego .
- Okey . - Uśmiechnął się po czym wziął mnie na ręce i przyniósł do mojego pokoju. Położyliśmy się na łóżku i leżeliśmy patrząc na siebie .
- Kocham Cię . - Powiedziałam lekko się uśmiechając .
- Ja Ciebie bardziej . - Odwzajemnił mi tym samym po czym lekko się do mnie przysunął i delikatnie musnął moje usta i po chwili brutalnie się w nie wbił. Zaplotłam palce w jego włosy a on lekko jeździł ręką po moich plecach. Po chwili zaczął mnie łaskotać co przerwało nasz pocałunek .
- Misiek nie proszę . - turlaliśmy się po łóżku aż w końcu z niego spadliśmy . Wylądowałam na nim i nasze role się odwróciły . Teraz to ja go łaskotałam . Popatrzyłam na zegarek .
- Zostało 10 minutek . - Poruszyłam zabawnie brewkami .
- Co! Już tyle czasu zleciało . - Powiedział zasmucony .
- No niestety. - powiedziała i znów położyłam się na łóżku .
- Masz basen . ? - Zapytał wyglądając przez okno Liam .
- Tak mam a dlaczego pytasz. ? - Spojrzałam na niego, po czym zaczął się do mnie zbliżając .
- A masz ochotę popływać. - poruszył zabawnie brwiami .
- Nie chce mi się przebierać w strój . - powiedziałam i zakryłam twarz poduszką.
- Ale z Ciebie leniuszek. - Odpowiedział i wziął mnie na ręce po czym wyszedł ze mną z pokoju.
- Co ty robisz. ? - Zaplotłam ręce wokół jego szyi
- Nie chcesz się przebrać to popływamy w ubraniach . - Zaśmiał się i po chwili znaleźliśmy się w ogrodzie przy basenie .
- Nie Liam proszę . Nie rób tego . - Zaczęłam piszczeć jak małe dziecko.
- Za późno .- zaśmiał się i wskoczył do basenu. Nagle poczułam jak przez całe ciało przechodzą mnie dreszcze .
Oczami Liama .
Wskoczyłem do basenu z Caroline . Po chwili wynurzyłem się a jej nigdzie nie było. Nagle na powierzchni zauważyłem jej postać. Nie ruszała się szybko do niej podpłynąłem .
- Caroline . Nic ci nie jest. ? - Lekko ja potrząsnąłem lecz ona nie reagowała.
Szybko wyjąłem ją z wody i próbowałem ocucić. Nic z tego . Nie reagowała była taka zimna , szybko sięgnąłem po telefon i zadzwoniłem po pogotowie , potem po chłopaków i Tatianę . Po jakiś 10 minutach pogotowie przyjechało i zabrali Caroline. Nie mogłem z nimi jechać, więc szybko zamówiłem taksówkę i czym prędzej pojechałem do szpitala.
- Przed chwilą trafiła do państwa młoda dziewczyna Caroline Bruce czy wiadomo już coś na jej temat . ? - Zapytałem pierwszego napotkanego lekarza .
- Leży w sali 305 , na razie są u niej lekarze . Proszę się ich o coś więcej pytać. - Odpowiedział po czym ruszyłem szybko do sali 305 .
po chwili ujrzałem że z jej sali wychodzą lekarze.
- Co z nią. ? - Zapytałem z niecierpliwością .
- Doznała szoku termicznego . - Odpowiedział facet po 40-stce w białym fartuchu.
- Ale nic jej nie jest wyjdzie z tego. - popatrzyłem na niego.
- Jest osłabiona przez co nie powinna się przemęczać przez 3-4 dni. - powiedział lekarz .
- Mogę do do niej wejść. - Zapytałem błagalnie .
- Tak. Ale niech się nie przemęcza . -Odpowiedział , po czym szybko szedłem do sali 305 .
Oczami Caroline.
Przez jakąś godzinę nie wiedziałam co się dzieje , dopiero po tym co mi opowiedzieli lekarze przypomniałam sobie wszystko. Nie pozwolili mi się przemęczać przez kilka dni , podłączyli mi jakieś kroplówki i wyszli . Nagle w drzwiach pojawił się Liam .
- Mogę . ? - Zapytał niepewnie .
- Oczywiście . - Powiedziałam i wskazałam ręką miejsce na łóżku .
- Bardzo Cie przepraszam . Jestem idiota to wszystko moja wina . - Spuścił lekko głowę w dól.
- To nie twoja wina . Skąd mogłeś wiedzieć że coś mi się stanie . Chciałeś dobrze. - Lekko podniosłam jego podbródek i uśmiechnęłam się do niego.
- Ale i tak to moja wina .- powiedział.
- Nie i nie kłóć się ze mną , tylko wreszcie mnie pocałuj. - Uśmiechnęłam się .
- No Dobrze . - Pocałował mnie lekko. Jak zwykle ktoś musiał nam przerwać . Tym razem byli to chłopaki i Tatiana.
- Boże jak ja się o Ciebie bałam ,co ja przeżywałam. A ty już się z nim cmokasz , ale przyjaciółce dać znać to już nie można .- Powiedziała po czym mnie przytuliła.
- Jak się czujesz . ? -Zapytał Louis .
- Już nawet nieźle . - Lekko się uśmiechnęłam .
- Przyniosłem ci M&m-sy . - Z za Harrego wyłonił się Niall.
- O bardzo dziękuje . - uścisnęłam go lekko .
- Nie ma za co . - Uśmiechnął się do mnie .
- Kiedy wychodzisz . ?- Zapytał Zayn .
- Nie wiem . Tyle mi powiedzieli że nie mogę się przemęczać przez kilka dni. Kurcze jutro mamy samolot . - Powiedziałam i posmutniała.
- Coś się załatwi . - Powiedział Harry i puścił do Louisa oczko po czym wyszli z sali.
- A Ci co znów kombinują . - Lekko się zaśmiałam .
Leżałam sama na sali gdzie były jeszcze dwa wolne łózka po których Zayn Niall i Tatiana się wygłupiali. Liam cały czas siedział przy mnie trzymając mnie za rękę .
- Małą prośbę . - spojrzałam w jego brązowe oczy .
- Dla Ciebie wszystko . - Powiedział i uśmiechnął się do mnie .
- Zaśpiewasz mi coś . - Popatrzyłam na niego .
- Hmm. . . No Okey. - Zaśmiał się po czym zaczął śpiewać.
I've tried playing it cool
But when I'm looking at you
I can't ever be brave
Cause you make my heart race
W tym czasie doi sali wszedł Harry z Louisem i wszyscy zaśpiewali mi całą piosenkę " One Thing "
- Super. Dziękuje. - Z Tatianą biłyśmy im brawa .
- Nie ma za co to wszystko dla Ciebie . - Lekko musnął moje usta.
- Przepraszam że wam przerywam ale mamy ważną wiadomość. - Powiedział Harry .
- Okey .Słuchamy. - Powiedzieliśmy .
- Wypiszą Cię jutro o 12 możesz lecieć jutro ale pod warunkiem że będziesz na siebie uważała i będziesz brała leki. - Powiedział Louis .
- Oczywiście . Nie wiem jak wam się odwdzięczę- Zaczęłam piszczeć.
- Hmm . . . może po buziaku w policzek .- Zaśmiał się Harry .
- Ej . - Wtrącił się Liam.
- Oj no dobra . Po prostu masz się dobrze bawić i na siebie uważać. - Powiedział Harry a Liam się uśmiechnął .
-Okey . Tylko jest jeden problem nie jestem spakowana. - Popatrzyłam błagalnym wzrokiem na Tatianę.
- No dobrze ale następnym razem ty mnie spakujesz . - Powiedziała i puściła mi oczko .
- Okey . - Zaśmiałam się .
Po jakiś trzech godzinach Tatiana i chłopaki postanowili zebrać się do wyjścia . Musieli iść do mnie żeby mnie spakować . Więc zostałam z Liamem sama.
- Misiek , może ty też idź odpocznij. Jesteś zmęczony. - Powiedziałam głaszcząc jego policzek.
- Nie zostanę jeszcze trochę dotrzymam ci towarzystwa. - powiedział z uśmiechem na twarzy .
- Okey . - Pocałowałam go w policzek .
- Bardzo Cię Kocham nie wiem co zrobiłbym jakby ci się coś stało . - Przytulił mnie .
- Ale wszystko jest dobrze. - Lekko rozczochrałam jego włosy .
- Teraz mam w ramionach całe moje życie . - Powiedział i pocałował mnie. Najpierw lekko musnął moją dolną potem górną wargę aż w końcu wbił się w moje usta .
- Słodkie masz usteczka. - Uśmiechnęłam się.
- Nie takie słodkie ja ty. - Poruszył zabawnie brewkami.
- Przepraszam , ale godziny odwiedzin się skończyły musi pan wyjść. - Pielęgniarka zmieniła mi kroplówkę i wygoniła mojego chłopaka . Pożegnaliśmy się jeszcze buziakiem . I zostałam sama na sali .
Poszłam do łazienki umyłam zęby i wróciłam na salę. Samej nudziło mi się więc szybko zasnęłam.
____________________________________________________
Mamy III. <3
Jupi . ; - D
Liczę Na Komentarze . <3
Dziękuje Za 811 Odwiedzin . <3
Ten Rozdział Dedykuję : Oli , Klaudii , Darii , Madzi K. <3
Kocham Was Moje Słońca. <3
" Ale to i tak moja wina "
Wstałam koło 9 poszłam do łazienki wykonałam wszystkie poranne czynności umalowałam się lekko i poszłam do garderoby . Wybrałam to( http://www.photoblog.pl/hammeringcherry/93588660/429.html ) ubrałam się i zeszłam na dół .
Po kuchni paradował Liam w moim fartuszku z misiem. Po zapachu domyśliłam się że smażył naleśniki .
- Cześć Słońce. - Podeszłam do niego i lekko musnęłam jego usta .
- Witaj moja królewno . - Zaśmiał się.
- Widzę że mam chłopaka kucharza . - zaśmiałam się cichutko.
- No takiego małego kucharza , zrobiłem naleśniki . - Uśmiechnął się i puścił mi oczko.
- Dziś muszę się zacząć pakować . - Powiedziałam siadając przy stole po czym Liam podał mi naleśniki i sam tez zaczął jeść.
- Pomogę Ci .- Zaśmiał się cicho .
- Okey. Byłeś może u chłopaków . ? - Zapytałam wcinając naleśnika .
- Tak . Byłem się przebrać i powiedzieć że zostaję u Ciebie . A dlaczego pytasz.? - powiedział patrząc na mnie .
- A tak z ciekawości . - Uśmiechnęłam się.
Po skończeniu śniadania posprzątaliśmy i ruszyła do swojego pokoju a za mną Liam .
z pod łóżka wyjęłam 3 duże walizki po czym ruszyłam do garderoby gdzie czekał na mnie Liam .
- Aż tyle. ? - Liam spojrzał na mnie z miną WTF. ?
- Mało . - Zaśmiałam się i lekko musnęłam jego usta , po czym on objął mnie w tali i pogłębił nasz pocałunek . Tą cudowna chwilę przerwał mi dzwoniący telefon.
- Halo . - Odebrałam.
- Cześć . Pomóc Ci w pakowaniu się . - Zapytała Tatiana .
- Hej .Dziękuje że pytasz ale Liam mi pomaga . - powiedziałam .
- Okey . a mi Zayn . - Zaśmiała się cichutko .
- Aha. Tylko wiesz bez wygłupów . - próbowałam powiedzieć to z powagą lecz nie udało mi się i obie zaczęłyśmy się śmiać.
- Spoczko. Zapraszam Ciebie i Liama do mnie dziś na wieczór filmowy . - Powiedziała
- Okey z wielką chęcią przyjdziemy . Pa. - Odpowiedziałam.
- Pa. - Rozłączyła się .
- Mamy zaproszenie do Tatiany na wieczór filmowy. Mam nadzieję że dziś nie zaśniesz tak szybko. śpioszku mój - Zaśmiałam się.
- Ja śpioch . - Dodał zbliżając się do mnie .
- Tak. No Przecież nie ja . - Zaczęłam pakować ubrania do ubrania do walizek .
Liam podszedł do mnie, objął i zaczął całować moją szyje co mnie rozpraszało.
- Ej . Ja muszę się spakować . - Powiedziałam lekko go od siebie odpychając .
- Zróbmy sobie małą przerwę tylko pół godzinki . - Powiedział całując mnie w policzek .
- pół godziny i ani minuty dłużej. - powiedziałam uśmiechając się do niego .
- Okey . - Uśmiechnął się po czym wziął mnie na ręce i przyniósł do mojego pokoju. Położyliśmy się na łóżku i leżeliśmy patrząc na siebie .
- Kocham Cię . - Powiedziałam lekko się uśmiechając .
- Ja Ciebie bardziej . - Odwzajemnił mi tym samym po czym lekko się do mnie przysunął i delikatnie musnął moje usta i po chwili brutalnie się w nie wbił. Zaplotłam palce w jego włosy a on lekko jeździł ręką po moich plecach. Po chwili zaczął mnie łaskotać co przerwało nasz pocałunek .
- Misiek nie proszę . - turlaliśmy się po łóżku aż w końcu z niego spadliśmy . Wylądowałam na nim i nasze role się odwróciły . Teraz to ja go łaskotałam . Popatrzyłam na zegarek .
- Zostało 10 minutek . - Poruszyłam zabawnie brewkami .
- Co! Już tyle czasu zleciało . - Powiedział zasmucony .
- No niestety. - powiedziała i znów położyłam się na łóżku .
- Masz basen . ? - Zapytał wyglądając przez okno Liam .
- Tak mam a dlaczego pytasz. ? - Spojrzałam na niego, po czym zaczął się do mnie zbliżając .
- A masz ochotę popływać. - poruszył zabawnie brwiami .
- Nie chce mi się przebierać w strój . - powiedziałam i zakryłam twarz poduszką.
- Ale z Ciebie leniuszek. - Odpowiedział i wziął mnie na ręce po czym wyszedł ze mną z pokoju.
- Co ty robisz. ? - Zaplotłam ręce wokół jego szyi
- Nie chcesz się przebrać to popływamy w ubraniach . - Zaśmiał się i po chwili znaleźliśmy się w ogrodzie przy basenie .
- Nie Liam proszę . Nie rób tego . - Zaczęłam piszczeć jak małe dziecko.
- Za późno .- zaśmiał się i wskoczył do basenu. Nagle poczułam jak przez całe ciało przechodzą mnie dreszcze .
Oczami Liama .
Wskoczyłem do basenu z Caroline . Po chwili wynurzyłem się a jej nigdzie nie było. Nagle na powierzchni zauważyłem jej postać. Nie ruszała się szybko do niej podpłynąłem .
- Caroline . Nic ci nie jest. ? - Lekko ja potrząsnąłem lecz ona nie reagowała.
Szybko wyjąłem ją z wody i próbowałem ocucić. Nic z tego . Nie reagowała była taka zimna , szybko sięgnąłem po telefon i zadzwoniłem po pogotowie , potem po chłopaków i Tatianę . Po jakiś 10 minutach pogotowie przyjechało i zabrali Caroline. Nie mogłem z nimi jechać, więc szybko zamówiłem taksówkę i czym prędzej pojechałem do szpitala.
- Przed chwilą trafiła do państwa młoda dziewczyna Caroline Bruce czy wiadomo już coś na jej temat . ? - Zapytałem pierwszego napotkanego lekarza .
- Leży w sali 305 , na razie są u niej lekarze . Proszę się ich o coś więcej pytać. - Odpowiedział po czym ruszyłem szybko do sali 305 .
po chwili ujrzałem że z jej sali wychodzą lekarze.
- Co z nią. ? - Zapytałem z niecierpliwością .
- Doznała szoku termicznego . - Odpowiedział facet po 40-stce w białym fartuchu.
- Ale nic jej nie jest wyjdzie z tego. - popatrzyłem na niego.
- Jest osłabiona przez co nie powinna się przemęczać przez 3-4 dni. - powiedział lekarz .
- Mogę do do niej wejść. - Zapytałem błagalnie .
- Tak. Ale niech się nie przemęcza . -Odpowiedział , po czym szybko szedłem do sali 305 .
Oczami Caroline.
Przez jakąś godzinę nie wiedziałam co się dzieje , dopiero po tym co mi opowiedzieli lekarze przypomniałam sobie wszystko. Nie pozwolili mi się przemęczać przez kilka dni , podłączyli mi jakieś kroplówki i wyszli . Nagle w drzwiach pojawił się Liam .
- Mogę . ? - Zapytał niepewnie .
- Oczywiście . - Powiedziałam i wskazałam ręką miejsce na łóżku .
- Bardzo Cie przepraszam . Jestem idiota to wszystko moja wina . - Spuścił lekko głowę w dól.
- To nie twoja wina . Skąd mogłeś wiedzieć że coś mi się stanie . Chciałeś dobrze. - Lekko podniosłam jego podbródek i uśmiechnęłam się do niego.
- Ale i tak to moja wina .- powiedział.
- Nie i nie kłóć się ze mną , tylko wreszcie mnie pocałuj. - Uśmiechnęłam się .
- No Dobrze . - Pocałował mnie lekko. Jak zwykle ktoś musiał nam przerwać . Tym razem byli to chłopaki i Tatiana.
- Boże jak ja się o Ciebie bałam ,co ja przeżywałam. A ty już się z nim cmokasz , ale przyjaciółce dać znać to już nie można .- Powiedziała po czym mnie przytuliła.
- Jak się czujesz . ? -Zapytał Louis .
- Już nawet nieźle . - Lekko się uśmiechnęłam .
- Przyniosłem ci M&m-sy . - Z za Harrego wyłonił się Niall.
- O bardzo dziękuje . - uścisnęłam go lekko .
- Nie ma za co . - Uśmiechnął się do mnie .
- Kiedy wychodzisz . ?- Zapytał Zayn .
- Nie wiem . Tyle mi powiedzieli że nie mogę się przemęczać przez kilka dni. Kurcze jutro mamy samolot . - Powiedziałam i posmutniała.
- Coś się załatwi . - Powiedział Harry i puścił do Louisa oczko po czym wyszli z sali.
- A Ci co znów kombinują . - Lekko się zaśmiałam .
Leżałam sama na sali gdzie były jeszcze dwa wolne łózka po których Zayn Niall i Tatiana się wygłupiali. Liam cały czas siedział przy mnie trzymając mnie za rękę .
- Małą prośbę . - spojrzałam w jego brązowe oczy .
- Dla Ciebie wszystko . - Powiedział i uśmiechnął się do mnie .
- Zaśpiewasz mi coś . - Popatrzyłam na niego .
- Hmm. . . No Okey. - Zaśmiał się po czym zaczął śpiewać.
I've tried playing it cool
But when I'm looking at you
I can't ever be brave
Cause you make my heart race
W tym czasie doi sali wszedł Harry z Louisem i wszyscy zaśpiewali mi całą piosenkę " One Thing "
- Super. Dziękuje. - Z Tatianą biłyśmy im brawa .
- Nie ma za co to wszystko dla Ciebie . - Lekko musnął moje usta.
- Przepraszam że wam przerywam ale mamy ważną wiadomość. - Powiedział Harry .
- Okey .Słuchamy. - Powiedzieliśmy .
- Wypiszą Cię jutro o 12 możesz lecieć jutro ale pod warunkiem że będziesz na siebie uważała i będziesz brała leki. - Powiedział Louis .
- Oczywiście . Nie wiem jak wam się odwdzięczę- Zaczęłam piszczeć.
- Hmm . . . może po buziaku w policzek .- Zaśmiał się Harry .
- Ej . - Wtrącił się Liam.
- Oj no dobra . Po prostu masz się dobrze bawić i na siebie uważać. - Powiedział Harry a Liam się uśmiechnął .
-Okey . Tylko jest jeden problem nie jestem spakowana. - Popatrzyłam błagalnym wzrokiem na Tatianę.
- No dobrze ale następnym razem ty mnie spakujesz . - Powiedziała i puściła mi oczko .
- Okey . - Zaśmiałam się .
Po jakiś trzech godzinach Tatiana i chłopaki postanowili zebrać się do wyjścia . Musieli iść do mnie żeby mnie spakować . Więc zostałam z Liamem sama.
- Misiek , może ty też idź odpocznij. Jesteś zmęczony. - Powiedziałam głaszcząc jego policzek.
- Nie zostanę jeszcze trochę dotrzymam ci towarzystwa. - powiedział z uśmiechem na twarzy .
- Okey . - Pocałowałam go w policzek .
- Bardzo Cię Kocham nie wiem co zrobiłbym jakby ci się coś stało . - Przytulił mnie .
- Ale wszystko jest dobrze. - Lekko rozczochrałam jego włosy .
- Teraz mam w ramionach całe moje życie . - Powiedział i pocałował mnie. Najpierw lekko musnął moją dolną potem górną wargę aż w końcu wbił się w moje usta .
- Słodkie masz usteczka. - Uśmiechnęłam się.
- Nie takie słodkie ja ty. - Poruszył zabawnie brewkami.
- Przepraszam , ale godziny odwiedzin się skończyły musi pan wyjść. - Pielęgniarka zmieniła mi kroplówkę i wygoniła mojego chłopaka . Pożegnaliśmy się jeszcze buziakiem . I zostałam sama na sali .
Poszłam do łazienki umyłam zęby i wróciłam na salę. Samej nudziło mi się więc szybko zasnęłam.
____________________________________________________
Mamy III. <3
Jupi . ; - D
Liczę Na Komentarze . <3
Dziękuje Za 811 Odwiedzin . <3
Ten Rozdział Dedykuję : Oli , Klaudii , Darii , Madzi K. <3
Kocham Was Moje Słońca. <3
Tagi:
Rozdział III
Rozdział II
Obudziło mnie dziwne smeranie po nosie .
- Jeszcze 5 minutek proszę . - powiedziałam odsuwając Liama ode mnie .
- Nie. Już 9.20 . Wszyscy na nas czekają . - powiedział wstając z łózka i kierując się w stronę łazienki .
- No dobrze. Ale poczekaj ja pierwsza idę do łazienki. - przeciągnęłam się i szybko wskoczyłam do łazienki . Wzięłam szybki prysznic . Założyłam szlafrok. Wysuszyłam włosy i związałam w kucyka . Zrobiłam lekki makijaż. Do łazienki wszedł Liam a ja wyszłam do pokoju żeby się ubrać. Wybrałam to ( http://www.photoblog.pl/hammeringcherry/93270005/413.html) Po jakiś 10 minutach wyszedł Liam w samych bokserkach .
- Yyy. . . To ja idę do siebie się ubrać. - Zaśmiał się
- Nie no wiesz jak chcesz nie musisz . Tak wyglądasz nieźle . - poruszyłam zabawnie brewkami .
- Oj zboczona jesteś. - zaczął mnie łaskotać, przez co wylądowałam na łóżku. A Liam na mnie siedział .
- Ej zejdź , zagnieciesz mnie .- próbowałam go zrzucić z siebie, ale mi to nie wychodziło .
- Nie zboczuchu . - Cały czas mnie łaskotał .
- Proszę . - Zrobiłam minę szczeniaczka .
- No może ale chce buziaka . - Nadstawił policzek .
- Oj no dobrze .- Lekko musnęłam jego policzek .
- A teraz zejdź ze mnie . -uśmiechnęłam się po czym Liam zszedł ze mnie i poszedł do siebie do pokoju się przebrać.
Stanęłam przed lustrem poprawiłam ubranie i zeszłam do wszystkich na dół.
- O jest nasz śpioszek . powiedział Harry
- A gdzie Liam , bo byłem u niego w pokoju i tam go nie było . - wszyscy zaczęli się śmiać .
- Tak nie było mnie u mnie bo musiałem się zająć naszym zboczuchem . - Zaśmiał się po czym lekko mnie przytulił .
- Jaki zboczuch. ? - zapytałam śmiejąc się .
- Oj my już wiemy . - Powiedział Niall.
- Dobrze skończmy ten temat . Śniadanie czeka . - powiedziała Tatiana i wszyscy zasiedli do stołu .
- To co dziś robimy . ? - zapytał Louis wcinając marchewkę .
- Może pójdziemy do centrum handlowego potem na pizze i na lody . - powiedziałam .
- Taka chudzinka a tyle by jadła . Ja Cie kocham . - powiedział Niall a wszyscy się zaśmiali.
Po śniadaniu ruszyliśmy do centrum handlowego. Po drodze oczywiście musieliśmy kupić lody bo je kocham .
- O zobacz jaka świetna sukienka przymierz ja . - Tatiana podała mi błękitną sukienkę .
- Okey . Śliczna jest. - Wzięłam od niej sukienkę i poszłam się przebrać.
Wychodząc zauważyłam że wszyscy na mnie czekają .
- I jak . ? - obróciłam się wokół własnej osi .
- Świetnie leży . - Powiedziała Tatiana.
- Jak Ci się podoba . ? - podeszłam do Liama .
- To my idziemy zamowić pizze . - Zawołał Louis i zostałam sama z Liamem .
- Wyglądasz cudownie . I tak pociągająco . - Przybliżył się do mnie .
- No i kto tutaj jest zboczony . - zaśmiałam się .
- Oj no każdemu się zdarza . - położył swoje ręce na moje biodra i spojrzał w moje oczy .
- Hehe . No widzisz. - Zaśmiałam się cicho .
- To ja idę się przebrać . - Cmoknęłam go lekko w policzek i poszłam się przebrać.
Po jakiś 3 minutach poszłam do kasy zapłacić za sukienkę i podeszłam do Liama , po czym ruszyliśmy do pizzeri gdzie czekali na nas chłopaki i Tatiana.
- I jak kupiłaś sukienkę. ? - Zapytał Niall .
- Tak . Oczywiście jest cudowna. - zaśmiałam się
- O to fajnie a pożyczysz mi ją kiedyś. ? - zapytała się Louis .
- No oczywiście . Jeszcze się pytasz. - wszyscy się zaśmieli , przysiedliśmy się do nich . Po paru minutach młody chłopak przyniósł nam 4 zamówione pizze .
- Smacznego . - Powiedzieliśmy jednocześnie i zaczęliśmy się śmiać.
Nie minęło nawet 30 minut a pizzy już nie było . najedzeni zapłaciliśmy za pizze i postanowiliśmy iść do skateparku.
- To jak jedziecie z nami na Hawaje. ? - Zapytał Zayn patrząc na Tatianę .
- No tak. - Odpowiedziałam i uśmiechnęłam się do Tatiany .
- To super. - Powiedział Liam i uśmiechnął się do mnie .
- Chce ktoś żelka .? - zapytał Niall .
- Ja , ja chcę . - Zawołał Louis .
- Co się stało że ty się z kimś dzielisz jedzeniem . ? - zapytał Harry.
- Chcę być miły. - Odpowiedział i pokazał mu koniuszek języka .
- A tak w ogóle to kiedy wylatujemy . ? - Zapytałam z ciekawości .
- Po jutrze o 15. - powiedział Louis.
- Co . ? - Zrobiłyśmy wielkie oczy .
- Po jurze i nic nam nie powiedzieliście , musimy się spakować. - Powiedziałam.
- No właśnie . - Dodała Tatiana .
- Oj dziewczyny macie jutro cały dzień. - Powiedział Harry obejmując mnie i Tatianę w pasie.
- Może zdążymy , ale musicie nam pomóc. - Zaśmiałam się cicho .
- No jasne . - Ożywił się Louis , a wszyscy się zaśmiali .
Doszliśmy do skateparku i chłopaki zaczęli się wygłupiać.
- Chodź tam jest ławka usiądziemy . - Tatiana złapała mnie za rękę i poprowadziła do drewnianej ławki na której usiadłyśmy .
- Nie mogę uwierzyć że lecimy z nimi na wakacje . - powiedziała podekscytowana Tatiana .
- Ja tym bardziej . - Zaśmiałam się .
- Jak tam z Lia... - Nie zdążyła dokończyć, gdyż walnęłam ją w nogę bo za nią stał Liam .
- Świetnie . - Powiedział dosiadając się do nas .
- Masz racje przyjacielu objęłam go ręką .
- To ja wam nie będę przeszkadzała. - Zaśmiała się Tatiana i podeszła do chłopaków , którzy właśnie uprawiali coś podobnego do Sumo .
- Caroline . Myślałem trochę o tym co się wydarzyło przez te parę miesięcy i . . . - powiedział spuszczając głowę w dół , położyłam rękę na jego policzku i lekko uniosłam jego twarz ku górze .
- Ja też myślałam . - Dodałam parząc w jego oczy .
- A więc . . . kurcze nie wiem jak to ująć w słowa . - Powiedział nie odrywając ode mnie wzroku . Lekko się do niego uśmiechnęłam .
- Wiem że to mało romantyczne miejsce ale już nie mogę dłużej czekać. Zostaniesz moją dziewczyną. - Powiedział nieśmiale .
Liam . . . - Nie zdążyłam nic powiedzieć , przerwał mi .
- Wiem że pewnie potrzebujesz czasu żeby podjąć decyzje , ale chcę żebyś wiedziała że Cię kocham z całych sił . Gdy tylko Cię zobaczyłem na próbie zakochałem się w tobie . - Dodał uśmiechając się .
- Ja Ciebie też kocham . Gdy tylko spojrzałam na Ciebie zakochałam się. - Popatrzyłam mu w oczy które lśniły inaczej niż zwykle .
- Na prawdę . ? - Powiedział kładąc dłoń na mojej .
- Tak . - Uśmiechnęłam się
Przybliżył się do mnie , poczułam zapach jego perfum , spojrzał w moje oczy i pocałował mnie lekko a zarazem namiętnie . Ta cudowna chwila nie trwała długo .
- Oj czy ja o czymś nie wiem . ? - Przerwał nam Harry.
- Może. - Zaśmiałam się i lekko cmoknęłam Liama w policzek .
- Może. ? Więc jednak nie wiem. - Zasmucił się .
- O czym gadacie . - Podszedł do nas Niall .
- Oni się całowali . - Harry skierował w naszym kierunku palec i odwrócił się w drugą stronę .
- Całowali kto z kim . ? Chyba mnie nie zdradzasz Harry. ?- Podbiegł do nas Louis .
- Nie. Ja Ciebie nigdy . - Wszyscy zaczęli się brechtać.
- Wracamy już do domu . ? - Zaproponowała Tatiana puszczając do mnie oczko. Chłopaki leniwie ruszyli swoje tyłki i razem z Tatianą ruszyli przodem a ja z Liamem obstawialiśmy tyły.
- Kocham Cię . - Powiedział splatając nasze place .
- Ja Ciebie bardziej . - Lekko musnęłam jego policzek .
- Tylko tyle. - Zrobił minę szczeniaczka.
- Tak . Już ta minka na mnie nie działa . - Pokazałam mu koniuszek języka .
- Ale ja nic nie robię . - Ciągle robił słodkie oczka.
- Tak .Spoczko . - Zaśmiałam się .
- A tak w ogóle to ja Cię bardziej kocham . - Uśmiechnął się do mnie.
- O nie bo ja.
- Nie ja . - Całą drogę się kłóciliśmy . Tatiany i chłopaków nigdzie nie było widać . Więc postanowiliśmy iść do mnie i zrobić sobie seans filmowy . Wysłałam Tatianie sms'a o tym że Liam zostaje u mnie. Po przekroczeniu progu domu powędrowałam do kuchni zrobić popcorn . Liam naszykował jakieś filmy . Wyszłam z kuchni z popcornem i colą i zauważyłam jak leży na sofie .
- Znajdzie się gdzieś miejsce dla mnie. - Powiedziałam stawiając wszystko na stole .
- Oczywiście . - Posunął się trochę i poklepał koło siebie miejsce . Usiadłam i wzięłam popcorn ze stolika . Film nie był nawet taki zły . Około godziny 21 Liamowi zaczęło się nudzić więc rzucał we mnie popcornem . Nie byłam gorsza i też go rzucałam . Po chwili złapałam za cole i zaczęłam machać nią nad jego głową .
- Nie rób tego . - Zaczął krzyczeć i mnie łaskotać . Po chwili wylądowałam na nim a cola rozlała się na nasze ubrania .
- No widzisz co zrobiłaś. - Zaczął wycierać swoją bluzkę .
- Też Cię Kocham . - Uśmiechnęłam się , usiadłam na nim i zaczęłam go łaskotać.
- Ej to chwyt poniżej pasa. - śmiał się i próbował mnie powstrzymać , po chwili role się odwróciły i to on na mnie siedział .
- Ej . Zejdź ze mnie .- Zaczęłam piszczeć .
- Może zejdę ale najpierw . - Zaśmiał się łobuzersko . Delikatnie musnął moją dolną, potem górną wargę i gdy poczuł że odwzajemniłam całował namiętniej .
- Dobra koniec tego dobrego zejdź ze mnie idę się przebrać. - Rozkazałam po czym on łagodnie zszedł .
- Wracam za 15 minutek . - Zaśmiałam się i ruszyłam do mojego pokoju .
Najpierw postanowiłam się wykąpać i umyć włosy . Wzięłam szybki prysznic . Wysuszyłam włosy związałam w kucyka założyłam piżamę umyłam zęby i zeszłam a Liama, który zasnął na sofie. Postanowiła że nie będę go budzić , okryłam go kocem i pocałowałam go w policzek przez co lekko się uśmiechnął . Poszłam do swojego pokoju i położyłam się w łóżku . Chwilę jeszcze myślałam o dzisiejszym dniu, o tym co się zdarzyło , po chwili moje powieki zaczęły robić się ciężkie , aż wreszcie wkroczyłam w krainę snów .
____________________________________________________
No i mamy II . <3
Mam nadzieję że sie spodoba pisałam go przy piosenkach One Direction .
Prawdopodobnie w niedzielę będę miała ich płytę . Super . <3
Do następnego .
Życzę miłego czytania . <3
Obudziło mnie dziwne smeranie po nosie .
- Jeszcze 5 minutek proszę . - powiedziałam odsuwając Liama ode mnie .
- Nie. Już 9.20 . Wszyscy na nas czekają . - powiedział wstając z łózka i kierując się w stronę łazienki .
- No dobrze. Ale poczekaj ja pierwsza idę do łazienki. - przeciągnęłam się i szybko wskoczyłam do łazienki . Wzięłam szybki prysznic . Założyłam szlafrok. Wysuszyłam włosy i związałam w kucyka . Zrobiłam lekki makijaż. Do łazienki wszedł Liam a ja wyszłam do pokoju żeby się ubrać. Wybrałam to ( http://www.photoblog.pl/hammeringcherry/93270005/413.html) Po jakiś 10 minutach wyszedł Liam w samych bokserkach .
- Yyy. . . To ja idę do siebie się ubrać. - Zaśmiał się
- Nie no wiesz jak chcesz nie musisz . Tak wyglądasz nieźle . - poruszyłam zabawnie brewkami .
- Oj zboczona jesteś. - zaczął mnie łaskotać, przez co wylądowałam na łóżku. A Liam na mnie siedział .
- Ej zejdź , zagnieciesz mnie .- próbowałam go zrzucić z siebie, ale mi to nie wychodziło .
- Nie zboczuchu . - Cały czas mnie łaskotał .
- Proszę . - Zrobiłam minę szczeniaczka .
- No może ale chce buziaka . - Nadstawił policzek .
- Oj no dobrze .- Lekko musnęłam jego policzek .
- A teraz zejdź ze mnie . -uśmiechnęłam się po czym Liam zszedł ze mnie i poszedł do siebie do pokoju się przebrać.
Stanęłam przed lustrem poprawiłam ubranie i zeszłam do wszystkich na dół.
- O jest nasz śpioszek . powiedział Harry
- A gdzie Liam , bo byłem u niego w pokoju i tam go nie było . - wszyscy zaczęli się śmiać .
- Tak nie było mnie u mnie bo musiałem się zająć naszym zboczuchem . - Zaśmiał się po czym lekko mnie przytulił .
- Jaki zboczuch. ? - zapytałam śmiejąc się .
- Oj my już wiemy . - Powiedział Niall.
- Dobrze skończmy ten temat . Śniadanie czeka . - powiedziała Tatiana i wszyscy zasiedli do stołu .
- To co dziś robimy . ? - zapytał Louis wcinając marchewkę .
- Może pójdziemy do centrum handlowego potem na pizze i na lody . - powiedziałam .
- Taka chudzinka a tyle by jadła . Ja Cie kocham . - powiedział Niall a wszyscy się zaśmiali.
Po śniadaniu ruszyliśmy do centrum handlowego. Po drodze oczywiście musieliśmy kupić lody bo je kocham .
- O zobacz jaka świetna sukienka przymierz ja . - Tatiana podała mi błękitną sukienkę .
- Okey . Śliczna jest. - Wzięłam od niej sukienkę i poszłam się przebrać.
Wychodząc zauważyłam że wszyscy na mnie czekają .
- I jak . ? - obróciłam się wokół własnej osi .
- Świetnie leży . - Powiedziała Tatiana.
- Jak Ci się podoba . ? - podeszłam do Liama .
- To my idziemy zamowić pizze . - Zawołał Louis i zostałam sama z Liamem .
- Wyglądasz cudownie . I tak pociągająco . - Przybliżył się do mnie .
- No i kto tutaj jest zboczony . - zaśmiałam się .
- Oj no każdemu się zdarza . - położył swoje ręce na moje biodra i spojrzał w moje oczy .
- Hehe . No widzisz. - Zaśmiałam się cicho .
- To ja idę się przebrać . - Cmoknęłam go lekko w policzek i poszłam się przebrać.
Po jakiś 3 minutach poszłam do kasy zapłacić za sukienkę i podeszłam do Liama , po czym ruszyliśmy do pizzeri gdzie czekali na nas chłopaki i Tatiana.
- I jak kupiłaś sukienkę. ? - Zapytał Niall .
- Tak . Oczywiście jest cudowna. - zaśmiałam się
- O to fajnie a pożyczysz mi ją kiedyś. ? - zapytała się Louis .
- No oczywiście . Jeszcze się pytasz. - wszyscy się zaśmieli , przysiedliśmy się do nich . Po paru minutach młody chłopak przyniósł nam 4 zamówione pizze .
- Smacznego . - Powiedzieliśmy jednocześnie i zaczęliśmy się śmiać.
Nie minęło nawet 30 minut a pizzy już nie było . najedzeni zapłaciliśmy za pizze i postanowiliśmy iść do skateparku.
- To jak jedziecie z nami na Hawaje. ? - Zapytał Zayn patrząc na Tatianę .
- No tak. - Odpowiedziałam i uśmiechnęłam się do Tatiany .
- To super. - Powiedział Liam i uśmiechnął się do mnie .
- Chce ktoś żelka .? - zapytał Niall .
- Ja , ja chcę . - Zawołał Louis .
- Co się stało że ty się z kimś dzielisz jedzeniem . ? - zapytał Harry.
- Chcę być miły. - Odpowiedział i pokazał mu koniuszek języka .
- A tak w ogóle to kiedy wylatujemy . ? - Zapytałam z ciekawości .
- Po jutrze o 15. - powiedział Louis.
- Co . ? - Zrobiłyśmy wielkie oczy .
- Po jurze i nic nam nie powiedzieliście , musimy się spakować. - Powiedziałam.
- No właśnie . - Dodała Tatiana .
- Oj dziewczyny macie jutro cały dzień. - Powiedział Harry obejmując mnie i Tatianę w pasie.
- Może zdążymy , ale musicie nam pomóc. - Zaśmiałam się cicho .
- No jasne . - Ożywił się Louis , a wszyscy się zaśmiali .
Doszliśmy do skateparku i chłopaki zaczęli się wygłupiać.
- Chodź tam jest ławka usiądziemy . - Tatiana złapała mnie za rękę i poprowadziła do drewnianej ławki na której usiadłyśmy .
- Nie mogę uwierzyć że lecimy z nimi na wakacje . - powiedziała podekscytowana Tatiana .
- Ja tym bardziej . - Zaśmiałam się .
- Jak tam z Lia... - Nie zdążyła dokończyć, gdyż walnęłam ją w nogę bo za nią stał Liam .
- Świetnie . - Powiedział dosiadając się do nas .
- Masz racje przyjacielu objęłam go ręką .
- To ja wam nie będę przeszkadzała. - Zaśmiała się Tatiana i podeszła do chłopaków , którzy właśnie uprawiali coś podobnego do Sumo .
- Caroline . Myślałem trochę o tym co się wydarzyło przez te parę miesięcy i . . . - powiedział spuszczając głowę w dół , położyłam rękę na jego policzku i lekko uniosłam jego twarz ku górze .
- Ja też myślałam . - Dodałam parząc w jego oczy .
- A więc . . . kurcze nie wiem jak to ująć w słowa . - Powiedział nie odrywając ode mnie wzroku . Lekko się do niego uśmiechnęłam .
- Wiem że to mało romantyczne miejsce ale już nie mogę dłużej czekać. Zostaniesz moją dziewczyną. - Powiedział nieśmiale .
Liam . . . - Nie zdążyłam nic powiedzieć , przerwał mi .
- Wiem że pewnie potrzebujesz czasu żeby podjąć decyzje , ale chcę żebyś wiedziała że Cię kocham z całych sił . Gdy tylko Cię zobaczyłem na próbie zakochałem się w tobie . - Dodał uśmiechając się .
- Ja Ciebie też kocham . Gdy tylko spojrzałam na Ciebie zakochałam się. - Popatrzyłam mu w oczy które lśniły inaczej niż zwykle .
- Na prawdę . ? - Powiedział kładąc dłoń na mojej .
- Tak . - Uśmiechnęłam się
Przybliżył się do mnie , poczułam zapach jego perfum , spojrzał w moje oczy i pocałował mnie lekko a zarazem namiętnie . Ta cudowna chwila nie trwała długo .
- Oj czy ja o czymś nie wiem . ? - Przerwał nam Harry.
- Może. - Zaśmiałam się i lekko cmoknęłam Liama w policzek .
- Może. ? Więc jednak nie wiem. - Zasmucił się .
- O czym gadacie . - Podszedł do nas Niall .
- Oni się całowali . - Harry skierował w naszym kierunku palec i odwrócił się w drugą stronę .
- Całowali kto z kim . ? Chyba mnie nie zdradzasz Harry. ?- Podbiegł do nas Louis .
- Nie. Ja Ciebie nigdy . - Wszyscy zaczęli się brechtać.
- Wracamy już do domu . ? - Zaproponowała Tatiana puszczając do mnie oczko. Chłopaki leniwie ruszyli swoje tyłki i razem z Tatianą ruszyli przodem a ja z Liamem obstawialiśmy tyły.
- Kocham Cię . - Powiedział splatając nasze place .
- Ja Ciebie bardziej . - Lekko musnęłam jego policzek .
- Tylko tyle. - Zrobił minę szczeniaczka.
- Tak . Już ta minka na mnie nie działa . - Pokazałam mu koniuszek języka .
- Ale ja nic nie robię . - Ciągle robił słodkie oczka.
- Tak .Spoczko . - Zaśmiałam się .
- A tak w ogóle to ja Cię bardziej kocham . - Uśmiechnął się do mnie.
- O nie bo ja.
- Nie ja . - Całą drogę się kłóciliśmy . Tatiany i chłopaków nigdzie nie było widać . Więc postanowiliśmy iść do mnie i zrobić sobie seans filmowy . Wysłałam Tatianie sms'a o tym że Liam zostaje u mnie. Po przekroczeniu progu domu powędrowałam do kuchni zrobić popcorn . Liam naszykował jakieś filmy . Wyszłam z kuchni z popcornem i colą i zauważyłam jak leży na sofie .
- Znajdzie się gdzieś miejsce dla mnie. - Powiedziałam stawiając wszystko na stole .
- Oczywiście . - Posunął się trochę i poklepał koło siebie miejsce . Usiadłam i wzięłam popcorn ze stolika . Film nie był nawet taki zły . Około godziny 21 Liamowi zaczęło się nudzić więc rzucał we mnie popcornem . Nie byłam gorsza i też go rzucałam . Po chwili złapałam za cole i zaczęłam machać nią nad jego głową .
- Nie rób tego . - Zaczął krzyczeć i mnie łaskotać . Po chwili wylądowałam na nim a cola rozlała się na nasze ubrania .
- No widzisz co zrobiłaś. - Zaczął wycierać swoją bluzkę .
- Też Cię Kocham . - Uśmiechnęłam się , usiadłam na nim i zaczęłam go łaskotać.
- Ej to chwyt poniżej pasa. - śmiał się i próbował mnie powstrzymać , po chwili role się odwróciły i to on na mnie siedział .
- Ej . Zejdź ze mnie .- Zaczęłam piszczeć .
- Może zejdę ale najpierw . - Zaśmiał się łobuzersko . Delikatnie musnął moją dolną, potem górną wargę i gdy poczuł że odwzajemniłam całował namiętniej .
- Dobra koniec tego dobrego zejdź ze mnie idę się przebrać. - Rozkazałam po czym on łagodnie zszedł .
- Wracam za 15 minutek . - Zaśmiałam się i ruszyłam do mojego pokoju .
Najpierw postanowiłam się wykąpać i umyć włosy . Wzięłam szybki prysznic . Wysuszyłam włosy związałam w kucyka założyłam piżamę umyłam zęby i zeszłam a Liama, który zasnął na sofie. Postanowiła że nie będę go budzić , okryłam go kocem i pocałowałam go w policzek przez co lekko się uśmiechnął . Poszłam do swojego pokoju i położyłam się w łóżku . Chwilę jeszcze myślałam o dzisiejszym dniu, o tym co się zdarzyło , po chwili moje powieki zaczęły robić się ciężkie , aż wreszcie wkroczyłam w krainę snów .
____________________________________________________
No i mamy II . <3
Mam nadzieję że sie spodoba pisałam go przy piosenkach One Direction .
Prawdopodobnie w niedzielę będę miała ich płytę . Super . <3
Do następnego .
Życzę miłego czytania . <3
Tagi:
Rozdział II
Rozdział I
Trzy miesiące później .
" Jej reakcja nie była gorsza od mojej zaczeła tańczyć kankana "
Dziś wstałam o 6.43 i od razu poszłam do łazienki. Wykonalam wszystkie poranne czynności. Wyszlam z łazienki i powędrowałam do garderoby . Wybrałam ( http://www.photoblog.pl/hammeringcherry/99486988/640.html ) ubrałam się , wyszłam z pokoju i ruszyłam w stronę kuchni. Nalałam sobie soku i wziełam jabłko. Nagle uslyszałam zdwonek do drzwi. Podeszłam zeby otworzyc. W drzwiach ukazała mi sie Tatiana ( http://www.photoblog.pl/hammeringcherry/99287435/628.html )
- Czesc słońce. - cmoknęłyśmy sie w policzki .
- Cześć . - uśmiechnełam się do niej .
- To jak gotowa na ostatni dzień szkoły . ? - poruszyła zabawnie brewkami .
- No oczywiście . - wyszłam z domu i go zakluczyłam .
Ruszylyśmy wolnym krokiem , szkoła znajdowała sie nie daleko więc droga nie zajeła nam duzo czasu . Całą drogę gadałysmy . Gdy przekroczyłam próg szkoły dotarło do mnie że to ostatni dzien szkoły .
Dzis nie bylo lekcji tylko jakaś akademia jak zawsze dyrektorka musiała sie nagadac. Póżniej otrzymałam świadectwo. Byłam z siebie dumna czerwony pasek i średnia 5.0 . Do domu wracałam sama bo po Tatianę wpadła ciotka i pojechały na zakupy. Postanowiłam iść na lody . Kupiłam jednego czekoladowego i ruszyłam dalej . Dochodząc do domu zaczął dzwonić mi telefon. Wyświetlił się Louis<3
Odebrała.
- Cześć. Pamiętasz mnie jeszcze . ? - Powiedzial z zaciekaweinie.
- No hej . Oczywiście że Cie pamiętam . Dawno sie nie odzywałeś. Co tam u Ciebie . ? - Zachichitałam cichutko .
- U mnie wszystko dobrze , jakos leci , nie jest źle . A u Ciebie .? - powiedział .
- A u mnie tez nic nowego . Nareszcie wakacje. - Zaśmiałam się .
- No tak. Mam dla Ciebie propozycje. - powiedział swoim lekko zachrypniętym głosem .
- Tak.? Jaką . ?- zapytalam zdziwona .
- Masz może ochotę wybrac się ze mna i chłopakami na takie małe wakacje na hawaje . ? Nie przyjmujemy odmowy . - zasmiał się .
- Na serio . ? Że ja z wami . ? - Powiedziałam zdziwona a zarazem bardzo szczęsliwa.
- No to jak zgadzasz sie . ? -zapytał z powaga .
- Oczywiście . - odpowiedziałam.
- Mam jeszcze jedną prośbę. - zapytał .
- Słucham . - Odpowiedziałam .
- Mogłabyś zabrać Tatiane . No bo wiesz podoba się ona Zaynowi. - Zaśmiał się .
- Spoczko . Pogadam z nią ale raczej się zgodzi . - zachichotałam cichutko .
- Okey . To my jeszcze sie zdzwonimy i ustalimy wszystko . - Dodał .
- Okey . Pa pozdrów chłopaków. - Odpowiedziałam .
- Pa. - Dodał i rozłączył się .
Zaczełam skakać po łóżku i piszczeć . Wreszcie spotkam się z Liamem . Zaczełam tańczyc po całym pokoju. Nagle zauważyłam że w dzrzwiach mojego pokoju stoi Tatiana i śmieje sie .
- Co ty tu robisz. ? - stanełam jak wryta .
- Podziwiam układ taneczny mojej przyjaciołki . - zasmiała sie .
- A mogę wiedzieć dlaczego sie tak cieszysz . ? - Zapytała.
Usiadła na moim łóżku , przyłączyłam się do niej i wszystko jej opowiedziałam . Jej reakcja nie był gorsza od mojej zaczęła tańczyć kankana . A ja się z niej brechtałam . Gdy Tatiana skończyła swój taniec przebrałam sie ( http://www.photoblog.pl/hammeringcherry/93781586/444.html )przewiązalam się jeszcze w pasie paskiem aby podkreslic swoja figure. Tatiana miała już na sobie (http://www.photoblog.pl/hammeringcherry/93807487/445.html). Wziełam jeszcze torbe plażową i zakluczyłam dom . Ruszyłysmy w stronę plazy . Po drodze kupiłysmy sobie jeszcze wode i lody . Po dotarciu na plaże znalazłysmy dobre miejsce przy samym brzegu. Na plaży było dość miało ludzi , więc miałyśmy pole do popisu . Rozłozyłysmy koc , rozebrałysmy się do bikini i zaczełysmy się opalać . Nagle ktoś zasłonił mi slońce .
- Ej , ja sie tu opalam . - powiedziałam wkurzona .
- Oj tam . Chodź do wody . - Otworzylam oczy i zauważylam.
- Liam . ? Co ty tu robisz. ?- wstalam i przywitałam sie z nim buziakiem w policzek .
- Co my tu robimy . - po chwili ukazali mi sie Louis , Harry , Niall i Zayn który rozmawiał z Tatiana .
- Chlopaki . - Krzyknełam a oni rzucili mi sie na szyję.
- Jak to . ? Co wy tutaj robicie . ? Nie macie trasy . ? - zapytalam gdy już mnie puścili.
- No tak ale zawiesiliśmy trasę na czas wakacji . - Powiedział Niall .
- Ej gołabeczki kochane ktoś sie tutaj ze mną nie przywitał . - Zaplotłam ręce na mojej klatce piersiowej .
- Oj no przepraszam . - Podszedł do mnie Zayn i uścisnąl mnie z całej siły .
- No to się nazywa przywitanie . - Zasmiaąłm sie .
- Hehe . No Tak . - odpowiedział Zayn .
- To jak wchodzisz z łaski swojej do wody czy ci pomóc. ? - Liam poruszyl zabawnie brekami .
- Nie mam zamiaru wchodzić do wody i mnie nie zmusicie . - Dodałam i położyłam się na kocu .
- Uuuu. Nie zadzieraj z Liamem . - Powiedział Harry, pokazując swoje śnieżnobiłe zęby .
- Hehe . A co on mi może zrobić. - Olałam chłopaków i rozkoszowaąłm sie slońcem .
- Sama się prosiłaś. - Nagle poczułam jak ktoś bierze mnie na rece . Zaplotłam ręce wokół jego szyi żeby nie spaść.
- Pusć mnie . - Zaczełam krzyczeć.
- Nie sama się o to prosiłas nie chciałas wejść po dobroci to ja ci pomogę . - Zaśmiał sie i po woli wszedł do wody .
- Prosze , ja nie umiem pływać . - Zrobiłam mine szczeniaczka.
- O to ja Cie nauczę. - Na jego twarzy pojawil sie usmiech .
Dawno nie widziałm go , ale nic się nie zmienil wciaż miał ten sam cudowny usmiech , te same oczy pełne blasku .
- No to zaczynamy sie uczyć.- Usmeichnał się .
- Okey. Ale jak sie utopie to będzie twoja wina - Zaśmiałam sie . A Liam postawil mnie w wodzie .
- No to tak. Polóż mi się na rękach . - Rozłożył ręce w wodzie .
- Ale nie utopię się .- Zagryzłam dolną wargę .
- Oczywiście że nie przecież ja tutaj jestem i
nigdy nie pozwolę ci się utopic. - Uśmeichnął się lekko .
- Trzymam Cię za słowo . - polożyłam sie na jego rękach . A on chodził po woli w wodzie nie puszczając mnie .
- O widzisz już pływasz sama . - gdy to powiedział zauważyłam że mnie nie trzyma .
- Ale fajnie. - uśmeichnęłam sie .
- No tak . - odwzajemnił mi tym samym .
- Dziękuje . - wstałam i lekko musnęłam jego policzek .
- Nie ma za co . - troszke się zawstydził .
- Chodź może wyjdziemy na koc . ? - Zapytałam.
- okey . - usiedliśmy na kocu . Reszta naszej ekipy dalej się uganiała w wodzie .
- A więc o tam u Ciebie slychać . ? - zapytałam patrząc w jego oczy .
- U mnie wszystko dobrze , wesoło mam z chłopakami . A u Ciebie . ? - Odpowiedział nie spuszczając wzroku .
- Też Wszystko dobrze . Ciesze sie że spędzimy razem wakacje . - Zasmiałm sie .
- Ja tez bardzo . - Puścil mi oczko .
- Masz moze ochote na kino dziś wieczorem we dwoje . ?- zapytał z usmeichem na twarzy .
- Z tobą z wielką chęcia. - Zasmiałam się.
- Okey . To bede po Ciebie o 18 . - Spojrzal w moje oczy .
- Spoczko . Juz nie mogę sie doczekac . - Zasmialam sie , a on poałowal mnie w policzek .
- A Z jakiej to okazji . ?- zarumieniłam się .
- A tak bez okazji . - powiedzial troszkę speszony .
- Co tam nasze gołąbeczki . ? - Zapytał Harry .
- Jakie gołąbeczki . - Wstałam i przewróciłam go na piasek , po czym on złapał mnie za kostkę i wylądowałam na kolanach Liama .
- Przepraszam cię bardzo to jego wina . - Zaczerwieniłam się .
- Ależ nic nie szkodzi mi jest wygodnie . - Zaśmiał się . Wstałam i zaczelam łaskotać Harrego .
- Louis ratuj . - Krzyknął i kolomnie pojawił się Louis . Wziął mnie na ręce .
- Liam trzymaj ja , niech nie zaczyna do mojego Harrego . - Liam wziąl mnie na ręce , a ja zaplotlam ręce wokół jego szyi .
- No i znów do mnie wrócilaś . - zaśmiał sie
- No niestety jestes na mnie skazany. - również się zasmiałam.
- Popatrz na Zayana i Tatiane . - przekręciłam głowę w drugą stronę i zauwarzyłam jak sie do siebie przytulają .
- Ulala . - Zasmieliśmy się .
- Możesz mnie już postawić . - zapytałam z uśmeichem .
- No nie wiem . A co dostanę w zamian . ? - poruszył zabawnie brewkami
- Buziaka w policzek . - Musnełam lekko jego policzek .
- No dobrze . Dziękuje . - Postawił mnie na piasku .
- Może się przejdziemy . ? - Zaproponowałam
- Oczywiście z toba wszedzie . - Złapal mnie za rękę.
On jest cudowny . Ten jego uśmeich i oczy. Masakra zakochalam się w nim . Caroline opanuj się .
- A więc chyba Zayn i Tatiana coś do siebie czują . - Zasmiał sie Liam .
- Na to wychodzi . - Ukazalam rząd białych zębów .
- Usiądźmy na brzegu . - Zaproponowalam .
- Okey. - Odpowiedział . Usiedlismy na brzegu i zaczełam rysować palcem w pisaku .
- Dlaczego tak dlugo sie nie odzywałas .? - Zapytał
- Myslalam że jak juz zostaliście gwiazdami to nie będziecie mieli dla mnie czasu . - Odpowiedziałam smutna.
- Dla Ciebie nie mieć czasu. ? - Popatrzył w moje oczy .
- No tak . Koncery, nagrywanie teledyskow i wiele róznych spraw. - odpowiedziałam.
- No tak , ale ty tez jestes ważna . - Uśmeichnąl się .
- Bardzo miło mi to słyszeć . Może juz lepiej wracajmy . - Wstałam i podałam Liamowi ręke po czym on wstał . Ruszylismy w strone naszych przyjaciól.
- No nareszcie wróciliscie . - Krzykneła Tatiana .
- No Tak . Zbieramy Się juz .? - Zapytałam po czym wszystcy kiwneli głowa na tak . Zebralismy nasze rzeczy i ruszylismy .
- Mam propozycję . Dziś nocujecie u nas . Nas dom jest niedaleko waszych więc możecie wpaść się przebrac i zabrac potrzebne rzeczy . - Zaproponowal Zayn .
- Okey . - Odpowiedziała Tatiana .
- Niestety ale ja już sie umowilam więc moze wpadne później . - Zaśmaiąłm sie patrząc na Liama.
- A moge wiedzieć z kim . ? - Zapytała Tatiana
- Z Liamem. - Odpowiedziałam
- Aha. - Wszyscy się zaśmiali
- To ja idę do siebie . - Powiedziałam.
- A ja do siebie . - Zawołał Liam i po chwili już nie było widać .
- To ja idę z Tatiana . - Powiedział Zayn i poszli do niej do domu .
- Ej to ja idę z Harrym . - Powiedział Louis .
- A ja mam M&M's . - Poruszył zabawnie brwiami Niall .
Każdy ruszył w swoją stronę .
Otworzylam drzwi i wbiegłam do garderoby . wybarałam ten zestaw (http://www.photoblog.pl/hammeringcherry/92068273/345.html ) . Poszlam do lazienki wziełam szybki prysznic , umyłam włosy i ciało plynem kokosowym
. Wychodzac wziełam dwa reczniki jedbym okręciłam cialo a drugim wytarłam włosy . Późneij wysuszylam włosy i lekko pokręciłam lokowką i zrobiłam lekki makijaż . Wyszłam z lazienki i ubrałam sie we wczesniej naszykowane ubrania . Zeszłam na dół do kuchni. Na zegarku była 17. 56 zaraz pewnie bedzie Liam . Napiłam sie soku i nagle usłyszałam dzwonek do drzwi . Otworzylam a w nic ukazał mi sie Liam ( http://i.pinger.pl/pgr275/40662f52001f8a2c4ed24169/an_edit_of_liam_payne_by_tashtashtasha-d3dl7a5.jpg bez torby).
- Ślicznie wyglądasz. - Musnął lekko moj policzek .
- Bardzo dziękuje , ty też bosko . - Poruszylam zabawnie brewkami .
- Gotowa . ? - Spojrzał w moje oczy .
- Tak . - Zakluczyłam drzwi i wsiadłam do taksówki, obok usiadł Liam . Po dojechaniu do kina . Liam zaplacił za taksówkę i wysiedlismy . Wokół nas pojawiły sie piszczące dziewczyny . Byly to fanki Liana . Nie wiedziałam co mam zrobic , ale Liam zajął się wszystki. Zrobił sobie kilka zdjęć i rozdal im kilka autografów . Po czym objąl mnie w tali i ruszylismy do kina . Wybralismy jakis film nawet nie pamietam jaki, bo zagadaliśmy sie z Liamem. Kupilismy jeszce popcorn i cole . Cały filny wygłupialiśmy się , rzucaliśmy popcornem i brechtaliśmy z byle powodu . Nawet dobrze nie pamietam o czym był film bo nie zwracałam na niego uwagi. Po filmie wrocilismy do domu chłopaków . Niall , Louis i Harry zasneli oglądając jakiś film . A Tatiany i Zayana nigdzie nie widziałam pewnie byli gdzieś na górze . Z Liamem postanowilismy iść spać . Zajełam pokój gościnny , a Liam poszedł do swojego pokoju .
Wziełam kąpiel , przebralam się w pizanę i połozylam w łózku . Nagle zauważyłam że drzwi do mojego pokoju się otwierają . Zauważyłam Liama.
- Co ty tu robisz. ? - Zdziwiłam sie .
- Boję się sam spać . Moge spać z tobą . - Zrobił mine szczeniaczka.
- Okey . Ale tylko dziś . - Zaśmiałam sie i poklepałam miejsce koło siebie.
- Spoczko . - połozył sie koło mnie . Objął mnie w pasie . Lekko się usmiechnelam i usnełam .
_____________
No I Macie I Rozdział Licze Na Dużo Komentarzy . <3
Do Następnego . ; - D
Trzy miesiące później .
" Jej reakcja nie była gorsza od mojej zaczeła tańczyć kankana "
Dziś wstałam o 6.43 i od razu poszłam do łazienki. Wykonalam wszystkie poranne czynności. Wyszlam z łazienki i powędrowałam do garderoby . Wybrałam ( http://www.photoblog.pl/hammeringcherry/99486988/640.html ) ubrałam się , wyszłam z pokoju i ruszyłam w stronę kuchni. Nalałam sobie soku i wziełam jabłko. Nagle uslyszałam zdwonek do drzwi. Podeszłam zeby otworzyc. W drzwiach ukazała mi sie Tatiana ( http://www.photoblog.pl/hammeringcherry/99287435/628.html )
- Czesc słońce. - cmoknęłyśmy sie w policzki .
- Cześć . - uśmiechnełam się do niej .
- To jak gotowa na ostatni dzień szkoły . ? - poruszyła zabawnie brewkami .
- No oczywiście . - wyszłam z domu i go zakluczyłam .
Ruszylyśmy wolnym krokiem , szkoła znajdowała sie nie daleko więc droga nie zajeła nam duzo czasu . Całą drogę gadałysmy . Gdy przekroczyłam próg szkoły dotarło do mnie że to ostatni dzien szkoły .
Dzis nie bylo lekcji tylko jakaś akademia jak zawsze dyrektorka musiała sie nagadac. Póżniej otrzymałam świadectwo. Byłam z siebie dumna czerwony pasek i średnia 5.0 . Do domu wracałam sama bo po Tatianę wpadła ciotka i pojechały na zakupy. Postanowiłam iść na lody . Kupiłam jednego czekoladowego i ruszyłam dalej . Dochodząc do domu zaczął dzwonić mi telefon. Wyświetlił się Louis<3
Odebrała.
- Cześć. Pamiętasz mnie jeszcze . ? - Powiedzial z zaciekaweinie.
- No hej . Oczywiście że Cie pamiętam . Dawno sie nie odzywałeś. Co tam u Ciebie . ? - Zachichitałam cichutko .
- U mnie wszystko dobrze , jakos leci , nie jest źle . A u Ciebie .? - powiedział .
- A u mnie tez nic nowego . Nareszcie wakacje. - Zaśmiałam się .
- No tak. Mam dla Ciebie propozycje. - powiedział swoim lekko zachrypniętym głosem .
- Tak.? Jaką . ?- zapytalam zdziwona .
- Masz może ochotę wybrac się ze mna i chłopakami na takie małe wakacje na hawaje . ? Nie przyjmujemy odmowy . - zasmiał się .
- Na serio . ? Że ja z wami . ? - Powiedziałam zdziwona a zarazem bardzo szczęsliwa.
- No to jak zgadzasz sie . ? -zapytał z powaga .
- Oczywiście . - odpowiedziałam.
- Mam jeszcze jedną prośbę. - zapytał .
- Słucham . - Odpowiedziałam .
- Mogłabyś zabrać Tatiane . No bo wiesz podoba się ona Zaynowi. - Zaśmiał się .
- Spoczko . Pogadam z nią ale raczej się zgodzi . - zachichotałam cichutko .
- Okey . To my jeszcze sie zdzwonimy i ustalimy wszystko . - Dodał .
- Okey . Pa pozdrów chłopaków. - Odpowiedziałam .
- Pa. - Dodał i rozłączył się .
Zaczełam skakać po łóżku i piszczeć . Wreszcie spotkam się z Liamem . Zaczełam tańczyc po całym pokoju. Nagle zauważyłam że w dzrzwiach mojego pokoju stoi Tatiana i śmieje sie .
- Co ty tu robisz. ? - stanełam jak wryta .
- Podziwiam układ taneczny mojej przyjaciołki . - zasmiała sie .
- A mogę wiedzieć dlaczego sie tak cieszysz . ? - Zapytała.
Usiadła na moim łóżku , przyłączyłam się do niej i wszystko jej opowiedziałam . Jej reakcja nie był gorsza od mojej zaczęła tańczyć kankana . A ja się z niej brechtałam . Gdy Tatiana skończyła swój taniec przebrałam sie ( http://www.photoblog.pl/hammeringcherry/93781586/444.html )przewiązalam się jeszcze w pasie paskiem aby podkreslic swoja figure. Tatiana miała już na sobie (http://www.photoblog.pl/hammeringcherry/93807487/445.html). Wziełam jeszcze torbe plażową i zakluczyłam dom . Ruszyłysmy w stronę plazy . Po drodze kupiłysmy sobie jeszcze wode i lody . Po dotarciu na plaże znalazłysmy dobre miejsce przy samym brzegu. Na plaży było dość miało ludzi , więc miałyśmy pole do popisu . Rozłozyłysmy koc , rozebrałysmy się do bikini i zaczełysmy się opalać . Nagle ktoś zasłonił mi slońce .
- Ej , ja sie tu opalam . - powiedziałam wkurzona .
- Oj tam . Chodź do wody . - Otworzylam oczy i zauważylam.
- Liam . ? Co ty tu robisz. ?- wstalam i przywitałam sie z nim buziakiem w policzek .
- Co my tu robimy . - po chwili ukazali mi sie Louis , Harry , Niall i Zayn który rozmawiał z Tatiana .
- Chlopaki . - Krzyknełam a oni rzucili mi sie na szyję.
- Jak to . ? Co wy tutaj robicie . ? Nie macie trasy . ? - zapytalam gdy już mnie puścili.
- No tak ale zawiesiliśmy trasę na czas wakacji . - Powiedział Niall .
- Ej gołabeczki kochane ktoś sie tutaj ze mną nie przywitał . - Zaplotłam ręce na mojej klatce piersiowej .
- Oj no przepraszam . - Podszedł do mnie Zayn i uścisnąl mnie z całej siły .
- No to się nazywa przywitanie . - Zasmiaąłm sie .
- Hehe . No Tak . - odpowiedział Zayn .
- To jak wchodzisz z łaski swojej do wody czy ci pomóc. ? - Liam poruszyl zabawnie brekami .
- Nie mam zamiaru wchodzić do wody i mnie nie zmusicie . - Dodałam i położyłam się na kocu .
- Uuuu. Nie zadzieraj z Liamem . - Powiedział Harry, pokazując swoje śnieżnobiłe zęby .
- Hehe . A co on mi może zrobić. - Olałam chłopaków i rozkoszowaąłm sie slońcem .
- Sama się prosiłaś. - Nagle poczułam jak ktoś bierze mnie na rece . Zaplotłam ręce wokół jego szyi żeby nie spaść.
- Pusć mnie . - Zaczełam krzyczeć.
- Nie sama się o to prosiłas nie chciałas wejść po dobroci to ja ci pomogę . - Zaśmiał sie i po woli wszedł do wody .
- Prosze , ja nie umiem pływać . - Zrobiłam mine szczeniaczka.
- O to ja Cie nauczę. - Na jego twarzy pojawil sie usmiech .
Dawno nie widziałm go , ale nic się nie zmienil wciaż miał ten sam cudowny usmiech , te same oczy pełne blasku .
- No to zaczynamy sie uczyć.- Usmeichnał się .
- Okey. Ale jak sie utopie to będzie twoja wina - Zaśmiałam sie . A Liam postawil mnie w wodzie .
- No to tak. Polóż mi się na rękach . - Rozłożył ręce w wodzie .
- Ale nie utopię się .- Zagryzłam dolną wargę .
- Oczywiście że nie przecież ja tutaj jestem i
nigdy nie pozwolę ci się utopic. - Uśmeichnął się lekko .
- Trzymam Cię za słowo . - polożyłam sie na jego rękach . A on chodził po woli w wodzie nie puszczając mnie .
- O widzisz już pływasz sama . - gdy to powiedział zauważyłam że mnie nie trzyma .
- Ale fajnie. - uśmeichnęłam sie .
- No tak . - odwzajemnił mi tym samym .
- Dziękuje . - wstałam i lekko musnęłam jego policzek .
- Nie ma za co . - troszke się zawstydził .
- Chodź może wyjdziemy na koc . ? - Zapytałam.
- okey . - usiedliśmy na kocu . Reszta naszej ekipy dalej się uganiała w wodzie .
- A więc o tam u Ciebie slychać . ? - zapytałam patrząc w jego oczy .
- U mnie wszystko dobrze , wesoło mam z chłopakami . A u Ciebie . ? - Odpowiedział nie spuszczając wzroku .
- Też Wszystko dobrze . Ciesze sie że spędzimy razem wakacje . - Zasmiałm sie .
- Ja tez bardzo . - Puścil mi oczko .
- Masz moze ochote na kino dziś wieczorem we dwoje . ?- zapytał z usmeichem na twarzy .
- Z tobą z wielką chęcia. - Zasmiałam się.
- Okey . To bede po Ciebie o 18 . - Spojrzal w moje oczy .
- Spoczko . Juz nie mogę sie doczekac . - Zasmialam sie , a on poałowal mnie w policzek .
- A Z jakiej to okazji . ?- zarumieniłam się .
- A tak bez okazji . - powiedzial troszkę speszony .
- Co tam nasze gołąbeczki . ? - Zapytał Harry .
- Jakie gołąbeczki . - Wstałam i przewróciłam go na piasek , po czym on złapał mnie za kostkę i wylądowałam na kolanach Liama .
- Przepraszam cię bardzo to jego wina . - Zaczerwieniłam się .
- Ależ nic nie szkodzi mi jest wygodnie . - Zaśmiał się . Wstałam i zaczelam łaskotać Harrego .
- Louis ratuj . - Krzyknął i kolomnie pojawił się Louis . Wziął mnie na ręce .
- Liam trzymaj ja , niech nie zaczyna do mojego Harrego . - Liam wziąl mnie na ręce , a ja zaplotlam ręce wokół jego szyi .
- No i znów do mnie wrócilaś . - zaśmiał sie
- No niestety jestes na mnie skazany. - również się zasmiałam.
- Popatrz na Zayana i Tatiane . - przekręciłam głowę w drugą stronę i zauwarzyłam jak sie do siebie przytulają .
- Ulala . - Zasmieliśmy się .
- Możesz mnie już postawić . - zapytałam z uśmeichem .
- No nie wiem . A co dostanę w zamian . ? - poruszył zabawnie brewkami
- Buziaka w policzek . - Musnełam lekko jego policzek .
- No dobrze . Dziękuje . - Postawił mnie na piasku .
- Może się przejdziemy . ? - Zaproponowałam
- Oczywiście z toba wszedzie . - Złapal mnie za rękę.
On jest cudowny . Ten jego uśmeich i oczy. Masakra zakochalam się w nim . Caroline opanuj się .
- A więc chyba Zayn i Tatiana coś do siebie czują . - Zasmiał sie Liam .
- Na to wychodzi . - Ukazalam rząd białych zębów .
- Usiądźmy na brzegu . - Zaproponowalam .
- Okey. - Odpowiedział . Usiedlismy na brzegu i zaczełam rysować palcem w pisaku .
- Dlaczego tak dlugo sie nie odzywałas .? - Zapytał
- Myslalam że jak juz zostaliście gwiazdami to nie będziecie mieli dla mnie czasu . - Odpowiedziałam smutna.
- Dla Ciebie nie mieć czasu. ? - Popatrzył w moje oczy .
- No tak . Koncery, nagrywanie teledyskow i wiele róznych spraw. - odpowiedziałam.
- No tak , ale ty tez jestes ważna . - Uśmeichnąl się .
- Bardzo miło mi to słyszeć . Może juz lepiej wracajmy . - Wstałam i podałam Liamowi ręke po czym on wstał . Ruszylismy w strone naszych przyjaciól.
- No nareszcie wróciliscie . - Krzykneła Tatiana .
- No Tak . Zbieramy Się juz .? - Zapytałam po czym wszystcy kiwneli głowa na tak . Zebralismy nasze rzeczy i ruszylismy .
- Mam propozycję . Dziś nocujecie u nas . Nas dom jest niedaleko waszych więc możecie wpaść się przebrac i zabrac potrzebne rzeczy . - Zaproponowal Zayn .
- Okey . - Odpowiedziała Tatiana .
- Niestety ale ja już sie umowilam więc moze wpadne później . - Zaśmaiąłm sie patrząc na Liama.
- A moge wiedzieć z kim . ? - Zapytała Tatiana
- Z Liamem. - Odpowiedziałam
- Aha. - Wszyscy się zaśmiali
- To ja idę do siebie . - Powiedziałam.
- A ja do siebie . - Zawołał Liam i po chwili już nie było widać .
- To ja idę z Tatiana . - Powiedział Zayn i poszli do niej do domu .
- Ej to ja idę z Harrym . - Powiedział Louis .
- A ja mam M&M's . - Poruszył zabawnie brwiami Niall .
Każdy ruszył w swoją stronę .
Otworzylam drzwi i wbiegłam do garderoby . wybarałam ten zestaw (http://www.photoblog.pl/hammeringcherry/92068273/345.html ) . Poszlam do lazienki wziełam szybki prysznic , umyłam włosy i ciało plynem kokosowym
. Wychodzac wziełam dwa reczniki jedbym okręciłam cialo a drugim wytarłam włosy . Późneij wysuszylam włosy i lekko pokręciłam lokowką i zrobiłam lekki makijaż . Wyszłam z lazienki i ubrałam sie we wczesniej naszykowane ubrania . Zeszłam na dół do kuchni. Na zegarku była 17. 56 zaraz pewnie bedzie Liam . Napiłam sie soku i nagle usłyszałam dzwonek do drzwi . Otworzylam a w nic ukazał mi sie Liam ( http://i.pinger.pl/pgr275/40662f52001f8a2c4ed24169/an_edit_of_liam_payne_by_tashtashtasha-d3dl7a5.jpg bez torby).
- Ślicznie wyglądasz. - Musnął lekko moj policzek .
- Bardzo dziękuje , ty też bosko . - Poruszylam zabawnie brewkami .
- Gotowa . ? - Spojrzał w moje oczy .
- Tak . - Zakluczyłam drzwi i wsiadłam do taksówki, obok usiadł Liam . Po dojechaniu do kina . Liam zaplacił za taksówkę i wysiedlismy . Wokół nas pojawiły sie piszczące dziewczyny . Byly to fanki Liana . Nie wiedziałam co mam zrobic , ale Liam zajął się wszystki. Zrobił sobie kilka zdjęć i rozdal im kilka autografów . Po czym objąl mnie w tali i ruszylismy do kina . Wybralismy jakis film nawet nie pamietam jaki, bo zagadaliśmy sie z Liamem. Kupilismy jeszce popcorn i cole . Cały filny wygłupialiśmy się , rzucaliśmy popcornem i brechtaliśmy z byle powodu . Nawet dobrze nie pamietam o czym był film bo nie zwracałam na niego uwagi. Po filmie wrocilismy do domu chłopaków . Niall , Louis i Harry zasneli oglądając jakiś film . A Tatiany i Zayana nigdzie nie widziałam pewnie byli gdzieś na górze . Z Liamem postanowilismy iść spać . Zajełam pokój gościnny , a Liam poszedł do swojego pokoju .
Wziełam kąpiel , przebralam się w pizanę i połozylam w łózku . Nagle zauważyłam że drzwi do mojego pokoju się otwierają . Zauważyłam Liama.
- Co ty tu robisz. ? - Zdziwiłam sie .
- Boję się sam spać . Moge spać z tobą . - Zrobił mine szczeniaczka.
- Okey . Ale tylko dziś . - Zaśmiałam sie i poklepałam miejsce koło siebie.
- Spoczko . - połozył sie koło mnie . Objął mnie w pasie . Lekko się usmiechnelam i usnełam .
_____________
No I Macie I Rozdział Licze Na Dużo Komentarzy . <3
Do Następnego . ; - D
Tagi:
Rozdział I
Prolog .
Krzyki , wrzski i te słowa :
- Już wchodzicie . ! - krzyknął jeden z mężczyzn z mikroportem .
- Niech przedstawienie się zacznie - powiedzialam sama do siebie i wybieglam wraz z innymi na scenę . Włśnie leciała piosenka Kids In America , a śpiewali ją chłopaki z zespołu " One Direction " . Śpiewają na prawdę świetnie , a najprzystojniejszy z nich jest Liam . Ma duże , ciemno brązowe oczy i uroczy uśmiech . Tańczyłam układ , którego uczyłam się prez dwa calutkie miesiące , ale moja praca nie poszła na marne . Chłopaki zaśpiewali cudownie , a my również dobrze zatańczyliśmy . Zeszlam zza kulisy i cekałam na chlopakow . Po około 7 minutach zeszli ze sceny . Podeszłam do nich aby im pogratulować .
- świetny występ - uśmiechnęłam się i musnęłam policzek każdego po kolei zaczynając od Liama , a kończąc na Harrym .
- Dzięki , ale też połowa gratulacji należy sie tobie , Caroline - powiedział i usmiechnął się Liam .
- Oj tam , oj tam . Wy zaśpiewaliscie i byliście tam gwiazdami , no i prawdę mówiąc to niedługo nimi będziecie - zaśmialismy się razem . Chłopacy udali się do garderoby aby się przebrać , Po około godzinie ogłoszono wyniki . One Direction przeszli dalej . !
- Chłopaki . ! - rzuciłam się w ich stronę . Niechcący wpadłam na Liama i dotknęłam ustami jeo ust . Poczułam te słodkie wargi . Szybko odeszłam od niego - Na prawdę cie przepraszzam - powiedziałam lekko speszona i spusciłam głowę w dól .
- Nic się nie stało - powieział i mnie do siebie przytulił . Wow , Liam Panye mnie przytula . ! Gdy wypuścil mnie z uścisku uśmiechnęliśmy się .
- No , koniec tego romansowania - między nami stanął Louis śmijąc się .
- Dobra ,dobra . Ty nie lepszy jesteś - powiedział Liam . Wrócilam do domu , mojego domu . Wzięlam kompiel i położyłam się spać . Zanim usnęłam analizowałam cały dzień spędzony z One Direction .
_____
Siemka . < 3
Więc po długim czasie dodałam prolog . Myślę , że wam się spodoba . Pisałam go z autorką bloga www.onedirectionforever.pl - Olą . < 33 Czekam na dużą ilość komentarzy .
Pa . : - **
Krzyki , wrzski i te słowa :
- Już wchodzicie . ! - krzyknął jeden z mężczyzn z mikroportem .
- Niech przedstawienie się zacznie - powiedzialam sama do siebie i wybieglam wraz z innymi na scenę . Włśnie leciała piosenka Kids In America , a śpiewali ją chłopaki z zespołu " One Direction " . Śpiewają na prawdę świetnie , a najprzystojniejszy z nich jest Liam . Ma duże , ciemno brązowe oczy i uroczy uśmiech . Tańczyłam układ , którego uczyłam się prez dwa calutkie miesiące , ale moja praca nie poszła na marne . Chłopaki zaśpiewali cudownie , a my również dobrze zatańczyliśmy . Zeszlam zza kulisy i cekałam na chlopakow . Po około 7 minutach zeszli ze sceny . Podeszłam do nich aby im pogratulować .
- świetny występ - uśmiechnęłam się i musnęłam policzek każdego po kolei zaczynając od Liama , a kończąc na Harrym .
- Dzięki , ale też połowa gratulacji należy sie tobie , Caroline - powiedział i usmiechnął się Liam .
- Oj tam , oj tam . Wy zaśpiewaliscie i byliście tam gwiazdami , no i prawdę mówiąc to niedługo nimi będziecie - zaśmialismy się razem . Chłopacy udali się do garderoby aby się przebrać , Po około godzinie ogłoszono wyniki . One Direction przeszli dalej . !
- Chłopaki . ! - rzuciłam się w ich stronę . Niechcący wpadłam na Liama i dotknęłam ustami jeo ust . Poczułam te słodkie wargi . Szybko odeszłam od niego - Na prawdę cie przepraszzam - powiedziałam lekko speszona i spusciłam głowę w dól .
- Nic się nie stało - powieział i mnie do siebie przytulił . Wow , Liam Panye mnie przytula . ! Gdy wypuścil mnie z uścisku uśmiechnęliśmy się .
- No , koniec tego romansowania - między nami stanął Louis śmijąc się .
- Dobra ,dobra . Ty nie lepszy jesteś - powiedział Liam . Wrócilam do domu , mojego domu . Wzięlam kompiel i położyłam się spać . Zanim usnęłam analizowałam cały dzień spędzony z One Direction .
_____
Siemka . < 3
Więc po długim czasie dodałam prolog . Myślę , że wam się spodoba . Pisałam go z autorką bloga www.onedirectionforever.pl - Olą . < 33 Czekam na dużą ilość komentarzy .
Pa . : - **
Tagi:
Prolog
Bohaterowie . <.3
Caroline Bruce - Siedemnastoletnia Dziewczyna O Błękitnych Oczas Przypominających Kolorem Błekit Oceanu . Uwielbia Śpiewac I Tańczyc . Uwielbia Spędzać Czas Ze Swoją Przyjaciółką Tatianą. Mieszka Sama Gdyż Jej Rodzice Nie Maja Dla Niej Czasu Ważna Jest Dla Nich Tylko Praca. Lecz Szczęście Odnajduje Przy Przyjaciółce I Muzyce.
Tatiana Stoner - Jest Tego Samego Wieku Co Carolie . Ma Cudowne Oczy Zielono-Brązowe. Uwielbia Również Muzyke Jak Jej Przyjaciółka . Ona Rownież Mieszka Sama . Jej Rodzice Są Wspólnikam Rodziców Carolie . Dzięki Temu Ze Dziewczyny Razem Się Trzymaja Mają Na Kim Polegać.
Liam Payne - Jest Osiemnastolatkiem . Ma Prawie 180 Centymetrów Wzrostu I Ciemno Brazowe Oczy. Ma Bardzo Duży Apetyt . Najbardziej Lubi Jesć Batoniki. Ma Najlepsze Relacje Z Zayanem I Niallem.
Zayn Edward Malik - Ma 19 Lat I Jasno Brązowe Oczy . Mierzy 175 Centymetrów Wzrostu. Ma Ciemnie Włosy Które Zawsze Zaczesuje Do Gory . Najlepiej Dogaduje Sie Z Liamem .
Niall James Horan - Jest Osiemnastolatkiem Tak Jak Liam. Ma 171 Centymetrów Wzrostu I Mocno Niebieskie Oczy. Jest Bardzo Zabawny . Gra Na Gitarze.
Harry Edward Styles - Jest Najmlodszy Z Zespołu Ma 17 Lat. Mierzy Około 180 Centymerów Wzrostu Ma Zielone Oczy . Ma Piekny Uśmeich. Najlepiej Dogaduje Sie Z Louisem.
Louis William Tomlinson - Jest Najstarszy Z Zespołu Ma 20 Lat. Ma 175 Centymetrów Wzrostu I Zielono-Niebieskie Oczy . Najlepiej Dogaduje Sie Z Harrym . Ma Świetne Poczucie Humoru .
Catrin Rayan - Chodzi Do Tej Samej Szkoły Co Caroline I Tatiana. Jest Tak Zwanym Plastkiem. Chodziła Juz Z Całą Drużysza Szkolą W Piłce nożnej. Ciągle przegląda Sie W Lusterku I Się Maluje.
Caroline Bruce - Siedemnastoletnia Dziewczyna O Błękitnych Oczas Przypominających Kolorem Błekit Oceanu . Uwielbia Śpiewac I Tańczyc . Uwielbia Spędzać Czas Ze Swoją Przyjaciółką Tatianą. Mieszka Sama Gdyż Jej Rodzice Nie Maja Dla Niej Czasu Ważna Jest Dla Nich Tylko Praca. Lecz Szczęście Odnajduje Przy Przyjaciółce I Muzyce.
Tatiana Stoner - Jest Tego Samego Wieku Co Carolie . Ma Cudowne Oczy Zielono-Brązowe. Uwielbia Również Muzyke Jak Jej Przyjaciółka . Ona Rownież Mieszka Sama . Jej Rodzice Są Wspólnikam Rodziców Carolie . Dzięki Temu Ze Dziewczyny Razem Się Trzymaja Mają Na Kim Polegać.
Liam Payne - Jest Osiemnastolatkiem . Ma Prawie 180 Centymetrów Wzrostu I Ciemno Brazowe Oczy. Ma Bardzo Duży Apetyt . Najbardziej Lubi Jesć Batoniki. Ma Najlepsze Relacje Z Zayanem I Niallem.
Zayn Edward Malik - Ma 19 Lat I Jasno Brązowe Oczy . Mierzy 175 Centymetrów Wzrostu. Ma Ciemnie Włosy Które Zawsze Zaczesuje Do Gory . Najlepiej Dogaduje Sie Z Liamem .
Niall James Horan - Jest Osiemnastolatkiem Tak Jak Liam. Ma 171 Centymetrów Wzrostu I Mocno Niebieskie Oczy. Jest Bardzo Zabawny . Gra Na Gitarze.
Harry Edward Styles - Jest Najmlodszy Z Zespołu Ma 17 Lat. Mierzy Około 180 Centymerów Wzrostu Ma Zielone Oczy . Ma Piekny Uśmeich. Najlepiej Dogaduje Sie Z Louisem.
Louis William Tomlinson - Jest Najstarszy Z Zespołu Ma 20 Lat. Ma 175 Centymetrów Wzrostu I Zielono-Niebieskie Oczy . Najlepiej Dogaduje Sie Z Harrym . Ma Świetne Poczucie Humoru .
Catrin Rayan - Chodzi Do Tej Samej Szkoły Co Caroline I Tatiana. Jest Tak Zwanym Plastkiem. Chodziła Juz Z Całą Drużysza Szkolą W Piłce nożnej. Ciągle przegląda Sie W Lusterku I Się Maluje.
Tagi:
Bohaterowie
Cześć Jestem Karolina .
Będę Pisała Dla Was Opowiadanie. Mam Nadzieję Że Będziecie Miło Spędzać Czas Czytając To Opowiadanie .
Tematem Przewodnim Będzie Zespół " One Direction ". Bardzo Ich Lubie. Jak Dla Mnie Liam I Zayan To Takie Największe Ciacha.
Dobra To Byłoby Na Tyle Mojego Wstepu .
Do Zobaczenia Życzę Miłego Czytania.
Będę Pisała Dla Was Opowiadanie. Mam Nadzieję Że Będziecie Miło Spędzać Czas Czytając To Opowiadanie .
Tematem Przewodnim Będzie Zespół " One Direction ". Bardzo Ich Lubie. Jak Dla Mnie Liam I Zayan To Takie Największe Ciacha.
Dobra To Byłoby Na Tyle Mojego Wstepu .
Do Zobaczenia Życzę Miłego Czytania.
Tagi:
przemyślenia










